Wczoraj wieczorem w Ambasadzie RP w Wilnie odbyło się spotkanie polskiej społeczności na Litwie z marszałkiem Sejmu RP Szymonem Hołownią, który z pierwszą swoją zagraniczną wizytą przyjechał właśnie do naszego kraju. Wśród zebranych byli polscy ministrowie, politycy, doradcy najwyższych rangą polityków w kraju oraz społecznicy, przedstawiciele świata sztuki i kultury. Na spotkaniu zabrakło prezesa największej polskiej organizacji na Litwie ZPL i przewodniczącego AWPL-ZChR Waldemara Tomaszewskiego.
Hołownia zwracając się do litewskich Polaków mówił, że jego pierwsza zagraniczna wizyta na Litwie nie była przypadkowa.
- Bardzo zależy mi na tym, żeby pokazać, że relacje polsko-litewskie - z całą ich złożonością - dla mnie osobiście, jak również dla całego polskiego parlamentu, są bardzo ważne. Mamy najbliżej do siebie - mówił.
Dodał, że „historycznie Litwa i Polska zawsze były rodzeństwem”.
- Rodzeństwo ma między sobą zawsze różne sytuacje. Raz jest łatwiej, raz trudniej. Są piękne i trudne momenty. W tej chwili mamy agresora za ścianą. Ten fakt w bardzo jasny sposób powinien poukładać nasze relacje - powiedział.

Marszałek RP wskazał, że właśnie dlatego podczas spotkań z przedstawicielami władz Litwy apelował o to, „żeby jak najszybciej z pożytkiem dla ludzi załatwić wszystkie sprawy, które przez lata nie były załatwiane”.
- Jest to konieczne po to, by móc iść dalej w tej nowej rzeczywistości. W czasach pokoju mogliśmy się spierać o znaki diakrytyczne, dzisiaj jednak potrzebujemy energii dla krytycznie ważnych rzeczy, jakim jest nasze fizyczne bezpieczeństwo. Litwa i Polska wiele rzeczy mogą razem zrobić –zaznaczył podczas spotkania z Polakami Hołownia.
Wyraził zrozumienie, że kwestia języka dla narodowej tożsamości we wszystkich swoich formach wyrazu – mówionej i pisanej, jest ważna.

- Jestem przekonany, że w różnorodności jest siła współczesnych narodów, a nie ich słabość. Czas na nowy rozdział w stosunkach Polski i Litwy. Musimy budować mądre relacje z takimi krajami jak Litwa, gdyż świat jaki znaliśmy, właśnie się skończył – apelował marszałek Sejmu RP.
- Chciałbym skupić się na tym, jak pomóc wszystkim tym, którzy spodziewają się wsparcia od państwa polskiego, żeby Polacy mieszkający na Litwie zawsze czuli się dumnymi obywatelami Republiki Litewskiej, jednocześnie niosąc w sercu polskość - mówił.
Dodał, że jest przekonany, iż „uregulowanie sytuacji Polaków mieszkających na Litwie sprawi, że projekt nowego rozdziału unii polsko-litewskiej może być perfekcyjnie rozegrany”.
- Chcę zapewnić, że Litwa, państwa bałtyckie będą zawsze naszym strategicznym partnerem w budowaniu europejskiego i światowego bezpieczeństwa - oświadczył.

Marszałek Sejmu RP podkreślił, że nie tylko rządy, ale również parlamenty odgrywają istotną rolę w kształtowaniu polityki zagranicznej i wzajemnych relacji między państwami.
Zapewnił, że przewodniczący obu parlamentów nadal będą się regularnie kontaktować.
Hołownia zapytany przez LRT.lt o rolę, jaka w relacjach polsko-litewskich przypadnie Waldemarowi Tomaszewskiemu, był ostrożny.
- Jest to sprawa, którą powinna w jasny i precyzyjny sposób ułożyć społeczność polska na Litwie. Wiele słyszałem o nim i dobrego, i złego na temat różnych działań, które były podejmowane – przyznał Hołownia.
Dodał, że nie spotkał się w tych dniach z Tomaszewskim.
- Dla mnie jako marszałka Sejmu najważniejsze jest to, żeby jednoczyć i szukać tego, wokół czego możemy się zgromadzić. Ze wszystkimi ludźmi dobrej woli będę w tej sprawie współpracował. Natomiast rola pana Tomaszewskiego nie jest przedmiotem ani mojej agendy, ani żadnych spotkań. To nazwisko nie pojawiało się też w moich rozmowach bilateralnych – powiedział dla LRT.lt Hołownia.

