- Pieniądze na dzieci to kluczowy instrument pomocy rodzinom z dziećmi. Uważamy, że muszą zostać zwiększone. Przynajmniej do 90 euro z obecnych 80 euro miesięcznie - mówi Irena Segalovičienė, główna doradczyni prezydenta ds. polityki gospodarczej i społecznej.
Doradczyni wskazała, że świadczenia socjalne są ważne dla słabszych grup społecznych - rodzin wielodzietnych, rodziców wychowujących niepełnosprawne dzieci. - Nie należy tutaj zapominać o samotnych rodzicach, gdzie ryzyko ubóstwa wynosi około 40 proc. - powiedziała Segalovičienė.
Zasiłek na dziecko wynosi obecnie 80,5 euro miesięcznie. Dla dzieci z rodzin wielodzietnych, rodzin o niskich dochodach oraz rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym przysługuje 127,5 euro miesięcznie.

Według doradczyni, w kontekście szybko rosnących cen, stanowisko prezydenta jest takie, że wielkość nieopodatkowanych dochodów powinna wzrosnąć o 100 euro i że należy postępować zgodnie z uzgodnionym algorytmem podnoszenia minimalnego miesięcznego wynagrodzenia.
Segalovičienė przypomniała, że jesienią obiecano dokonać przeglądu środków łagodzących skutki inflacji dla mieszkańców.
- To jest bardzo ważne, żeby posłowie w Sejmie rzeczywiście wrócili do tej sprawy jesienią, bo mamy kwestię obniżki VAT-u na ogrzewanie. Zwolnienie to obowiązywało w poprzednim sezonie grzewczym. Naprawdę musimy dokonać przeglądu środków i dostosować je, jeśli jest taka potrzeba. Czekamy więc na ten plan” - powiedziała.



