Siedmiu na dziesięciu mieszkańców Litwy, że obecny system wypłacania diet radnym stwarza możliwości nadużyć, wynika z sondażu Vilmorus przeprowadzonego na zlecenie BNS.
70,5 proc. respondentów stwierdziło, że obecny system powinien być zmieniony, ponieważ stwarza możliwości nadużyć w zakresie diet. 26,6 proc. respondentów wskazało, że nie ma zdania na ten temat.
2,9 proc. respondentów stwierdziło, że obecne ustalenia są dobre i nie wymagają zmian.
W ubiegłym tygodniu przewodniczący sejmowych frakcji zgodzili się na zniesienie tzw. „kosztów urzędowania" w samorządach i wypłacanie radnym stałego wynagrodzenia i w wysokości jednej piątej wynagrodzenia mera.
Debata na temat diet samorządowców rozpoczęła się wraz z uruchomieniem przez dziennikarza i działacza społecznego Andriusa Tapinasa inicjatywy "Skaidrinam".
Czytaj również
Ogłoszono, że niektórzy samorządowcy wykorzystali maksymalne możliwe kwoty pieniędzy, pomimo faktu, że przemieszczanie się i inne działania były poważnie ograniczone podczas pandemii koronawirusa, posługiwali się różnymi kartami bankowymi, w różnych miastach prawie w tym samym czasie i wykorzystywali fundusze w inny wątpliwy sposób.
Rima Urbonaitė, politolog z Uniwersytetu Mykolasa Romerisa, mówi, że wyniki sondażu są „bardzo wiarygodne" i dowodzą, że mieszkańcy mają dość jasną opinię na temat zmiany systemu.
- Widzimy bardzo wyraźny trend. Pokazuje to, że znaczna część społeczeństwa jest tego świadoma i ma już określoną opinię - powiedziała BNS politolog.
Podkreśliła, że ponieważ badanie zostało przeprowadzone w czasie, gdy temat był szeroko dyskutowany, prawdopodobne jest, że nie było to uogólnione i obojętne stanowisko wyrażające ogólne niezadowolenie.

- Możemy założyć, że świadomość ludzi na temat sytuacji jest obecnie dość dobra - powiedziała Urbonaitė.
Zauważyła, że według sondażu mieszkańcy Kowna, Kłajpedy, Szawel i Poniewieża rzadziej uważali obecny reżim za wadliwy niż mieszkańcy innych miejscowości.
72,3 proc. respondentów w Wilnie uznało obecny system za wadliwy, w porównaniu do 61,4 proc. w innych dużych miastach. W innych miastach i wsiach odsetki te wyniosły odpowiednio 76,8 proc. i 70,8 proc.
Reprezentatywne badanie opinii publicznej zostało przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Publicznej i Rynku Vilmorus w 27 miastach i ponad 40 wsiach, z udziałem osób w wieku 18 lat i starszych w dniach 17-21 maja, w formie bezpośredniego i telefonicznego wywiadu z respondentami.
Maksymalny margines błędu dla badania wynosi 3,1 proc.



