Naujienų srautas

Wiadomości2022.07.11 16:01

Prof. Grużewski: zwiększają się nie tylko ceny, ale również wymagania pracowników

- Teraz żyjemy w czasach kryzysu. Gospodarka Litwy jeszcze nieźle z nim radzi, ale trudno jest powiedzieć, jak sytuacja będzie wyglądała w przyszłości - mówi prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Litewskiego Centrum Nauk Społecznych.

Roczna inflacja na Litwie w czerwcu wyniosła 21 proc., a bezrobocie spadło o 0,2 proc., podaje Departament Statystyki. Jednak prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Litewskiego Centrum Nauk Społecznych zaznacza, że dzisiaj nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaka będzie sytuacja, gdy się rozpocznie sezon grzewczy. - Możliwe jest absolutne wyhamowanie dostaw gazu z Rosji dla konsumentów europejskich. Z drugiej strony, zauważalna jest inna tendencja - wyraźny spadek gospodarczy w Unii Europejskiej i na świecie. W takim wypadku popyt na gaz i ropę naftową znacznie się zmniejszy. Sytuacja teraz jest bardzo niewyraźna, bo zależy od tego, jak będzie wyglądał rynek energetyczny. Jeżeli zostaną absolutnie rozerwane dostawy gazu z Rosji, to na pewno ceny gazu skroplonego skoczą do góry. Miejmy nadzieję, że do września czy października zakończy się konflikt w Ukrainie. To by sprawiło, że w regionie rozpocznie się proces stabilizacji - tłumaczy ekonomista.

Zdaniem Grużewskiego, teraz nie można stwierdzić, że inflacja się zatrzyma na poziomie 21 proc. - Prawdopodobnie do końca roku zobaczymy jeszcze wyższy wskaźnik. Teraz, w okresie lipca-sierpnia wzrost inflacji będzie wyhamowany. Nie rozwiązuje to jednak problemu dotyczącego zwiększenia perspektywy utrzymania wysokiego poziomu inflacji do końca roku - uważa profesor.

Inflacja się zwiększa. A jak z wynagrodzeniami? - Formalnie rzecz biorąc wypłaty rosną, ponieważ widzimy, że bezrobocie się zmniejsza. Odczuwalny jest brak pracowników w wielu branżach, zwłaszcza w budownictwie. Latem jest potrzebna pomoc również w rolnictwie. Warto zaznaczyć, że Litwa ma bardzo zróżnicowany przemysł, więc ekonomia nie staje na miejscu. Jednak aby zachęcić człowieka do pracy, należy mu dobrze zapłacić. Zwiększają się nie tylko ceny, ale również wymagania pracowników. Trwają też dyskusje dotyczące zwiększenia płacy minimalnej. Można więc mówić, że w najbliższym czasie pojawi się więcej możliwości dotyczących zarobienia większej sumy pieniężnej. Zwiększają się ceny produktów i usług, ale pracownik mało z tego ma - zauważa ekspert.

Zwiększają się nie tylko ceny, ale również wymagania pracowników - prof. Grużewski

Prof. Grużewski sądzi, że ogromnym problemem na rynku pracy jest brak dialogu społecznego. Współpraca pracowników i pracodawców jest jedną z najsłabszych w UE. - Trzeba wiele zrobić, aby nasze miejsca pracy były bardziej uspołecznione, a sami - bardziej solidarni. Popieram pomysł, aby zostały przyjęte odpowiednie regulaminy prawne, które pozwoliłyby rządowi ograniczać wzrost zysków przedsiębiorstw o charakterze monopolistycznym, na przykład, świadczących usługi dostaw energii, prądu, ciepła. Potrzebna jest kontrola społeczna, która by stwierdziła, czy te ceny są rzeczywiście w porządku. Problem polega na tym, że mieszkańcom brakuje solidarności. Nie przystępujemy do związków zawodowych, ludzie się spierają o składki członkowskie, nie przychodzą na wiece. Współpracuję ze związkami zawodowymi i widzę, że mają one duże problemy. Każdy członek czegoś potrzebuje, ale nie przejawia aktywności. W piątek wieczorem ludzie idą do domów, a nie na wiece. Po prostu chcą korzystać z już wcześniej podjętych działań. Faktycznie sami jesteśmy winni. Już od 20 lat mamy wolność związkową. Odpowiednie struktury również działają – finansowała je UE. Litwa otrzymuje wsparcie od innych krajów, szczególnie Polski. „Solidarność“ bardzo aktywnie współpracuje z Litwą. Ale jak to może pomóc, skoro każdy dba wyłącznie o własną działkę? – zaobserwował rozmówca.

- Oczywiście, że skoro mamy gospodarkę rynkową, to nie potrzebujemy dużej ingerencji państwa. Jednak jesteśmy dzisiaj w sytuacji kryzysowej. Perspektywa tego kryzysu jest bardzo niejasna. Nie zapominajmy też o zagrożeniu wojennym, które nigdzie nie zniknęło. W związku z tym muszą zostać podjęte specjalne rozwiązania. Jednym z nich jest kontrola zysków. Teraz rynek energetyczny jest nieco zliberalizowany, ale zasada pozostaje wciąż ta sama. Teraz mieszkańcy tracą dochody w związku z wysokimi cenami, zwłaszcza jeżeli chodzi o zasoby energetyczne. W Niemczech perspektywy rozwoju gospodarczego są bardzo ujemne. Ten kraj jest bardzo uzależniony od gazu z Rosji. W warunkach kryzysowych funkcjonujemy faktycznie od marca. Jest on jeszcze powierzchowny, są różne możliwości dotyczące działań alternatywnych, dlatego gospodarka Litwy wciąż nieźle sobie z tym radzi. Musi być w danym wypadku bardzo odpowiedzialne podejście do sytuacji. Teraz możemy jeszcze wymanewrować, ale już od grudnia takiej perspektywy może nie być - ostrzega dyrektor Litewskiego Centrum Nauk Społecznych.

Bezrobocie w ciągu miesiąca zmniejszyło się o 0,2 proc. Ta liczba jest zbyt mała, by sugerować coś konkretnego, uważa profesor. - Pokazuje jednak tendencję dotyczącą tego, że na Litwie jest coraz trudniej znaleźć odpowiednich pracowników. Przedsiębiorcy i pracodawcy muszą zwiększyć wypłaty, aby zachęcić ludzi do podjęcia zawodu. W dłuższej perspektywie lepiej nie będzie, ponieważ demograficznie się starzejemy. Praktycznie od pięciu lat na Litwie roczny wzrost średnich wypłat stanowił ponad 10 proc. Jednak przyrost wypłat jest odnotowywany w najlepiej zarabiających grupach społecznych. Ludziom zarabiającym 2000 euro i więcej płace wzrastają prawie o trzy razy więcej niż osobom zarabiającym od 400 do 800 euro. Gdy słyszymy informacje, że przeciętny wzrost płat stanowi ponad 10 proc., musimy rozumieć, że chodzi tu głównie o bardziej zamożne grupy społeczne, do których należy wyłącznie 15 proc. ogółu mieszkańców kraju - stwierdził rozmówca LRT.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme