Społecznik i dziennikarz Andrius Tapinas kontynuuje przegląd wydatków radnych w poszczególnych rejonach Litwy. W ostatnim wpisie przeanalizował stołeczny samorząd.
Działacz społeczny wymienia najbardziej spektakularne wydatki stołecznych radnych. Zaczyna od Larisy Dmitrijewej, posłanki z listy Partii Pracy, która według zebranych danych tankowała swój samochód płacąc za paliwo 15 różnymi kartami. W ciągu kadencji na paliwo wydało 8 100 euro.
Edyta Tamošūnaitė, była wicemer Wilna z ramienia AWPL-ZChR, również tankowała swój samochód przy użyciu więcej niż jednej karty, bo aż ośmiu. Co ciekawe, polityk tankowała zarówno benzynę, jak i olej napędowy, a w czasie kwarantanny, gdy poruszanie się po Litwie było ograniczone, przejeżdżała ok. 2 500 km miesięcznie. Na jednym z przedstawionych do zwrotu paragonów napisała „Edyta benzyna”. Tamošūnaitė zwracała sobie również pieniądze wydane na Bolta zamówionego np. o godz. 00:18 w czwartek wieczorem czy „tankowała paliwo" w czasie urlopu.

Partyjny kolega wicemer, Alebert Narwojsz, w czasie swojej kadencji kupił m.in. stereofoniczne radio internetowe Sharp za 121 euro, dwa laptopy Lenovo w cenie 500 euro i 373 euro oraz jak podkreśla Tapinas, w ciągu miesiąca nabył trzy pary „nietanich słuchawek” w cenie 89,99 euro, 114,99 euro i 119 euro. Polityk z kasy samorządowej opłacał również rachunki pięciu numerów telefonów. W ten sposób Narwojsz wydał 14 tys. euro.

W swoim raporcie Tapinas wymienia również Dariusa Radkevičiusa, eksperta ds. zarządzania kryzysowego w Instytucie Zdrowia, który używał siedmiu różnych kart, aby zapłacić za wydatki. Były mer Wilna Artūras Zuukas również płacił więcej niż jedną kartą, pięcioma. Tankował benzynę i olej napędowy.