Aleksander Radczenko, doradca prawny przewodniczącej Sejmu Litwy Viktoriji Čmilytė-Nielsen przyznał, że Hołownia wśród litewskich polityków budzi ogromne zainteresowanie.
- Marszałek jest bardzo charyzmatyczny, empatyczny i otwarty, nie szuka słowa w kieszeni – powiedział Radczenko.
Dodał, iż marszałek podczas swoich przemówień podkreślił kwestie bezpieczeństwa i wspólnych wyzwań Polski i Litwy.
- Usłyszeliśmy bardzo ważny sygnał, że Litwa i kierunek bałtycki w dyplomacji parlamentarnej Polski będzie bardzo ważnym akcentem. Jednocześnie wskazał, że powinny być rozwiązane kwestie prawne polskiej mniejszości na Litwie – po spotkaniu Hołowni z polską społecznością powiedział Radczenko.
Dodał, że marszałek RP nawiązał bardzo dobry kontakt z przewodniczącą litewskiego parlamentu Viktoriją Čmilytė-Nielsen.
- Z ust Szymona Hołowni otrzymaliśmy zapewnienie, że Litwa nadał pozostanie w polskiej myśli politycznej jako ważny strategiczny partner – powiedział Radczenko.

Artur Ludkowski, doradcza premier Litwy Ingridy Šimonytė w rozmowie z LRT.lt wskazał, że wizyta Hołowni pokazuje, jak ważne jest partnerstwo polsko-litewskie.
- Poruszone zostały najważniejsze pytania geopolityczne, jak też aktualne problemy polskiej mniejszości na Litwie, czyli te, które od dekad są rozwiązywane, przede wszystkim z oświatą na czele – powiedział Ludkowski.
Dodał, że w najbliższych latach „możemy spodziewać się dobrych relacji z Polską”.
- Pradziadkowie Hołowni pochodzą z Wileńszczyzny, z kolei sam marszałek pochodzi z Białegostoku, zatem rozumie Kresy. Litwa i Polska są skazane na współpracę – podsumował Ludkowski.
Minister sprawiedliwości Ewelina Dobrowolska po przemówieniu Hołowni w ambasadzie RP powiedziała dla LRT.lt, że wizyta marszałka jest potwierdzeniem tego, iż pomyślność relacji polsko-litewskich jest szczególnie ważna w obliczu zagrożenia, jakim jest Rosja.

- Zwycięstwo Ukrainy jest niezbędne dla zachowania granic. Wsparcie dla objętej wojną Ukrainy nie może skończyć się dziś czy jutro. Dlatego ważna jest jednomyślność i wspólne cele. Tak jak wspomniał pan marszałek, wsparcie dla Ukrainy jest priorytetem zarówno dla Polski, jak i Litwy – powiedziała Dobrowolska.
Dodała, że wizyta Hołowni w Wilnie jest też symbolicznym gestem.
- Relacje polsko-litewskie to nie tylko wojna w Ukrainie czy wspólne granice, ale też sprawy mniejszości polskiej na Litwie. Kiedy mówimy o bezpieczeństwie UE i NATO, widzimy jak duże znaczenie na arenie międzynarodowej odgrywają Polska i Litwa. Mówimy jednym głosem również w sprawie trybunału karnego dla Putina – podkreśliła minister sprawiedliwości.
- Jestem przekonana, iż relacje między parlamentami Litwy i Polski oraz współpraca z Senatem czy współdziałanie każdego posła obu krajów jest gwarancją kontynuacji tematów, które nas łączą oraz rozwiązania tych kwestii, które nas dzielą – powiedziała Dobrowolska.

Rita Tamašunienė, posłanka na Sejm RL dla LRT.lt powiedziała, że dobrą wiadomością od przedstawiciela polskiego parlamentu jest to, że „już wkrótce powstanie grupa bilateralna po stronie Polski”.
- Stosunki polsko-litewskie na płaszczyźnie parlamentarnej będą rozwijać się znacznie prężniej. Marszałek RP podkreślił, że liczy na wypełnienie artykułów zapisanych w traktacie polsko-litewskim, co pozwoli skupić się na bezpieczeństwie Europy oraz wsparciu Ukrainy – powiedziała posłanka.
Zapytana, dlaczego na sali nie ma prezesa największej polskiej organizacji na Litwie ZPL i przewodniczącego AWPL-ZChR Waldemara Tomaszewskiego, odpowiedziała, że „Waldemar jest na sesji parlamentarnej w Strasburgu”.

Marszałek Sejmu Szymon Hołowna od poniedziałku przebywa z dwudniową wizytą w Wilnie. Wczoraj spotkał się z przewodniczącą Sejmu Viktoriją Čmilytė-Nielsen, prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą oraz premier Ingridą Šimonytė. Wieczorem w Ambasadzie RP w Wilnie odbyło się spotkanie z przedstawicielami polskiej mniejszości. Dziś spotkał się ze studentami oraz społecznością Uniwersytetu Wileńskiego.









