Minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys nazywa błędem decyzję Wielkiej Brytanii o niezaproszeniu liderów państw bałtyckich na niedzielne rozmowy kilkunastu europejskich liderów na temat Ukrainy.
- Kiedy krąg (państw uczestniczących - BNS) został rozszerzony (...) błędem było niezaproszenie państw bałtyckich. Postawiliśmy sprawę jasno. Byłem w kontakcie z moimi kolegami z krajów nordyckich, więc mogę zapewnić, że wiadomość została przekazana w ten sam sposób - powiedział szef litewskiej dyplomacji na konferencji prasowej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w poniedziałek.
- Dla nas bardzo ważne jest, aby Europa była przy wspólnym stole, (...) teraz widać wysiłki Europy w celu ukształtowania tego stołu i porządku obrad, dotyczącego przyszłych negocjacji pokojowych – powiedział.
Według ministra, powody, dla których państwa bałtyckie powinny brać udział w takich spotkaniach, są jasne.
- Po pierwsze, to, co państwa bałtyckie i Litwa robią dla Ukrainy, nasze wsparcie zarówno względnie, jak i absolutnie, jest znaczące, tak samo jak to, co robimy dla naszej obrony – powiedział Budrys.
- Ostatecznie jesteśmy państwem przyfrontowym, a wszystkie konsekwencje jednego czy drugiego porozumienia dotyczącego Ukrainy będą bezpośrednio odczuwalne na Litwie, dlatego musimy być obecni – dodał minister.
Tak mówił po spotkaniu liderów wielkich państw kontynentu w Londynie, na którym zobowiązali się do zwiększenia wydatków na obronność i stworzenia koalicji, która zapewni realizację ewentualnego pokoju w Ukrainie.
W spotkaniu wzięli udział przywódcy Francji, Niemiec, Danii, Włoch, Turcji, NATO i Unii Europejskiej.
Przed spotkaniem premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer odbył zdalną rozmowę z przywódcami państw bałtyckich.
Asta Skaisgirytė, doradczyni prezydenta Gitanasa Nausėdy, powiedziała w weekend, że Starmer przeprosił kraje bałtyckie za to, że nie zaprosił ich do Londynu.
- Byliśmy zadowoleni z tego modelu, jeśli mówimy, że nie może być wielkiej konferencji, musi być mniejsza grupa krajów, to jest odpowiedź - powiedział Budrys.
Minister nie powiedział, czy Litwa otrzymała wyjaśnienie, dlaczego nie została zaproszona na spotkanie w Londynie.
- Najważniejszą rzeczą dla nas jest zapewnienie, że w przyszłości uda się tego uniknąć - powiedział.

