Naujienų srautas

Wiadomości2023.01.16 11:42

Ceny żywności nakręcały markety?

Jonas Deveikis, LRT.lt 2023.01.16 11:42

Najtańszy makaron przed rokiem kosztował 0,6 euro, dziś musimy zapłacić za niego już 1 euro, kilogram bananów kosztował 0,8 euro, obecnie - 1,60 euro. Pod względem szybkości wzrostu cen żywności w ubiegłym roku Litwa zdobyła srebrny medal wśród krajów Unii Europejskiej. Zdaniem ekspertów, przedsiębiorcy zbyt szybko podnosili ceny produktów.

Czytelnik Algis wspomina, że najczęściej kupuje jajka, które w 2021 roku kosztowały 1,2 euro, a dziś już 2 euro.

- Chodzi nie tylko o jajka. Kupuję dzieciom serki twarogowe, ale bez promocji ich cena wydaje się wygórowana. Podrożało także mięso, olej, kawa i pieczywo. Różnice są oczywiste – twierdzi Algis.

Eurostat wskazuje, że Litwa jest niemal niekwestionowanym liderem pod względem wzrostu cen żywności. W ubiegłym roku (w okresie od listopada 2021 r. do listopada 2022 r.) skoczyły one aż o 34,7 proc.

Ceny żywności najbardziej rosły na Węgrzech – 49,2 proc., a najmniej w Luksemburgu – 10,8 proc.

Szybki wzrost cen żywności na Litwie odbije się szczególnie boleśnie, ponieważ Litwini należą do tych, którzy w Unii Europejskiej wydają na żywność niemal najwięcej – 20,3 proc. swoich dochodów. Więcej od nas na żywność wydają tylko Rumuni – 25,2 proc., a najmniej Luksemburczycy – 8,5 proc.

Na Litwie najbrdziej zdrożał suszony groch (82,1 proc.), kasze (78,7 proc.) i smalec wieprzowy (77,2 proc.). Staniała borówka amerykańska (-19,4 proc.), kiwi (-12,9 proc.) i czosnek (-8,3 proc.).

Udziałowiec Norfy Dainius Dundulis uważa, że ceny rosną z prostych przyczyn. - Energia zdrożała 2-4-krotnie więcej niż w Europie. Płace rosły bardziej niż na Zachodzie. Polityka podatkowa stała w miejscu, w tym czasie, gdy Europa zmniejszała podatek VAT. Tymczasem na Litwie zwiększa się akcyza na alkohol i tytoń, więc ceny znowu wzrosną - tłumaczy.

W III kwartale ubiegłego roku pod względem wzrostu wypłat Litwa była na 3. miejscu - stanowił on 13,9 proc.

Ekonomista banku SEB Tadas Povilauskas uważa, że cena artykułów spożywczych była z 32 proc. nadwyżką.

Z kolei Dundulis zaprzecza. - Najtańszą kiełbasę, mleko, chleb i bułki sprzedajemy z zarobkiem ujemnym. Nawet sprzedaż cukru nie pozwala nam zarobić. Robimy to, ponieważ nie chcemy być drożsi niż nasi konkurenci. Nasza polityka polega na ofercie niższych cen niż u konkurentów - zaznacza.

Przedstawiciel Pricer.lt Petras Čepkauskas zapewnia, że ceny rosną również z powodu dążenia handlowców do uzyskania większych zysków.

- Wzrost cen ma miejsce, gdy przedsiębiorcy mogą to zrobić, również wtedy, gdy istnieje ryzykowne i niepewne środowisko. W takim momencie starają się zwiększyć rentowność, aby inwestycja zwróciła się jak najszybciej. Wraz ze wzrostem dochodów mieszkańcy nadal kupowali droższe produkty. W taki sposób karuzela się rozkręciła – uważa ekspert.

Ministerstwo Rolnictwa zauważa w odpowiedzi udzielonej LRT.lt, że podobnie jak opinia publiczna, jest zaniepokojone szybkim wzrostem cen.

- Na przykład na Litwie ceny mleka i przetworów mlecznych wzrosły, ale ceny detaliczne wzrosły bardziej niż ceny hurtowe - podkreśla resort.

Ekonomista Povilauskas zauważa, że ceny żywności na całym świecie rosną, co wynika z wyższych cen surowców energetycznych. Pytanie tylko, dlaczego ceny na Litwie rosły szybciej niż w innych krajach.

- Przede wszystkim było sporo produktów, które kupowaliśmy z krajów wschodnich. Na przykład, ta słynna sól, która kiedyś pochodziła z Ukrainy, Rosji i Białorusi. Kiedy te rynki się zamknęły, naturalne, że nastąpił skok cen. Tak samo jest z olejem słonecznikowym – jako jeden z powodów podaje ekonomista.

Głównym powodem, dlaczego produkty spożywcze podrożały, zdaniem ekonomisty jest to, że pośrednicy przerzucali zwiększone koszty szybciej niż przedsiębiorcy w innych krajach.

Dundulis uważa, że dzisiaj wzrost cen już się zatrzymał, a nawet jest możliwy spadek. Čepkauskas uważa zaś, że zaobserwujemy go już wiosną br. Można będzie go zauważyć, gdy handlowcy ogłoszą zniżki, aby później cena bez rabatu również była niższa.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme