Mimo dobrych stosunków dwustronnych Warszawa oczekuje, że Wilno zwróci większą uwagę na sprawy polskiej mniejszości narodowej, stwierdził Ambasador RP na Litwie Konstanty Radziwiłł.
Polski dyplomata podkreślił, że Litwa i Polska ściśle współpracują zarówno przy realizacji różnych projektów dwustronnych, jak i w formatach międzynarodowych, rozwiązując kwestie bezpieczeństwa i rozwoju w Unii Europejskiej.
- W ostatnim czasie niesłychanie ważnym jest temat bezpieczeństwa i wzmocnienia wspólnej flanki NATO, integracji Ukrainy do struktur euroatlantyckich. Oba państwa bardzo intensywnie wspierały ten pomysł przejścia od koncepcji odstraszania do odstraszania i obrony. Mamy wspólny pogląd na kwestie zagrożenia. Jednym głosem mówimy o ochronie wschodniej granicy UE i NATO - dodał.
- Litwa i Polska w bezprecedensowy sposób wspierają Ukrainę. Przekonujemy do tego naszych partnerów na całym świecie. Jednocześnie zachowujemy się odpowiedzialnie, myśląc o własnym bezpieczeństwie, dlatego aktywnie współpracujemy w tym zakresie. Sprawa ukraińskiego zboża w żadnym wypadku nie zmniejsza wysiłku, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy. Jesteśmy na dobrej drodze do rozwiązania tego problemu, także we współpracy z Litwą - podkreślił Ambasador.

Radziwiłł wyraził nadzieję, że Litwa ostatecznie rozwiąże kwestię możliwości zapisywania nazw miejscowości w języku polskim tam, gdzie mieszka liczna mniejszość polska czy zalegalizuje pisownię znaków diakrytycznych w dokumentach.
– Mimo problemów, dostrzega się wyraźne zmiany. Na pewno Polska docenia postęp w zakresie zapisywania nazwisk obywateli Litwy narodowości polskiej z użyciem litery „w“ i dwuznaków, jak również przygotowania do przywrócenia egzaminu z języka polskiego na państwowej maturze. Nie można nie zauważyć, że oczekiwanie społeczności polskiej, jak i samej Rzeczpospolitej są takie, żeby pójść jeszcze kilka kroków dalej. Musimy rozumieć, że szkoły mniejszości narodowych mają być traktowane ze szczególną uwagą, co jest częstą praktyką w licznych krajach Europy. Chcielibyśmy, aby szkoły mniejszości były poddawane kryteriom, które uwzględniają ich wyjątkowość – uznał Radziwiłł.

Dyplomata podkreślił, że Litwa ratyfikowała Ramową Konwencję o Ochronie Mniejszości Narodowych, ale nie przyjęła jeszcze Ustawy o mniejszościach narodowych.
- Dyskusja czy widmo likwidacji szkół chcielibyśmy mieć na zawsze za sobą. Wydaje się, że Litwa ma dobrą możliwość - o czym wspominała m.in. przewodnicząca Sejmu Viktorija Čmilytė-Nielsen - wprowadzić rozwiązanie w postaci Ustawy o mniejszościach narodowych narodowych - wspomniał Ambasador.

Radziwiłł zapewnił, że ani wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych w Polsce, ani przyszłoroczne wyniki wyborów do Sejmu na Litwie nie wpłyną na bliskie wzajemne stosunki obu krajów.
Briefing prasowy został zorganizowany w związku z rocznicą podpisania Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów.
– 20 października 1791 r. Sejm Czteroletni uchwalił akt, którego rocznicę obchodzimy. Niewątpliwie słowo „zaręczenie“ zmierza do upodobnienia tej relacji do opartej na zobowiązaniu związanym z zaufaniem – w zupełności jak między kochającymi się, przysięgającymi sobie ludźmi. Ten dokument przede wszystkim regulował wspólne zarządzanie państwem. Mówił o równej liczbie przedstawicieli Korony i Litwy w tzw. komisjach rządowych, jak też wojskowej i skarbowej – tłumaczył dyplomata.
Opracowała Ewelina Knutowicz.





