Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w czwartek po spotkaniu z prezydentem Polski Karol Nawrocki, że przyjazne relacje między Ukrainą i Polską powinny być kontynuowane.
– Moim zdaniem nasze spotkanie z prezydentem Polski było ważne, dość długie i konstruktywne – powiedział Zełenski dziennikarzom za pośrednictwem komunikatora WhatsApp.
Do rozmowy doszło w środę na marginesie szczytu NATO w Ankarze, po okresie napięć między Kijowem i Warszawą związanych ze sporem o pamięć o zbrodni wołyńskiej.
Zełenski przyznał, że kwestie historyczne były jednym z tematów rozmów. Dodał jednak, że „musimy być konstruktywni i taktowni, aby nie zaszkodzić ważnym, przyjaznym relacjom sąsiedzkim między Ukrainą a Polską”.
Drugim głównym tematem spotkania było bezpieczeństwo. Prezydent Ukrainy podkreślił, że obie strony mają wspólnego przeciwnika – Rosję.
Zełenski określił trwające ponad godzinę spotkanie jako ważne i potrzebne. Zaznaczył, że dla obu państw kluczowe jest utrzymanie wzajemnego zrozumienia i wsparcia oraz wspólne działanie.
– Silne relacje są tym, czego potrzebują nasze kraje. Uzgodniliśmy, że będziemy kontynuować ten dialog – powiedział.
Po spotkaniu Nawrocki stwierdził, że Polska i Ukraina w podobny sposób postrzegają zagrożenia dla swojej niepodległości, a Rosja pozostaje głównym zagrożeniem dla obu państw.
Przyznał jednocześnie, że nie udało się rozwiązać wszystkich kwestii historycznych, choć – jak zaznaczył – nie spodziewał się, że będzie to możliwe podczas jednego spotkania.
Polski prezydent podkreślił również, że Ukraińska Powstańcza Armia i jej symbolika są dla niego „kwestiami niepodlegającymi dyskusji”, podobnie jak emocje Polaków związane ze zbrodnią wołyńską.
Dekret Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” spotkał się z ostrą krytyką ze strony polskich władz.
W odpowiedzi Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, przyznany mu w 2023 roku za wkład w rozwój przyjaznych relacji polsko-ukraińskich.
27 maja Zełenski podpisał dekret nadający jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwę „Bohaterów UPA”, argumentując, że jest to element odbudowy narodowych tradycji wojskowych oraz wyraz uznania dla zasług jednostki w obronie niepodległości Ukrainy.
Kwestia UPA pozostaje jednym z najgłębszych sporów historycznych między Polską a Ukrainą. Oba państwa diametralnie różnią się w ocenie tej nacjonalistycznej formacji z okresu II wojny światowej.
Polska uznaje UPA za odpowiedzialną za masowe zbrodnie na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943–1945. Na Ukrainie organizacja jest natomiast powszechnie postrzegana jako ruch niepodległościowy walczący z władzą sowiecką.
W latach 1943–1945 UPA zamordowała od 60 do 100 tys. etnicznych Polaków, głównie cywilów, na okupowanych przez Niemców Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Kulminacją zbrodni była tzw. Krwawa Niedziela – skoordynowane ataki na polskie wsie przeprowadzone 11 lipca 1943 roku.

