Naujienų srautas

Wiadomości2024.06.28 12:42

„Kazali wykonywać rosyjski hymn narodowy”. Wspomnienia żołnierzy, którzy przeżyli niewolę

Ieva Kuraitytė, LRT.lt 2024.06.28 12:42

Obrońcy Ukrainy Serhij, Hennadij i Maksym przebywali w rosyjskiej niewoli przez prawie dwa lata. Żołnierze opowiedzieli LRT.lt o pojmaniu i strasznych warunkach, w jakich byli przetrzymywani. - Mam nadzieję, że Litwa nigdy nie doświadczy tego, czego doświadczył nasz kraj – mówi Hennadij, który przeżył niewolę.

Pochodzący z Mariupola Serhij Hudziuk i Hennadij Zbandut bronili miasta tak długo, jak tylko mogli. Po jego upadku wycofali się do zakładów Azovstalu. Tutaj walczyli przez prawie trzy miesiące.

- W czasie wojny byliśmy świadkami wielu okropności, gdy Rosjanie próbowali „pomóc” miastu. Obserwowaliśmy ślady pozostawione przez rosyjskie rakiety, a także ciała cywilów na ulicach. Nikt nie był w stanie ich zebrać – mówi Serhij.

- Przestaliśmy myśleć o sobie. Wiedzieliśmy tylko, że musimy wykonywać rozkaz – bronić Mariupola – wspomina Hennadij.

Wreszcie otoczeni i stale atakowani obrońcy Azovstalu nie mieli już nic do walki z Rosjanami. Wtedy usłyszeli rozkaz poddania się.

- Byliśmy pierwszymi, którzy zostali schwytani. Zabraliśmy ze sobą dwóch rannych żołnierzy – podkreśla Hennadij.

Maksym Pałtanin, zwykły robotnik, został zmobilizowany zaraz po wybuchu wojny – 5 marca 2022 r. Żołnierz bronił Charkowa, który nawet teraz, po ponad 2 latach wojny, przeżywa silne ataki Rosji.

- Jak zawinili cywile w Charkowie? Dlaczego zabija się, gdy po prostu idą do sklepów? Wiem, że niektóre domy cywilne, samochody w Charkowie są właśnie wysadzane w powietrze. Mogą tam być dzieci – mówi żołnierz.

Po trzech miesiącach walk na froncie w Charkowie Maksym trafił do niewoli.

W niewoli rosyjskiej

- Pierwszego dnia kazano nam zapomnieć o istnieniu Konwencji Genewskiej – opowiada Hennadij.

On i Serhij byli trzymani razem. Mężczyźni mówią, że Rosjanie nie nazywali ich jeńcami wojennymi, wymyślili dla nich nowe określenie – „ludzie stawiający opór specjalnej operacji wojskowej”.

- Jedzenie nie ma znaczenia. Najtrudniejsze było to, że w niewoli byliśmy pod ciągłą presją psychiczną. Nie wiedzieliśmy, co wydarzy się następnego dnia, przez następne 30 minut – wyjaśnia Serhij.

Mężczyźni mówią, że Rosjanie nazywali ich faszystami, nazistami.

- Słowo “źle” nie jest w stanie opisać, jak okropnie nas potraktowali - nie jak ludzi, ale jak zwierzęta. Zrobiono im pranie mózgu, myśleli, że są po to, żeby nas, wszystkich Ukraińców, uratować – podkreśla Maksym.

Oprócz braku żywności i opieki medycznej odnotowuje się poniżanie, tortury, wykorzystywanie seksualne, wyroki śmierci, a nawet morderstwa.

Być może najbardziej znaną tragedią jest masakra w więzieniu w Oleniwce, kiedy w wyniku eksplozji zginęło 53 ukraińskich jeńców wojennych. Większość z nich to obrońcy „Azowstalu”.

- Były dni, kiedy czułem, że nie chcę już żyć – przyznaje Maksym. Mówi, że obozy jenieckie przypominały mu lata czterdzieste XX w., a jedyną nowoczesną rzeczą w nich były kamery monitorujące.

Ukrainiec mówi także o braku żywności i środków medycznych. Według niego, tym, którzy odczuwali silny ból, podawano jedynie antybiotyki.

Maksym przebywał w pięciu obozach jenieckich. Twierdzi, że najgorszy z nich był ten ostatni. Tutaj ośmiu jeńców musiało stać w bezczynności przez 16 godzin w celi o wymiarach 2x5 m.

- Nie można ze sobą rozmawiać. Po prostu staliśmy od rana do wieczora. Kazali śpiewać hymn Rosji i pamiętać każdą literę hymnu, każdy przecinek, każdą kropkę, kto go napisał i jak wygląda rosyjska flaga. Jeśli nie możesz odpowiedzieć na te pytania, jesteś torturowany. Nie można ze sobą rozmawiać, tylko patrzeć przed siebie. Ma się pół minuty na jedzenie – mówi żołnierz, który przeżył rosyjską niewolę.

Serhij mówi też, że wielu wziętych do niewoli ukraińskich żołnierzy zostało skazanych na 10–20 lat więzienia za przestępstwa, których nie popełnili. Według niego, kazano im podpisać dokumenty o wymianie więźniów.

