W piątek wieczorem w Wilnie odbędzie się protest solidarności z Palestyną. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na sytuację humanitarną w Strefie Gazy oraz zaapelować do litewskich władz o zakończenie współpracy z Israel w związku z oskarżeniami o zbrodnie wojenne i łamanie prawa międzynarodowego.
W centrum Wilna odbędzie się protest poświęcony sytuacji w Gazie. Organizatorzy wydarzenia zapowiadają, że celem demonstracji jest zwrócenie uwagi społeczeństwa i instytucji państwowych na – jak określają – okupację Palestyny przez Izrael, kryzys humanitarny oraz katastrofę ekologiczną w Strefie Gazy.
Według organizatorów Litwa, jako sygnatariusz międzynarodowych konwencji, ma obowiązek reagować na przypadki ludobójstwa i zbrodni wojennych.
– Litwa w 1996 roku ratyfikowała Konwencję ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, zobowiązując się do podejmowania działań mających na celu jego powstrzymanie. W 2007 roku ratyfikowała również Konwencję Genewską dotyczącą ochrony ofiar wojny – podkreślono w komunikacie organizatorów.
Przypomniano również, że Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości rozpatruje sprawę wniesioną przez Afrykę Południową przeciwko Izraelowi dotyczącą zarzutów ludobójstwa w Gazie.
Z kolei Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakazy aresztowania wobec premiera Izraela Benjamina Netanyahu oraz byłego ministra obrony Yoava Gallanta w związku z podejrzeniami popełnienia zbrodni wojennych.
Organizatorzy demonstracji twierdzą, że w świetle tych wydarzeń dalsza współpraca Litwy z Izraelem jest „moralnie i prawnie nieuzasadniona”.
Protest organizują grupy Vilne Bund, Poppies oraz grupa solidarności studenckiej Uniwersytetu Wileńskiego.
Jak wcześniej informowano, Izrael w ostatnich tygodniach znacząco rozszerzył działania militarne w Strefie Gazy. Według danych lokalnego Ministerstwa Zdrowia, cytowanych przez agencję Reuters, od 8 kwietnia w palestyńskim terytorium zginęło 120 osób.

