Mimo zapewnień rządu, że żądania polskich rolników zostaną spełnione, wznawiają oni blokadę transportu towarowego na przejściu Medyka-Szeginie na granicy z Ukrainą. Informację potwierdził Roman Kondrów, lider stowarzyszenia „Podkarpackiej oszukanej wsi”.
Przewodniczący dodał, że rolnicy nie otrzymali jeszcze pisemnych gwarancji od premiera Donalda Tuska. Dlatego postanowili wznowić blokadę.
Kondrów oświadczył, że blokada zostanie zaostrzona. Przez granicę będzie wpuszczana tylko jedna ciężarówka na godzinę. Blokada nie dotyczy samochodów ciężarowych przewożących pomoc i sprzęt wojskowy, materiały wybuchowe oraz szybko psującą się żywność.

Rolnicy rozpoczęli protest pod koniec listopada. Żądają oni m.in. państwowych dotacji na zakup zboża, dodatkowych pieniędzy na kredyty płynnościowe i utrzymania podatku rolnego na dotychczasowym poziomie. Jednym z najważniejszych postulatów jest przywrócenie praktyki wydawania zezwoleń ukraińskim przewoźnikom, która została zniesiona umową z Unią Europejską do 30 czerwca 2024 r. W wyniku protestu kolejki ukraińskich ciężarówek ciągnęły się przez dziesiątki kilometrów.



