Naujienų srautas

Wiadomości2024.07.31 13:00

Zbrodnia w Miednikach: symbol upadającego imperium i determinacji Litwy

Martyna Pikelytė, ELTA 2024.07.31 13:00

W rocznicę masakry w Miednikach prezydent Gitanas Nausėda zapewnia, że tragedia, która wydarzyła się 33 lata temu, świadczy o mizerności kremlowskiego reżimu. Przywódca kraju ma nadzieję, że Rosja, która powtarza podobne działania, poniesie klęskę w wojnie z Ukrainą.

– Zbrodnia popełniona w tym miejscu 33 lata temu miała świadczyć o sile okupantów. Zapamiętamy ją jednak na zawsze jako znak bezsilności upadającego imperium. Tragedia po raz kolejny pokazała słabość reżimu, który w końcu nieuchronnie przegrał. Uważam, że tak jak na Ukrainie, obecny reżim rosyjski poniesie klęskę – powiedział Nausėda podczas uroczystości w Miednikach.

– Nasi oponenci wciąż mylą przemoc z prawdą. Dlatego po raz kolejny czeka ich rozczarowanie. Nie ma potężniejszej siły niż ci, którzy walczą o wolność, sprawiedliwość i godność ludzką. Nie ma większej zachęty do poświęceń niż świadomość, że ostatnie resztki ludzkości kończą po drugiej stronie – podkreślił przywódca kraju.

Przewodnicząca Sejmu Viktorija Čmilytė-Nielsen podziela zdanie głowy państwa i uważa, że wojna prowadzona przez Rosję w Ukrainie jest świadectwem próby odrodzenia upadłego imperium.

– W międzyczasie wiele się zmieniło, zarówno na Litwie, jak i na świecie. Imperium, które upadło ponad trzy dekady temu, próbuje się odrodzić i skonsolidować swoją władzę. Najbardziej krwawym i wymownym przykładem jest wojna przeciwko Ukrainie (...) Ale jedno się nie zmieniło. To bezwarunkowa determinacja w obronie naszej wolności. To była najważniejsza rzecz wtedy i pozostaje najważniejszą rzeczą teraz – powiedziała Čmilytė-Nielsen w swoim przemówieniu.

Jednocześnie premier Ingrida Šimonytė podkreśliła, że Litwa w ciągu ostatnich trzech dekad stała się znacznie silniejsza jako kraj.

– Litwa utrzymała się, najeźdźcy zostali zmuszeni do odwrotu. Po pewnym czasie, być może zbyt długim, uspokoiliśmy się, myśląc, że tragedia w Miednikach powinna być postrzegana jako wyjątek, a nie reguła. Musieliśmy jednak przyznać się do tego błędu. Musimy uznać prawdę, że należy mieć nie tylko solidną granicę państwową i mocny szlaban na granicy z Białorusią, ale także nowoczesną armię, silnych sojuszników i zjednoczone społeczeństwo zdeterminowane do walki – powiedziała Šimonytė podczas wydarzenia.

– Mówimy głośno o zagrożeniach i naszej rosnącej sile, nie dlatego, że jesteśmy zaciekli, ale po to, by dać do zrozumienia każdemu porywaczowi, że nie warto nas atakować – podkreśliła.

Vytautas Landsbergis, przewodniczący Rady Najwyższej – Sejmu Restytucyjnego, również porównał zachowanie Sowietów sprzed 33 lat do obecnych działań Rosji w Ukrainie.

– Nie musimy usprawiedliwiać bombardowania szpitala dziecięcego, mówiąc, że jeśli chcecie to powstrzymać – poddajcie się. Tak samo było na Litwie. Mówili nam: będziemy dźgać, palić, niszczyć, a potem zabijać. Jeśli chcecie to zatrzymać, poddajcie się, odwołajcie swoją niepodległość i bezpieczeństwo granic – powiedział Landsbergis, wyjaśniając działania kremlowskiego reżimu.

– Stamtąd (z Ukrainy – ELTA) przyjdzie odpowiedź na to, czy Europa jest i pozostanie Europą, czy też zamieni się w Putinopę. (...) Putinoidy nie chcą, by Rosja przegrała. Oto droga do Putinopy, a (premier Węgier – ELTA) Orban stoi przy bramie – podkreślił.

31 lipca 1991 r. na posterunku granicznym z Białorusią, w Miednikach, radzieccy OMON-owcy zabili 7 celników i policjantów, którzy strzegli granicy państwowej. W masakrze przeżył tylko jeden celnik Tomas Šernas, który odniósł niezwykle ciężkie rany.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane