Naujienų srautas

Wiadomości2025.01.23 15:28

Od potęgi do zapomnienia: wystawa w Pałacu WKL przywraca pamięć o rodzie Paców

Renata Dunajewska, LRT.lt 2025.01.23 15:28

Blisko 300 eksponatów: obrazy, grafiki, rzeźby, tkaniny, wyroby złotnicze i inne sztuki użytkowe, rysunki i projekty, stare fotografie, autentyczne dokumenty i starodruki, broń i zbroje, inne pamiątki historyczne z muzeów, bibliotek, archiwów, kościołów, klasztorów, kolekcji prywatnych (w sumie aż od ponad 50 właścicieli) z Litwy, Polski i Ukrainy. Mowa jest o wystawie „Pacowie. Lilie w ogrodzie historii”, którą do 26 stycznia można obejrzeć w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie.

Zdaniem prof. Anny Sylwii Czyż, głównej kuratorki wystawy, pomysłodawczyni i autorki koncepcji, wystawa podzielona jest na pięć części i w tych pięciu częściach, w pięciu obszarach opowiada się o dziejach tej rodziny, o jej początkach, o jej koneksjach, powiązaniach z innymi rodami Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale też o ich dokonaniach na niwie politycznej i kościelnej. Wystawa opowiada o fundacjach artystycznych i też o ich siedzibach, bo przecież każda rodzina musi mieć, gdzie mieszkać, czyli posiadać swoje pałace.

Rody Radziwiłłów czy Sapiehów, najbardziej znane rodziny arystokratyczne na Litwie, mają potomków, choć ich status i liczba mogą się różnić w zależności od gałęzi rodziny oraz historii ich majątków i tytułów.

Ród Paców to również bardzo znana rodzina szlachecka z terenu Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mająca swoje korzenie na Litwie. Pacowie byli jednym z ważniejszych rodów magnackich, a ich historia jest związana z polityką, wojskowością i kulturą tego okresu. Obecnie nie ma przedstawicieli rodu Paców i mówi się o nich znacznie mniej.

– W 1835 r. umiera Ludwik Michał Pac, czyli ostatni z rodu. Co prawda, przez kilkadziesiąt lat żyje jego córka Ludwika, która wyszła za mąż za Sapiehę, ale mamy sytuację, w której tak naprawdę pamięć o tym rodzie zanika, bowiem nie ma kontynuacji. Oczywiście, ród był znany historykom i badaczom sztuki. W archiwach, bibliotekach zajmowali się historią, dokonaniami tego rodu, ale w powszechnym odbiorze on zniknął. Ogromne podziękowania dla Pałacu Wielkich Książąt Litewskich, że możemy ten ród przywrócić pamięci społecznej – powiedziała prof. Anna Sylwia Czyż.

Zdaniem historyk sztuki, ten stan rzeczy utrudnia przygotowywanie wystawy i zebranie eksponatów.

– Te wszystkie obiekty są rozproszone, bowiem nie było jednego spadkobiercy, a przy tym jeszcze okres historyczny – XIX w., rozbiory - był bardzo trudny i w związku z tym dorobek Paców uległ zatarciu – wyjaśnia kuratorka wystawy.

Wśród najważniejszych eksponatów pomysłodawczyni koncepcji wymienia tapiserie, m.in., pięć tapiserii Michała Kazimierza Paca, które zostały wykonane w latach 60. i 70. XVII wieku w Brukseli.

– One są nie tylko piękne same w sobie, ale świadczą też o doskonałym guście Michała Kazimierza Paca. Świadczą też o jego bogactwie – zaznaczyła.

– Na pewno wskazałabym na przepiękne portrety autorstwa Daniela Schulza. Są to portrety ukazujące Krzysztofa Zygmunta Paca i jego żonę Klarę Isabelle de Mailly Lascaris. Wskazałabym też na przepiękny portret niemowlęcia ich syna, który, niestety, zmarł w parę dni po urodzeniu. Ale jest to niezwykle wzruszający portret, jeden z niewielu tak naprawdę portretów niemowląt w sztuce polsko-litewskiej. Zwróciłabym uwagę na delię, która została wyjęta z trumny Krzysztofa Zygmunta Paca, która jest jedynym tego typu zabytkiem zachowanym i w Polsce, i w Litwie. To jest delia z Pożajścia i w Polsce nie mamy tak pięknie zachowanej tkaniny. Oczywiście, ta wystawa składa się z wielu przepięknych obrazów. Można też przypomnieć o portrecie Sybilli Magdaleny Pacówny. Nigdy nie pokazywany portret na wystawie, który prezentuje nam opatkę klasztoru benedyktynek wileńskich – powiedziała Anna Sylwia Czyż.

