Główna Komisja Wyborcza (VRK) na dzisiejszym posiedzeniu powołała grupę roboczą, która ma dokładnie zbadać okoliczności możliwej korupcji wyborczej Akcji Wyborczej Polaków na Litwie - Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).
Za powstaniem grupy opowiedziało się siedmiu członków VRK, wstrzymało się czterech przedstawicieli.
VRK otrzymała pięć skarg, w których instytucja jest proszona o zbadanie sprawy możliwej korupcji wyborczej. W 18 miejscowościach odbyły się imprezy świąteczne dla dzieci. Podczas przedstawień najmłodsi mieli otrzymać prezenty w postaci słodyczy z symboliką partii. Skarżący podejrzewają, że w taki sposób odbyło się przekupstwo wyborców.
W raporcie, przygotowanym przez doradczynię Działu Prawa VRK Ilonę Bondzinskaitė czytamy, że autorzy skarg suponują, iż kandydat na stanowisko mera rejonu wileńskiego Waldemar Urban wręczał prezenty dzieciom, wcześniej wiedząc, że weźmie udział w wyborach jako kandydat AWPL-ZChR. W komunikatach starostw był on przedstawiany jako zastępca przewodniczącego ZPL na Litwie Waldemara Tomaszewskiego.
Tymczasem starosta Czarnego Boru Tadeusz Aszkielaniec brał udział w uroczystościach, odbywających się w szkołach miasteczka i w niektórych z nich rozdawał słodycze. Sam starosta potwierdził swój udział i dodał, że na słodycze przeznaczył 60 euro, które zostały wręczone wyłącznie podczas wizyty w gimnazjum “Šilo” w Czarnym Borze.

Tymczasem przedstawiciele AWPL-ZChR potwierdzają swój udział w uroczystościach bożonarodzeniowych, ale podkreślają, że fundatorem prezentów nie była partia, tylko Związek Polaków na Litwie (ZPL), który jest organizacją niepolityczną. Podczas przygotowywania raportu ZPL przedstawił faktury potwierdzające zakup słodyczy. Na prezenty przeznaczono 13 tys. euro. W raporcie czytamy, że prawdopodobieństwo korupcji wyborczej jest minimalne, aczkolwiek możliwe, ponieważ wydarzenia się odbyły przed datą inauguracji kampanii wyborczej.
Posłowie Czesław Olszewski i Rita Tamašunienė zaznaczyli, że na imprezach nie rozmawiali o polityce, a wyłącznie złożyli życzenia świąteczne.
Przedstawiciele VRK podczas posiedzenia zaznaczyli, że bardzo niepokojącą rzeczą było to, że wszystkie paczki miały nalepki w dwóch językach, na których widnieje nazwa partii. Członkowie instytucji zgodzili się, że należy zrezygnować z wykorzystywania takich nalepek, ponieważ tworzą pierwszeństwo przed innymi partiami i sprawiają, że prezenty mogą być traktowane jako korupcja wyborcza. Jednak podczas posiedzenia trwały dyskusje, czy dzieci mogą być traktowane jako odbiorcy kampanii wyborczej, skoro reklama polityczna zwykle jest kierowana do osób dorosłych (w tym wypadku - rodziców).
Czytaj również
Adwokat Juozas Čivilis, przedstawiający interesy AWPL-ZChR, zaprzeczył oskarżeniom, twierdząc, że nalepka ma wyłącznie wskazać, kto ufundował prezenty i nie oznacza niczego więcej. Podkreślił również, że należy odróżniać ZPL jako organizację niepolityczną i AWPL-ZChR jako partię polityczną.
Nowy raport w sprawie możliwej korupcji ma zostać przedstawiony do 12 marca.
LRT.lt przypomina, że parlamentarzystka z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Rita Tamašunienė zaznaczyła, że upominki zostały ufundowane przez Związek Polaków na Litwie, a nie AWPL-ZCHR, czyli przez organizację społeczną, a nie partię polityczną.

- Bierzemy udział we wszystkich imprezach kulturalnych, które są organizowane w naszych okręgach, nie wiem, dlaczego te fakty zostały powiązane. Samorządy, starostwa i centra kultury wysyłają nam zaproszenia, nie rozumiem, dlaczego nie możemy wziąć w nich udziału. Wydarzenia i prezenty są rzeczą tradycyjną. Upominki były rozdawane dla dzieci przez św. Mikołaja - mówiła posłanka dla agencji BNS.
- To nie jest związane z działalnością partii, są to przedwyborcze sztuczki opozycji - dodała Tamašunienė.
Posłance wtórował kolega z sejmowej ławy Czesław Olszewski.
Kodeks wyborczy zabrania w sposób pośredni lub bezpośredni kupować głosy wyborców, nawoływać do oddania głosu za pomocą darowizn czy udzielenia usług. Jako przekupstwo nie jest zaliczane udostępnianie informacji, na przykład, ulotek wyborczych, kalendarzy czy nalepek.




