Naujienų srautas

Wiadomości2024.05.15 09:20

Poszukiwania ofiar totalitaryzmów: IPN prowadzi prace w Kalwarii Wileńskiej

Renata Dunajewska, LRT.lt 2024.05.15 09:20

Pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN od szeregu lat poszukują miejsc pochówku ofiar totalitaryzmów - zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. W ubiegłym roku rozpoczęto prace w Kalwarii Wileńskiej. 

Szacuje się, że w trzech zbiorowych mogiłach, zlokalizowanych przy figurze Matki Boskiej, pochowano pierwotnie od 30 do 76 osób. Niespełna 20 lat po wojnie sowieci wysadzili w powietrze część kaplic kalwaryjskich, a wraz z nimi zniszczono wspomnianą figurę.

Według różnych szacunków mogą być tu pochowani żołnierze Armii Krajowej polegli w bitwie pod Krawczunami – Nowosiółkami (w ramach operacji „Ostra Brama”) 13 lipca 1944 r. Celem prac jest weryfikacja, czy na badanym obszarze pozostają szczątki, które nie zostały ekshumowane w 1979 r.

Historyk Paweł Nowik, pracownik Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN powiedział, że pracownicy IPN na Litwie, szczególnie na Wileńszczyźnie, pracują już od szeregu lat.

– Współpracujemy z litewskimi archeologami, poszukujemy ofiar totalitaryzmów. Szukamy przede wszystkim żołnierzy Armii Krajowej, również innych, którzy zginęli w czasie wojny. Poszukujemy również Polaków – ofiar cywilnych, zabitych przez Niemców czy Sowietów – wyjaśnił Nowik.

Historyk dodał, że zanim dojdzie do prac archeologicznych, to prace muszą wykonać historycy. Pracownicy jadą w teren, rozmawiają z mieszkańcami, wypytują szczegóły. Szukają przede wszystkim informacji w książkach, w dokumentach źródłowych, w archiwach.

Należy zauważyć, że tereny w szybkim czasie się zmieniają, co utrudnia poszukiwania. Dlatego też specjaliści analizują stare mapy, stare zdjęcia lotnicze. Przede wszystkim szukają też charakterystycznych punktów w terenie.

– Tutaj nieocenioną rolę odnoszą nasi archeolodzy, którzy potrafią czytać na podstawie ziemi. Jest to bardzo żmudna, ale też taka praca, która przynosi wymierne korzyści, tylko wymaga dużo czasu. My najczęściej prowadzimy odwierty sondażowe. Jeżeli znajdziemy anomalia, wówczas wykopujemy sondaże. Często te prace trwają tygodniami, jednak w bardzo wielu przypadkach dochodzi do sukcesu. Takim naszym sukcesem jest m.in. odnalezienie mogił żołnierzy Armii Krajowej w miejscowości Drużyle czy niedaleko miejscowości Raubiszki – stwierdził historyk.

Obecnie specjaliści IPN pracują w Kalwarii Wileńskiej obok obecnego upamiętnienia przy stacji Drogi Krzyżowej.

– Jak się okazuje, mogiły nie są dokładnie pod upamiętnieniem. Są nieco dalej. Udało nam się już zidentyfikować dwie mogiły. Jedna została ekshumowana. Szczątki obecnie zostały przewiezione do zakładu na Uniwersytecie Wileńskim. Ostatecznie chcemy, żeby ci żołnierze byli pochowani w swoim pierwotnym miejscu.

Ostatecznym i głównym celem pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN jest też identyfikacja zwłok. Obecna nauka daje taką możliwość dzięki badaniom genetycznym.

– Dlatego też tutaj wielki apel do mieszkańców o to, aby rodziny ofiar zgłaszały się do nas. Na tej podstawie możemy potwierdzić tożsamość. Jeżeli nie ma żyjących rodzin, potrafimy również robić identyfikację na podstawie DNA pobieranych z grobów najbliższych – rodziców, rodzeństwa – apeluje Paweł Nowik.

Pracownikom IPN pomagają wolontariusze ze Stowarzyszenia Odra-Niemem. Bez nich praca nie postępowała by tak szybko. Pierwsze mogiły zostały już odnalezione. Ale liczba jest ofiar jest o wiele większa.

– W pierwszej mogile znaleźliśmy 10 osób. Podejrzewamy, że jeszcze są co najmniej dwie takie mogiły. Według zebranych relacji pod Krawczunami poległo około 80 żołnierzy. Nie mam pewności, czy oni wszyscy zostali pochowani w tym jednym miejscu. Być może zostali pochowani w innych lokalizacjach w Kalwarii. I tu też prośba do mieszkańców – jeżeli znają państwo historie związane z tym tematem, bardzo proszę o kontakt poprzez redakcję – stwierdził rozmówca.

Pierwsza mogiła, która została odnaleziona, była już ekshumowana. Według dokumentów do tej ekshumacji doszło w 1979 roku. Był to okres sowiecki.

– Tamta ekshumacja była zrobiona w sposób bardzo niedbały. Zabrano tylko część kości. Można powiedzieć, że zniszczono szkielety, zabrano czaszki, być może kości górnych części ciała. Natomiast wiele z tych szczątków, również w układzie anatomicznym, pozostało w ziemi i my to teraz jesteśmy w stanie potwierdzić – wyjaśnił Paweł Nowik.

Według niego, wiadomo jest, że byli to żołnierze, którzy zginęli w czasie walk.

– Natomiast to, że byli to żołnierze polscy możemy potwierdzić na podstawie odnajdowanych przedmiotów. Są to guziki z orzełkami w koronie, są to orzełki z czapką, również inne przedmioty, odznaki półkowe, przedwojenne. Tutaj nie mamy co do tego wątpliwości – dodał.

Naukowiec podkreślił, że ci żołnierze byli chowani w mundurach, byli chowani w taki sposób, jak zginęli. Przy jednym żołnierzu znaleziono granat. Saperzy zneutralizowali go na miejscu.

– Dlatego odnajdujemy fragmenty butów. Dlatego odnajdujemy fragmenty pasków, fragmenty mundurów – stwierdził.

Na tym etapie prace w Kalwarii Wileńskiej będą prowadzone do trzeciej dekady maja. Wszystkie prace są prowadzone w porozumieniu ze stroną litewską. Strona polska uzyskała wszystkie wymagane zgody. Również pracuje tu litewski archeolog.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane