W piątek lider rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny został pochowany na Cmentarzu Borysowskim w Moskwie. Polityka
Wdowa po Nawalnym, Julia, która przebywa poza Rosją i nie mogła uczestniczyć w pogrzebie, wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że „będzie go kochać na zawsze". Nawalna podziękowała mężowi za „26 lat absolutnego szczęścia, nawet ostatnie 3”, kiedy jej mąż był więziony w Rosji.
- Za twoją miłość, za twoje bezwarunkowe wsparcie dla mnie, za twoją umiejętność rozśmieszania mnie nawet z więzienia, za to, że zawsze o mnie myślałeś. Nie wiem, jak mam bez ciebie żyć, ale postaram się, żebyś był ze mnie szczęśliwy, dumny, kiedy tam będziesz. Nie wiem, czy mi się uda, ale spróbuję. Na pewno kiedyś się spotkamy. Nie powiedziałam ci tak wiele, mam dla ciebie tyle piosenek na moim telefonie, głupich i zabawnych, naprawdę okropnych piosenek, ale są o nas i naprawdę chcę, żebyś je usłyszał. Chcę widzieć, jak ich słuchasz, śmiejesz się i mnie przytulasz. Będę cię kochać na zawsze. Spoczywaj w pokoju – napisała Nawalna.
Zwolennicy Nawalnego, którzy przyszli, aby go pożegnać, skandować „Nawalny, ty się nie bałeś, my też się nie boimy“, „Nie dla wojny".
Jednym z haseł było ,,Wpuście nas, żeby się pożegnać!”, ponieważ służby utrudniały żałobnikom dostanie się na cmentarz.
Viorstka, powołując się na nienazwane źródła w rosyjskich strukturach władzy, napisała, że urzędnicy nie planują aresztowań „chyba że będzie to absolutnie konieczne".
Jak dotąd nie potwierdzono żadnych aresztowań.

O porządek publiczny dbają uzbrojeni funkcjonariusze służb.
O śmierci 47-letniego Nawalnego w odległym więzieniu za kołem podbiegunowym poinformowano 16 lutego. Zwolennicy Nawalnego i wielu międzynarodowych obserwatorów jest przekonanych, że nie może być mowy o śmierci z przyczyn „naturalnych”, jak stwierdza akt zgonu.
Wdowa po liderze opozycji, Julia Nawalnaja, jego zespół i działacze na rzecz praw obywatelskich oskarżają prezydenta Rosji Władimira Putina o zamordowanie polityka. Według matki Nawalnego, Kreml chciał pochować go w tajemnicy, ale ona się temu sprzeciwiła.









