Julia Nawalna, wdowa po zmarłym liderze rosyjskiej opozycji Aleksieju Nawalnym, powiedziała w środę, że obawia się, iż pogrzeb jej męża, zaplanowany na piątek w Moskwie, zostanie zakłócony i może dojść do aresztów.
- Nie jestem jeszcze pewna, czy będą one pokojowe, czy też policja zatrzyma tych, którzy przyjdą pożegnać się z moim mężem - powiedziała Nawalna w Parlamencie Europejskim.
Nawalna, która obwiniła prezydenta Rosji za morderstwo jej męża, powiedziała, że „Putin jest przywódcą zorganizowanego gangu przestępców”.
- Nie macie do czynienia z politykiem, macie do czynienia z krwawym bandytą – dodała.
Pogrzeb odbędzie się w piątek
Ceremonia pogrzebowa lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego odbędzie się w piątek w kościele na południu Moskwy, poinformowali współpracownicy polityka.
- Pogrzeb Aleksieja odbędzie się 1 marca o godzinie 14:00 (13:00 czasu litewskiego). Prosimy o wcześniejsze przybycie - poinformował zespół Nawalnego w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych w środę.

W sobotę, ponad tydzień po śmierci Aleksieja Nawalnego, rosyjskie władze w końcu przekazały szczątki polityka, który zmarł w arktycznej kolonii karnej, jego matce. Sojusznicy Nawalnego twierdzą, że była to próba opóźnienia publicznej ceremonii pogrzebowej.
W ogłoszeniu pogrzebowym podano, że nabożeństwo odbędzie się w cerkwi prawosławnej Ikony Matki Bożej - Ukój Mój Smutek. Zmarły zostanie pochowany na pobliskim cmentarzu w Borysowie.
Jego współpracownicy twierdzą, że trudno było znaleźć kościół chętny do zorganizowania nabożeństwa.
- Zaczęliśmy szukać kościoła i sali na 1 marca. Wszędzie odmawiano nam czegokolwiek. W niektórych miejscach powiedziano nam, że mają zakaz - powiedział Iwan Żdanow, współpracownik Nawalnego mieszkający na wygnaniu.
- Nie obchodzi nas przesłanie. Aleksiej musi zostać pochowany. Jeśli ktoś chce mieć szansę się pożegnać, lepiej przyjść wcześniej - dodał.
Żdanow, dyrektor Fundacji Na Rzecz Walki z Korupcją, powiedział również, że pogrzeb był pierwotnie planowany na czwartek, dzień rocznego sprawozdania Putina, ale nikt nie zgodził się na zorganizowanie pogrzebu w tym terminie.
- Prawdziwy powód jest jasny. Kreml rozumie, że w dniu, w którym pożegnamy Aleksieja, Putin i jego przesłanie nie będą nikomu potrzebne - napisał Żdanow w mediach społecznościowych Telegram.
47-letni Nawalny, najgłośniejszy krytyk prezydenta Władimira Putina, zmarł 16 lutego po spędzeniu trzech lat w więzieniu pod zarzutami potępionymi przez niezależne grupy praw człowieka i kraje zachodnie jako odwet za sprzeciwianie się Kremlowi. Nawalny miał odbyć karę 19 lat pozbawienia wolności w specjalnej kolonii reżimowej pod zarzutem ekstremizmu.