Na wystawie oglądamy kilkuletni trud całej ekipy, bo eksponaty były wypożyczane jak z instytucji państwowych, tak i z prywatnych kolekcji, ale też i z instytucji kościelnych. Zebranie eksponatów z pięćdziesięciu kilku instytucji oraz koordynowanie działań prowadził Pałac Wielkich Książąt Litewskich.

Jeśli mówimy o rodzinie Paców, przede wszystkim na myśl nam przychodzi kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu.

– To jeden z najwspanialszych kościołów nie tylko Litwy, nie tylko Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ale w ogóle europejski. To absolutna klasa światowa – uważa historyk sztuki.

Z tego kościoła na wystawę zostało przywiezionych kilka eksponatów.

– Raczej myślimy o takich pamiątkach związanych z osobą fundatora tego kościoła, czyli Michałem Kazimierzem Palcem i znajdziemy bęben wojskowy, skrzynię wojskową oraz portret ukazujący go na tle bitwy pod Chocimiem w 1673 r. – stwierdziła pomysłodawczyni wystawy.

Herbem Paców jest podwójna lilia. Zdaniem kuratorki, to jest herb, który został nadany Pacom w czasie Unii horodelskiej.

– Musimy myśleć w sposób historyczny o tym herbie i o lilii. W okresie nowożytnym, kiedy lilia funkcjonowała w propagandzie rodowej Paców, była kwiatem bardzo pozytywnym, kojarzonym z Maryją. I dlatego, jak popatrzymy na fasadę kościoła Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie, to zobaczymy wieloznaczny napis „Regina Pacis funda nos in pace”. I tutaj znowu Pacowie odwołują się do Maryi jako swojej Królowej – wyjaśniła Anna Sylwia Czyż.

Pacowie byli jednym z najbogatszych rodów, którzy się bardzo udzielali dla państwa. Przede wszystkim pracowali dla niego, a później dla siebie.

– Dla państwa i dla siebie albo też i odwrotnie. To były czasy, kiedy tak naprawdę nie było życia prywatnego. Wszystko działo się w sposób publiczny i ta ich działalność prywatna przekładała się na działalność publiczną, a publiczna na życie prywatne – zaznaczyła znawczyni dziejów rodu Paców.

Prof. Anna Sylwia Czyż bada historię tej zamożnej rodziny, napisała monografię o Pacach, o ich fundacjach artystycznych.

– Napisałam książkę o fundacjach artystycznych Stefana i jego dwóch synów, czyli Krzysztofa Zygmunta i Mikołaja Stefana Paców. Ale pisałam też o Michale Kazimierzu Pacu i przepięknym kościele św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie. Pisałam o Sybilli Magdalenie Pacównie, która zaprojektowała fasadę kościoła św. Katarzyny, a więc kościoła benedyktynek wileńskich. Wiele tych tematów „pacowskich” przez to moje akademickie życie się przewinęło – powiedziała.

Profesor uważa, że najważniejszym przedstawicielem rodziny z całą pewnością jest Krzysztof Zygmunt Pac, najwybitniejsza postać, doskonale wykształcony, wielki umysł, wielki intelekt, bardzo sprytny politycznie.

– Myślę też, że nie wolno pominąć Ludwika Michała Paca, tego ostatniego z rodu, bo zdaje się, że w nim też skupiły się wszystkie cnoty, wszystkie przymioty intelektualne. I stąd też postrzegamy go jako wybitnego kolekcjonera, bo takim był, patrząc na jego zbiory – stwierdziła.

Wystawa „Pacowie. Lilie w ogrodzie historii” będzie inspiracją do pogłębiania wiedzy o tej rodzinie. Historyk sztuki, badająca ród Paców, uważa, że z całą pewnością zostało jeszcze mnóstwo nieodkrytych aspektów dotyczących tej rodziny.

– Cały czas czekają na swoich odkrywców takie postacie, jak chociażby biskup żmudzki Kazimierz Pac. Bardzo ciekawe obiekty z nim związane można zobaczyć na wystawie. Na pewno Ludwik Michał Pałac cały czas czeka na swojego biografistę, ale też oczywiście różne pamiątki, różne dzieła sztuki po Pacach cały czas czekają na swoje opracowanie – podkreśla prof. Anna Sylwia Czyż.

Pacowie mieli liczne posiadłości w całej Litwie, w całym Wielkim Księstwie Litewskim. Byli rodziną znaczącą. Dziś Pacowie są raczej postaciami historycznymi. Nadal pozostają ważnym elementem w badaniach genealogicznych i historycznych.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane