W poniedziałek otworzy się przejście graniczne Uhrynów-Dołhobyczów dla pustych ciężarówek wyjeżdżających z Ukrainy – powiadomił w niedzielę minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow.
Kierowcy, którzy rozpoczęli swój protest 6 listopada, domagają się przyznania ukraińskim firmom przewożącym towary zezwoleń handlowych, a także chcą zawiesić pozwolenia na prowadzenie działalności firmom założonym na Ukrainie po rosyjskiej inwazji.
W niedzielę służby graniczne w Kijowie ogłosiły, że przejście Uhrynów-Dołhobyczów zostanie otwarte od poniedziałku dla pustych ciężarówek jadących z Ukrainy do Polski. Obecnie przez przejście mogą przejeżdżać tylko samochody osobowe i autobusy.
Zgodnie z komunikatem, otwarcie przejścia jest jednym z szeregu środków wdrażanych w celu odblokowania granicy, zmniejszenia kolejek i zwiększenia przepustowości granicy ukraińsko-polskiej.
W piątek Kijów wskazał, że konsekwencje protestu polskich kierowców ciężarówek będą katastrofalne, dodając, że ukraińscy kierowcy utknęli na granicy w strasznej sytuacji.
Po obu stronach granicy utworzyły się ogromne kolejki, a wielu kierowców utknęło w swoich pojazdach w ujemnych temperaturach i z niewielkimi zapasami żywności.
W ubiegłym tygodniu Warszawa oświadczyła, że zwiększy kontrole ukraińskich ciężarówek poruszających się po drogach prowadzących do granicy, aby uspokoić protestujących przewoźników.
Ale protesty trwają nadal. W piątek dołączył do nich jeden z największych słowackich związków zawodowych kierowców ciężarówek, twierdząc, że wycofanie zezwoleń dla Ukrainy stawia ich w niekorzystnej sytuacji.