- Wracali po podpisaniu dokumentów skazujących ich za przestępstwa, których w rzeczywistości nie popełnili, lub po prostu byli bici, ponieważ ich nie podpisali – wyjaśnia.

- Każdego dnia byliśmy torturowani tylko dlatego, że jesteśmy Ukraińcami. Pewnie robili to, żeby pokazać, że jest się Ukraińcem, a nie człowiekiem. To po prostu ludobójstwo i nic nie można z tym zrobić. Zdarzały się przypadki, gdy ludzie po prostu umierali podczas tortur – swoimi przeżyciami dzieli się Maksym.

Żołnierze twierdzą też, że nie widzieli pracowników Czerwonego Krzyża.

- Znam wiele miejsc, w których przetrzymywani są nasi żołnierze i wiemy na pewno, że nie ma tam Czerwonego Krzyża – podkreśla Serhij. Kijów wielokrotnie krytykował pasywność tej organizacji w ogarniętym wojną kraju.

Mężczyźni nie ukrywają trudno o tym wszystkim rozmawiać. Wielu Ukraińców nadal jest przetrzymywanych przez Rosjan. Według Serhija, po każdym takim wywiadzie Rosjanie monitorujący przestrzeń informacyjną jeszcze bardziej torturują Ukraińców.

- Wielu mężczyzn jest w niewoli i chcę prosić o ich uwolnienie, ponieważ przebywają tam od ponad dwóch lat. A warunki są okropne – żadnej pomocy lekarskiej, wyłącznie tortury – podkreśla Maksym.

Jak jednak nie załamać się w tak strasznych warunkach?

- Naprawdę miałem nadzieję, że mój syn i żona żyją i że ich spotkam. Rozmawiałem o tym w myślach z Bogiem – odpowiada na pytanie Serhij.

Maksym twierdzi, że siły dodawały mu nie tylko myśli o bliskich, ale także wspólne uwięzienie.

- Był jeden żołnierz – Dima, który w zeszłym roku w niewoli obchodził swoje 30. urodziny. Bardzo mi pomógł – mówi.

Dla Hennadija filarem była wiara w przyszłość rodzinnego miasta. Przed wojną rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na temat rozwoju Mariupola.

- Kiedy walczyłem i byłem w niewoli, marzyłem o wolnym Mariupolu. Nadal wierzę, że powstanie tam obiecany przez prezydenta Zełenskiego park wodny – zauważa Ukrainiec.

Wreszcie ojczyzna

Po 22 miesiącach niewoli Serhij i Hennadij wrócili do domu. Maksym przeżył w niewoli rosyjskiej 19 miesięcy.

- Niezapomniane uczucie. Czujesz się, jakbyś miał drugie urodziny, chociaż w pewnym sensie są to pierwsze, bo nikt nie spodziewa się, że zostanie wypuszczony – mówi Serhij.

- W drodze do Dniepru przejeżdżaliśmy przez wszystkie wsie. Była noc i we wszystkich wioskach ludzie wychodzili ze światłami i krzyczeli „Sława Ukrainie”. Wtedy w końcu odczułem, że jestem w swojej ojczyźnie – wspomina Hennadij.

Ukraińscy żołnierze, którzy powrócili z niewoli, prowadzili rehabilitację na Litwie przy pomocy organizacji „Back to Life”. Mówią, że jest to dla nich szczególnie ważne, bo szpitale na Ukrainie są przepełnione. Poza tym na Litwie panuje cisza.

- W Ukrainie codziennie słyszy się ostrzeżenia nalotowe. I jest tu cicho. Można cieszyć się ciszą. Wojna dotyka każdej ukraińskiej rodziny, nie ma regionu, który jej nie doświadczył. I ta cisza leczy. Ukraina tego nie ma, trzeba o to walczyć – podkreśla Serhij.

Żołnierze zaznaczają, że po takich przeżyciach bardzo potrzebna jest rehabilitacja, aby wrócić do zdrowia nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Wszyscy jednak twierdzą, że jak tylko będą mogli, wrócą na front.

- Bardzo ważne jest, aby każdy sąsiad Rosji wiedział, że może ona przynieść jedynie smutek i przerażenie. Mam nadzieję, że Litwa nigdy nie doświadczy tego, czego doświadczył nasz kraj w ciągu tych lat. Bronimy świata – zapewnia Hennadij.

Żołnierze wyrażają frustrację faktem, że choć wojna rozpoczęła się już w 2014 r., Zachód jak dotąd miał trudności z wynegocjowaniem jednolitej odpowiedzi. Podkreślają, że Ukraina nie jest granicą dla Rosji, kraj żyje wojną, więc będzie się przesuwał dalej na Zachód. Ukraińcy uważają, że sami Rosjanie popierają agresję Władimira Putina.

Jednak ukraińscy żołnierze również nie mają wątpliwości – Rosja już przegrała.

- Moskwa już przegrała. Jeśli spojrzymy na propagandę, to wciąż żyją przeszłością, podczas gdy Ukraina walczy o przyszłość. Im szybciej społeczność międzynarodowa to uzna, tym szybciej osiągniemy pokój. Mamy przyszłość, a oni żyją w Związku Sowieckim – twierdzi Hennadij.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane