W kopalni węgla kamiennego w południowo-zachodniej Polsce zginął górnik w wyniku nagłego podziemnego wstrząsu.
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 15:30 czasu lokalnego na głębokości 650 metrów. W strefie objętej silnym wstrząsem znajdowało się dziewięciu górników. Ośmiu z nich zdołało samodzielnie wydostać się na powierzchnię, natomiast jeden pracownik pozostał pod ziemią bez kontaktu.
Utrzymująca się aktywność sejsmiczna początkowo uniemożliwiała prowadzenie akcji ratunkowej. Ratownicy musieli przez kilka godzin czekać w podziemnej bazie, aż zmniejszy się ryzyko kolejnych wstrząsów. Choć wstrząs poważnie zdeformował i zwęził wyrobisko, późnym wieczorem ratownikom udało się dotrzeć do zagrożonego rejonu. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego (CSRG) skierowała na miejsce dwie specjalistyczne drużyny ratownicze oraz jednostkę pomiarową.
Wyższy Urząd Górniczy (WUG) oraz służby ratownicze kopalni poinformowały, że ratownicy dotarli do uwięzionego górnika wieczorem, a akcję zakończono o godzinie 22:20 czasu lokalnego. Po przetransportowaniu 40-letniego mężczyzny do bazy ratowniczej lekarz stwierdził jego zgon.

Trzech ewakuowanych górników zostało przebadanych przez ratowników medycznych na powierzchni. Dwóch z nich trafiło do szpitala – jeden doznał urazu głowy, drugi urazu uda.
„Eko-Plus” jest jedną z dwóch działających w Polsce prywatnych kopalń węgla należących do polskiego kapitału. Przedsiębiorstwo, założone w 2010 roku, eksploatuje złoża dawnej kopalni i zatrudnia blisko 400 osób.
Wstrząsy górotworu, obok wybuchów metanu i pyłu węglowego, należą do najczęstszych zagrożeń w polskim górnictwie. Według danych WUG w regionach wydobycia węgla każdego roku rejestruje się około 1,5 tys. silnych zjawisk sejsmicznych o magnitudzie przekraczającej 1,7 stopnia. Większość z nich nie powoduje jednak szkód ani ofiar. Są one najczęściej skutkiem uwalniania naprężeń w górotworze wywołanych działalnością wydobywczą.
Środowy wypadek był drugą śmiertelną ofiarą w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku oraz czwartą w całym sektorze górniczym. W ubiegłym roku w polskim górnictwie odnotowano łącznie 16 ofiar śmiertelnych, z czego 12 w kopalniach węgla kamiennego.



