Desygnowany na premiera Mindaugas Sinkevičius oświadczył, że obecnie nie ma ambicji, by wystartować w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2029 rok. Jak podkreślił, koncentruje się na pracy, która czeka go już teraz.
– Moim celem jest uczciwie, konsekwentnie i merytorycznie kontynuować pracę, doprowadzić tę kadencję do końca. Uważam, że mój wkład będzie w zupełności wystarczający. Naprawdę nie zabiegam o żadne dodatkowe polityczne ambicje – powiedział desygnowany premier w programie portalu 15min.
Zapytany, czy nie myśli o starcie w wyborach prezydenckich, odpowiedział krótko:
– Absolutnie nie. Nawet o tym nie marzę ani nie śnię.
Mindaugas Sinkevičius przyznał, że funkcja premiera będzie interesującym, ale jednocześnie bardzo wymagającym wyzwaniem.
– Życzę sobie tylko, żeby mi się udało (...). To w zupełności mi wystarczy. O żadnych innych politycznych ambicjach naprawdę nie myślę. Może przyjdzie na to czas – wtedy się nad tym zastanowię – dodał.
Jak informowała wcześniej agencja ELTA, prezydent Gitanas Nausėda w ubiegłym tygodniu podpisał dekret powołujący Mindaugasa Sinkevičiusa na stanowisko premiera. Jego kandydaturę zatwierdził również Sejm Litwy.
Nowy rząd uzyskuje pełne uprawnienia do sprawowania władzy po zatwierdzeniu jego programu przez większość posłów uczestniczących w posiedzeniu Sejmu.
W przyszłym tygodniu parlament zagłosuje nad programem rządu. Przewidziane jest również zaprzysiężenie członków XXI Gabinetu Ministrów.
Jak przypomina agencja ELTA, rząd Ingi Ruginienė podał się do dymisji po zmianie układu rządzącej koalicji oraz ogłoszeniu przez Mindaugasa Sinkevičiusa decyzji o objęciu funkcji premiera i utworzeniu nowego gabinetu.
Koalicję rządzącą tworzą frakcje sejmowe Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, Związku Demokratów „W imię Litwy” oraz Litewskiego Związku Chłopów, Zielonych i Rodzin Chrześcijańskich.

