Doradca prezydenta Vaidas Augustinavičius uważa, że korzystanie ze smartfonów w placówkach edukacyjnych powinno być regulowane jasną ustawą, a nie pozostawiane do decyzji poszczególnych szkół.
– Jeśli chcemy regulować media społecznościowe, to najpierw musimy odrobić zaległe lekcje na Litwie w bardziej praktycznych kwestiach, takich jak uregulowanie używania smartfonów w placówkach edukacyjnych – powiedział doradca prezydenta podczas wtorkowej konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim.
– Jest oczywiste, że (...) w Sejmie mógłby pojawić się konsensus, aby regulować korzystanie ze smartfonów na mocy ustawy, zamiast pozostawiać każdej szkole samodzielne podejmowanie decyzji, co prowadzi do różnych możliwości i różnych rozwiązań – podkreślił.

Słowa te padły po wtorkowej konferencji w Pałacu Prezydenckim pt. „Ochrona dzieci i młodzieży przed szkodami w przestrzeni elektronicznej”, podczas której przedstawiciele różnych instytucji dyskutowali o bezpieczeństwie dzieci w internecie.
Jak pisała agencja BNS, parlament już w kwietniu przyjął poprawki zobowiązujące szkoły do opracowania zasad korzystania z telefonów komórkowych. Mają one opierać się na rekomendacjach przedstawionych w sierpniu ubiegłego roku przez Ministerstwo Oświaty i Nauki.
Przewidują one jednak, że szkoły same określą w swoich wewnętrznych regulaminach, w jaki sposób będzie ograniczane korzystanie z prywatnych telefonów komórkowych, jakie środki kontroli zostaną zastosowane, aby zapewnić przestrzeganie zasad korzystania z urządzeń inteligentnych, a także jakie będą konsekwencje nieprzestrzegania ustaleń.

Podczas rozpatrywania tych poprawek część polityków podkreślała, że szkoły potrzebują jednolitych zasad dotyczących korzystania z telefonów komórkowych w placówkach.
Według Vaidasa Augustinavičiusa wszystkie eksperckie dyskusje na kolejnych szczeblach rządowych mają pomóc w wypracowaniu jasnych rozwiązań.
– W tej dyskusji pojawi się wiele bardzo trudnych kwestii, takich jak możliwość wprowadzenia weryfikacji wieku w mediach społecznościowych, zapewnienie kontroli rodzicielskiej nad treściami, czy też wprowadzenie ostrzeżeń lub oznaczeń dotyczących szkód dla zdrowia psychicznego w produktach elektronicznych – podobnie jak ma to już miejsce w innych obszarach, na przykład w profilaktyce alkoholowej czy antytytoniowej – dodał Vaidas Augustinavičius.
Z kolei minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz również podkreślił, że szybko rozprzestrzeniająca się pornografia dziecięca wymaga jak najszybszego podjęcia działań.

– Widzimy, jak rozprzestrzenia się pornografia dziecięca, jak sieci internetowe są wykorzystywane do werbowania młodych ludzi – poprzez rozpowszechnianie nieodpowiednich treści lub bezpośredni kontakt z dziećmi i młodzieżą, wciągając ich w działalność przestępczą. Uważam, że w takich sprawach nigdy nie jest za późno nie tylko rozmawiać, ale przede wszystkim działać i podejmować konkretne kroki – powiedział minister Władysław Kondratowicz.
W opublikowanym we wtorek raporcie o stanie krajowego cyberbezpieczeństwa stwierdzono, że szczególnie gwałtownie wzrosła skala cyberprzemocy – liczba potwierdzonych przypadków w 2025 roku, w porównaniu z 2024 rokiem, wzrosła około trzykrotnie, a w ciągu trzech lat – ponad pięciokrotnie.
Odnotowano również 18-procentowy wzrost zgłoszeń dotyczących internetowych treści związanych z seksualnym wykorzystywaniem dzieci, przy czym większość tych materiałów jest przechowywana na serwerach znajdujących się poza granicami kraju.





