Ukraina przeprowadziła minionej nocy ataki na rafinerię ropy naftowej pod Moskwą oraz inne cele w Rosji i na okupowanych terytoriach Ukrainy – poinformował w czwartek prezydent Wołodymyr Zełenski.
Ukraiński przywódca określił te uderzenia jako uzasadnioną odpowiedź na rosyjskie ataki.
– Już po raz drugi w tym tygodniu uderzono w moskiewską rafinerię ropy naftowej. Trafione zostały także cele w obwodzie rostowskim oraz na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. To całkowicie uzasadniona odpowiedź na rosyjskie ataki na nasze miasta i społeczności – napisał Zełenski w serwisie X.
W czwartek Ukraina przeprowadziła największy od kilku lat atak dronowy na Moskwę. W jego wyniku doszło do kilku pożarów w stolicy Rosji i jej okolicach, a z największego lotniska w kraju ewakuowano pasażerów – poinformowali urzędnicy.
Na niezweryfikowanych nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać było gęste słupy czarnego dymu unoszące się nad panoramą miasta oraz drony przelatujące nad głowami mieszkańców.
Celem ataku była rafineria ropy naftowej w moskiewskiej dzielnicy Kapotnia. Ten sam zakład został zaatakowany przez ukraińskiego drona również we wtorek.
Najbardziej ruchliwe rosyjskie lotnisko – moskiewskie Szeremietiewo – poinformowało, że podczas ataku ewakuowano pasażerów do „bezpiecznych miejsc” oraz ograniczono ruch lotniczy.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że rosyjska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 180 dronów zmierzających w kierunku stolicy. Z kolei rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że w nocy przechwycono ponad 500 ukraińskich bezzałogowców.
Według rosyjskiej państwowej agencji TASS był to największy atak na Moskwę od co najmniej dwóch lat.
Od początku pełnoskalowej wojny w lutym 2022 roku Rosja niemal codziennie atakuje Ukrainę przy użyciu dronów i rakiet.

