Unia Europejska i NATO podpisały trzecią już w ostatnich latach deklarację o współpracy. Obie organizacje podkreśliły, że zmagają się ze wspólnymi wyzwaniami.
Podpisany wczoraj (10 stycznia) dokument jest trzecią tego typu deklaracją o współpracy między Unią Europejską a Sojuszem Północnoatlantyckim w ciągu ostatniej dekady. Pierwsza deklaracja została podpisana podczas szczytu NATO w Warszawie w lipcu 2016 r., a druga przy okazji szczytu w Brukseli w lipcu 2018 r.
Dokument podpisał z ramienia NATO sekretarz generalny organizacji Jens Stoltenberg, a z ramienia UE przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej Charles Michel i Ursula von der Leyen.
UE i NATO współdziałają szczególnie w takich obszarach, jak walka z terroryzmem i przeciwdziałanie zagrożeniom cybernetycznym. Rosyjska inwazja na Ukrainę stała się jednak kolejnym bodźcem do pogłębienia współpracy między obiema organizacjami. Nie bez znaczenia jest również decyzja należących do Unii Europejskiej Szwecji i Finlandii o złożeniu wniosku o przyjęcie do NATO.
- Podpisanie niniejszej deklaracji stanowi krok do przodu w zakresie partnerstwa UE – NATO w stałym kontakcie i współpracy ze wszystkimi sojusznikami w ramach NATO i państwami członkowskimi Unii Europejskiej - stwierdzono w tekście deklaracji.
Unia i NATO zachęciły również państwa, które nie są członkami UE, ale należą do NATO, do „jak największego zaangażowania się w inicjatywy Unii Europejskiej”, a państwa członkowskie UE, które nie przystąpiły do NATO, do „udziału w działaniach Sojuszu”.
Obszary współpracy między Unią Europejską a NATO
Obie organizacje zapewniły o zamiarach „pogłębienia współpracy w dotychczasowych obszarach i rozszerzenia jej”. Szczególną uwagę zwrócono na takie obszary, jak konkurencja geostrategiczna, kwestie odporności, ochrona infrastruktury krytycznej, technologie destrukcyjne, przestrzeń kosmiczna, wpływ zmian klimatu na kwestie bezpieczeństwa i obrony, a także manipulacja przekazem informacyjnym przez państwa trzecie.
Aktualna sytuacja geopolityczna „bardziej niż cokolwiek wcześniej pokazuje kluczową rolę więzi transatlantyckich i sprzyja bliższej współpracy między UE a NATO”, stwierdzono w tekście deklaracji.
Na drodze do współpracy między Unią Europejską a NATO piętrzą się także jednak przeszkody. Jedną z nich są trudne relacje Turcji, członka NATO, z niektórymi państwami UE. Obie organizacje różnią się też wewnętrzną dynamiką: główną rolę w Sojuszu Północnoatlantyckim odgrywają Stany Zjednoczone, zauważa portal Politico.
Stoltenberg: Kreml chce innej Europy
Podczas wspólnej konferencji z Charles’em Michelem i Ursulą von der Leyen szef NATO nawiązał do trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która również była jednym z czynników, jakie skłoniły UE i NATO do podpisania kolejnej deklaracji o pogłębionej współpracy.
Jak stwierdził Stoltenberg, Władimir Putin nie spełnił zakładanych przez siebie celów. „Prezydent Putin chciał zająć Ukrainę w ciągu kilku dni. Chciał też podzielić nas (Unię Europejską i NATO – red.). W obu przypadkach poniósł sromotną porażkę”, ocenił Norweg.
- Rosyjskie oddziały odparli waleczni ukraińscy żołnierze. NATO i UE ramię w ramię wspierały Ukrainę - zaznaczył. Jego zdaniem Kreml chce „innej Europy”, chce kontrolować państwa sąsiednie, a demokrację i wolność traktuje jako zagrożenie.
- Będzie to miało długofalowe konsekwencje dla naszego bezpieczeństwa. Musimy nadal wzmacniać transatlantycką więź w NATO, partnerstwo między Sojuszem a Unią Europejską i zwiększać nasze wsparcie dla Ukrainy - zaapelował szef NATO.
- W świecie nieustającej strategicznej rywalizacji autokratyczni przywódcy zagrażają naszym interesom, wartościom i zasadom demokratycznym za pomocą środków finansowych, politycznych, gospodarczych i technologicznych - dodał.
„Nic nie wskazuje na to, by Putin zmienił cel”
Stoltenberg zaapelował także, by mimo porażek, jakie rosyjskie siły ponoszą na froncie ukraińskim, nie bagatelizować rosyjskiej armii. Rosja „mobilizuje coraz większą liczbę żołnierzy, pracuje też nad zdobyciem wyposażenia i amunicji”, wskazał. - Pokazała, że jest gotowa cierpieć, ale kontynuować wojnę - podkreślił sekretarz generalny NATO.
- Nic nie wskazuje na to, że prezydent Putin zmienił cel swojej brutalnej wojny przeciw Ukrainie. Musimy być przygotowani na dłuższy okres (wojny – red.). Musimy nadal wspierać Ukrainę - dodał.
- Trwający konflikt i brak stabilności są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa. Ułatwiają działania zarówno strategicznym konkurentom, jak i ugrupowaniom terrorystycznym - zaznaczył Stoltenberg.
- Nasza deklaracja podkreśla, że NATO pozostaje filarem (europejskiej – red.) odpowiedzialności zborowej - wskazał.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.com.

