Warszawa oskarżyła Rosję o manewrowanie myśliwcem, który niebezpiecznie zbliżył się do polskiego samolotu, poinformował polski rząd.
Moskwa stara się odwrócić uwagę od niepowodzeń swojej armii w wojnie Kremla z Ukrainą i próbuje zaimponować mieszkańcom Rosji takimi incydentami, powiedział w poniedziałek TVP rzecznik polskiego rządu Piotr Müller.
Polska Straż Graniczna poinformowała w piątek, że rosyjski myśliwiec zbliżył się do polskiego samolotu, który patrolował Morze Czarne w ramach pomocy unijnej agencji granicznej Frontex. Rosyjski myśliwiec Su-35 wykonał „agresywne i niebezpieczne manewry”, stwierdziła Straż Graniczna.

Polska załoga chwilowo straciła panowanie nad samolotem, który stracił wysokość w wyniku turbulencji wywołanych przez rosyjski myśliwiec. Do incydentu doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, w rejonie operacji przydzielonych Rumunii.
Rosyjskie samoloty nieraz zbliżały się do myśliwców NATO i UE, co stało się przyczyną kilku incydentów.



