Komisja Europejska obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego dla Unii Europejskiej w związku z wojną na Bliskim Wschodzie i nowym kryzysem energetycznym. Bruksela ostrzega, że zamknięcie cieśniny Ormuz oraz wzrost cen paliw mogą spowolnić europejską gospodarkę i podnieść inflację nawet na kilka kolejnych lat.
Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. Gospodarka Wspólnoty zrzeszającej 27 państw wzrośnie w tym roku jedynie o 1,1 proc., podczas gdy jeszcze w 2025 roku prognozowano wzrost na poziomie 1,5 proc. – poinformowała w czwartek Komisja Europejska, cytowana przez agencję „Reuters”.
W porównaniu z jesienną prognozą oznacza to spadek o 0,3 punktu procentowego, mimo że początek 2026 roku oceniano jako stosunkowo dobry. Komisja przewiduje również wzrost inflacji do 3,1 proc. – o jeden punkt procentowy więcej, niż zakładano wcześniej.
Komisja Europejska: UE mierzy się z nowym szokiem energetycznym
– Gospodarka UE mierzy się z nowym szokiem energetycznym – podkreślono w raporcie Komisji Europejskiej.
Według dokumentu wzrost cen energii powoduje wyższe koszty produkcji oraz wzrost cen dla konsumentów, co osłabia popyt i ogranicza konsumpcję. Komisja ostrzega również, że zyski wielu europejskich firm mogą być niższe, a poziom niepewności gospodarczej pozostaje bardzo wysoki.
Pod koniec lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, który odpowiedział atakami na cele w regionie Zatoki Perskiej. W wyniku działań wojennych uszkodzone zostały obiekty energetyczne. Praktycznie zamknięta została również cieśnina Ormuz – kluczowy szlak transportu ropy i gazu pomiędzy Iranem a Omanem.
To właśnie te wydarzenia doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych.

Wysokie ceny energii mogą być odczuwalne jeszcze w 2027 roku
Komisja Europejska zaznacza, że skutki wzrostu cen energii mogą być odczuwalne nawet w 2027 roku. Jednocześnie Bruksela zakłada, że sytuacja będzie się stopniowo poprawiać.
Na przyszły rok prognozowany jest wzrost gospodarczy na poziomie 1,4 proc. oraz inflacja wynosząca 2,4 proc. Europejski Bank Centralny dąży natomiast do osiągnięcia inflacji na poziomie 2 proc., uznawanym za najbardziej korzystny dla gospodarki.
Autorzy raportu podkreślają jednak, że obecny kryzys nie jest porównywalny z szokiem energetycznym z 2022 roku po rosyjskiej agresji na Ukrainę.
– Ważne jest to, że gospodarka UE przeszła w ostatnich latach ogromne zmiany strukturalne – zaznaczyła Komisja Europejska.
Unia jest dziś mniej uzależniona od ropy i gazu niż cztery lata temu, a odnawialne źródła energii odgrywają znacznie większą rolę.
Komisja ostrzegła jednak, że jeśli zakłócenia dostaw energii utrzymają się dłużej, niż obecnie przewidują rynki, prognozy gospodarcze mogą okazać się znacznie gorsze.
Bruksela opowiada się również za kierowaniem pomocy przede wszystkim do najbardziej potrzebujących gospodarstw domowych oraz firm najmocniej dotkniętych kryzysem energetycznym. Zdaniem Komisji szerokie programy wsparcia dla wszystkich obywateli byłyby w dłuższej perspektywie bardzo kosztowne.



