Wiceprzewodniczący Sejmu Paulius Saudargas twierdzi, że nie widzi powodu do strajku nauczycieli, gdyż podwyżki płac są przewidziane w porozumieniu ogólnokrajowym.
- Nie postawiliśmy jeszcze kropki w tej historii. Nie mogliśmy dojść do porozumienia w jednym dniu, to zaplanowaliśmy drugie spotkanie na piątek. Widzę jednak tutaj sporo politykierstwa, bo nie widzę realnej podstawy do podjęcia takiej decyzji, jak strajk – stwierdził Saudargas, komentując wtorkowe negocjacje ministerstwa z nauczycielami.
Według niego, podwyżka planowana jest na przyszły rok, ale w tym roku nie jest to nawet możliwe.

- Żądanie co do podniesienia wynagrodzeń już teraz, od pierwszego września, jest po prostu nie do zrealizowania, bo tegorocznego budżetu nie można zmienić – stwierdził wiceprzewodniczący Sejmu.
Minister oświaty, nauki i sportu Gintautas Jakštas podczas wtorkowych negocjacji ze związkami zawodowymi nie osiągnął porozumienia w sprawie podwyżki pensji nauczycieli w przyszłym roku.



