Część społeczności żydowskiej apeluje, by w miejscu dawnego Wileńskiego Pałacu Koncertów i Sportu nie tworzyć miejsca pamięci, lecz zachować znajdujący się tam stary żydowski cmentarz na Śnipiszkach.
– To były Wileński Pałac Koncertów i Sportu. Były. Ale to nie są byłe cmentarze – to istniejące cmentarze, na których pochowano tysiące ludzi. To cmentarze, które Sowieci bezczelnie sprofanowali, budując Pałac Sportu – powiedział podczas konferencji prasowej przedstawiciel organizacji Chabad Lubawicz na Litwie, rabin Sholom Ber Krinsky.
– Czy potraficie sobie wyobrazić, że gdyby Sowieci postawili taki odrażający obiekt na innych litewskich cmentarzach, Litwini proponowaliby jego zachowanie? – pytał.
Rabin podkreślił, że sprzeciwia się tworzeniu miejsca pamięci w miejscu dawnego Pałacu Sportu, ponieważ cmentarz nadal tam istnieje.
– Nie możemy budować obiektu pamięci dla czegoś, co istnieje teraz, co jest żywe. (…) Prosimy, aby tam, gdzie był cmentarz, pozostał cmentarz – mówił.
– Litwa ma szansę postąpić zgodnie z sumieniem, nie zachowywać się jak Sowieci, którzy niszczyli wszystko i z nikim się nie liczyli. Trzeba zostawić cmentarz tam, gdzie jest, i otoczyć go murem – dodał rabin.
Krinskis zaznaczył, że mieszka w Wilnie od ponad 30 lat i widział, jak miasto „zmieniło się z postsowieckiego w piękną europejską stolicę”.
– Tak jak wtedy, ponad 30 lat temu, ludzie oddawali życie i wychodzili na ulice, by wyzwolić się z imperium zła, tak samo dziś musimy twardo trzymać się swoich wartości i powiedzieć: „Nie, to jest niemoralne, to jest niesprawiedliwe”. Nawet jeśli stoją za tym interesy i pieniądze, musimy bronić wartości – podkreślał.
– Zwracamy się do litewskiej odwagi i inicjatywy, którą pokazano przy upadku Związku Sowieckiego, i prosimy, aby tam, gdzie był cmentarz, pozostał cmentarz – mówił.
Były profesor języka jidysz na Uniwersytecie Oksfordzkim Dovid Katz powiedział, że najstarszy nagrobek odnaleziony podczas wykopalisk archeologicznych na starym cmentarzu żydowskim w Śnipiszkach pochodzi z 1487 r.

– Można odnaleźć więcej takich nagrobków, setki, a może tysiące. Można je odrestaurować i to miejsce stanie się celem pielgrzymek, tak jak stało się to we Frankfurcie i innych miastach – mówił.
Według niego architektura budynku nie jest na tyle wyjątkowa, by zasługiwała na ochronę.
– Jako człowiek z Nowego Jorku mogę chyba zgodzić się z wieloma Litwinami, że architektura sowiecka jest barbarzyńska. W tym konkretnym Pałacu Sportu naprawdę nie ma nic wyjątkowego. Można się wręcz śmiać z twierdzenia, że ten obiekt jest dziedzictwem wartym ochrony – powiedział Katz.
– Wystarczy spojrzeć w internet, by znaleźć niemal identyczne budynki w Czelabińsku, Biszkeku, Stawropolu, Mińsku czy wielu innych postsowieckich miastach. Jeśli komuś podoba się dach, można go przenieść do parku albo innego miejsca, gdzie jest miejsce dla sowieckich reliktów – dodał.
Krinskis zgodził się, że wartość architektoniczna budynku jest wątpliwa.
– Zażartuję: jeśli komuś podobają się takie budynki, może zacząć sprzedawać ich modele. To świetny pomysł na biznes. Zobaczylibyśmy wtedy, ilu Litwinów chciałoby mieć miniaturę tego okropnego budynku – może kilku – powiedział rabin.
Zarówno Krinskis, jak i Katz uważają, że budynek Pałacu Sportu powinien zostać zburzony.
– To trudna decyzja, ale uczciwa i niesowiecka – podkreślił rabin.
Według niego inicjatorzy akcji na rzecz zachowania cmentarza nie zwracali się jeszcze do władz.
– Ale jeśli trzeba będzie złożyć pismo, zrobimy to – zapowiedział.
Nausėda: Pałac Sportu to symbol rozwoju naszej architektury, burzenie byłoby nieodpowiedzialne
Tym czasem prezydent Gitanas Nausėda powiedział, że dawny Wileński Pałac Koncertów i Sportu jest symbolem pewnego okresu rozwoju litewskiej architektury, dlatego jego wyburzenie byłoby nieodpowiedzialne.
– To obiekt naszego dziedzictwa architektonicznego, (…) dlatego burzenie czegoś, co jest uznawane za wartość architektoniczną i symbol określonego etapu rozwoju naszej architektury, byłoby – moim zdaniem – działaniem nieodpowiedzialnym – powiedział w piątek dziennikarzom podczas wizyty w strażnicy granicznej w Podwariańcach.

LRT.lt przypomina, że Sejm rozpoczął w tym tygodniu rozpatrywanie projektu uchwały przygotowanego przez grupę parlamentarzystów, przewidującego przekształcenie Wileńskiego Pałacu Koncertów i Sportu w centrum kongresowe przy jednoczesnym upamiętnieniu dawnego cmentarza żydowskiego i działalności Sąjūdisu.
Parlamentarzyści chcą, by Pałac Sportu otrzymał status obiektu dziedzictwa kulturowego chronionego przez państwo o znaczeniu narodowym. Obecnie ma status obiektu chronionego o znaczeniu regionalnym.
Zdaniem rządu Ingi Ruginienė budynek w centrum Wilna mógłby zostać przekształcony w żydowski obiekt pamięci, upamiętniający także wydarzenia, które utorowały Litwie drogę do niepodległości.
Pałac Koncertów i Sportu został wybudowany w 1971 roku nad Wilią, na terenie dawnych żydowskich cmentarzy działających tam od XVI wieku. Judaizm surowo zabrania naruszania żydowskich grobów.




