Naujienų srautas

Wiadomości2025.07.22 13:14

Doradca Cichanouskiej: na Litwie nikt nie założy białoruskich „wysp”

Politycy nazywają wypowiedzi białoruskiego opozycjonisty Siarhieja Cichanouskiego o utworzeniu autonomicznych białoruskich regionów („wysp”) na Litwie absurdalnymi, ale zaprzeczają, jakoby opozycja, która uciekła przed reżimem w Mińsku, stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego kraju. We wtorek doradca dyplomatyczny liderki opozycji Swiatłany Cichanouskiej oświadczył, że „nikt nigdy nie stworzy żadnych wysp” i że Białorusini szanują integralność terytorialną Litwy.

Cichanouski oświadczył w programie zamieszczonym w serwisie YouTube, że jeśli obalenie reżimu Aleksandra Łukaszenki się nie powiedzie, Białorusini, którzy opuścili swoją ojczyznę, mogliby stworzyć autonomiczne „wyspy”.

- Chcę mieszkać na Białorusi, dużo o tym myślałem w więzieniu. Jeśli Białorusini nie chcą walczyć, wierzyć we mnie, niech wierzą w kogoś innego, najważniejsze, żeby walczyli i to dawało efekty. Jeśli nie da efektów… Zacznę tworzyć wyspy. W Rosji był taki niemiecki region autonomiczny, był też żydowski. Państwo to przecież ludzie – powiedział białoruski opozycjonista.

Giedrimas Jeglinskas, przewodniczący sejmowej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (NSGK), powiedział BNS, że takie pomysły go zaskakują.

Doradca Cichanouskiej Dzianis Kuczynski oświadczył we wtorek, że „Białorusini nigdy nie kwestionowali i nie będą kwestionować suwerenność i integralność terytorialną Litwy”.

- Nikt nigdy nie stworzy żadnych wysp na Litwie. To po prostu absurd. Litwinizm jest produktem Mińska i służb specjalnych Kremla. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni wszystkim mieszkańcom Litwy za możliwość tymczasowego zamieszkania, ucieczki przed reżimem – czytamy w oświadczeniu.

- Chcemy jak najszybciej wrócić do domu, na Białoruś. Dlatego kontynuujemy naszą walkę. Wy, jak nikt inny, wiecie, co znaczy walczyć z autorytaryzmem i komunizmem. Jesteście dla nas przykładem – czytamy w oświadczeniu.

Doradca Cichanouskiej podkreślił również, że Cichanouski zamierza nauczyć się języka litewskiego, i mówił o konieczności unikania tworzenia „sztucznej wrogości między Białorusinami a Litwinami”.

- Zawsze jesteśmy gotowi przyjąć inne narody uciekające przed prześladowaniami politycznymi, ale przede wszystkim bierzemy pod uwagę własne interesy bezpieczeństwa narodowego. Moim zdaniem, jest to obszar bezpieczeństwa narodowego i na pewno nie pozwolimy na żadną improwizację – powiedział we wtorek z kolei prezydent Litwy Gitanas Nausėda.

- Zrozummy jego sytuację, postarajmy się ocenić ją trzeźwo i nie zamieniajmy od razu tego pomysłu w bardzo duży atak – dodał Nausėda.

Przypomniał, że Cichanouski, który chciał kandydować w wyborach w 2020 r., spędził pięć lat w białoruskim więzieniu.

- Weźmy pod uwagę fakt, że człowiek przez ostatnie kilka lat przebywał w strasznych warunkach i może mieć nieco inne postrzeganie zachodzących w rzeczywistości procesów, skoro spędził wiele lat w ciemnym więzieniu – tłumaczył Nausėda.

- Z pewnością nigdy nie zgodzę się na utworzenie jakichkolwiek wysp. W różnych okresach niepodległości podejmowano próby tworzenia autonomii, które kończyły się fiaskiem, i myślę, że najlepszą drogą jest zjednoczenie Litwy – dodał.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme