Prezydent Gitanas Nausėda, który spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Gabrieliusem Landsbergisem w sprawie mianowania ambasadorów, twierdzi, że na osiągnięcie porozumienia potrzeba „trochę więcej czasu”.
- Nic nie stoi na przeszkodzie, wystarczy tylko trochę więcej czasu. Wczoraj zrobiliśmy naprawdę duży krok – powiedział w czwartek Nausėda.
W związku z nieporozumieniem pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Spraw Zagranicznych, dzisiaj zamrożone jest powoływanie 13 przedstawicieli Litwy, w tym w Polsce.
Zdania instytucji różniły się także w kwestii możliwości kontynuacji pracy Ambasadora w Wielkiej Brytanii Eitvydasa Bajarūnasa i Ambasadora przy NATO Deividasa Matulionisa.
Nausėda powiedział w czwartek, że wkrótce ponownie spotka się z Landsbergiem.

- Oboje poświęciliśmy trochę czasu na przemyślenie bardzo konkretnych kandydatur i myślę, że jeśli zrobimy drugi krok, można w zasadzie powiedzieć, że praca została wykonana – powiedział prezydent.
- Mam nadzieję, że wszystkie kropki na „i” zostaną dodane – powiedział.
Prezydent oświadczył, że omówił z ministrem kandydatów na wszystkie ambasady.
- Kiedy mówisz o tak szerokim spektrum ludzi, chcesz, aby zasoby dyplomatyczne były optymalnie wykorzystywane, jak też pojawiały się ciekawe myśli i propozycje. Jeśli uda nam się je wdrożyć, myślę, że skuteczność naszych misji dyplomatycznych może tylko wzrosnąć – stwierdził Nausėda.
Landsbergis powiedział po spotkaniu z prezydentem, że rozmowa była „konstruktywna, normalna” i że poszukuje się kompleksowego rozwiązania sprawy.



