Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapewnił, że mimo napięć wywołanych wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa NATO pozostaje zjednoczone i silniejsze niż kiedykolwiek. Jego zdaniem szczyt Sojuszu w Ankarze potwierdził jedność państw członkowskich oraz ich gotowość do dalszego wspierania Ukrainy.
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul ocenił, że mimo ostatnich napięć związanych z wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa, NATO pozostaje silne i zjednoczone. Jak podkreślił po zakończeniu szczytu Sojuszu w Ankarze, nie ma powodów, by mówić o osłabieniu transatlantyckiego sojuszu.
– To NATO trzyma się mocno – powiedział Johann Wadephul w środę w rozmowie z niemiecką telewizją ARD.
Szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył, że po zakończeniu szczytu Donald Trump wyraźnie potwierdził swoje poparcie dla europejskich sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Zapytany, czy NATO zbliżyło się do punktu krytycznego, Wadephul odpowiedział jednoznacznie:
– NATO jest silniejsze niż kiedykolwiek.
Rozszerzenie Sojuszu dowodem jego siły
Zdaniem niemieckiego ministra najlepszym dowodem na siłę i wiarygodność NATO jest niedawne przystąpienie do Sojuszu Szwecji i Finlandii.
Jak podkreślił, rozszerzenie NATO świadczy o zaufaniu do organizacji, która jednocześnie konsekwentnie wspiera Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji.
Wadephul przyznał jednak, że podczas szczytu padły także „drażniące uwagi”.
– Podczas wewnętrznych rozmów byliśmy jednak bardzo zgodni i jasno przedstawiliśmy sobie nawzajem nasze stanowiska. We wszystkich strukturach NATO oraz w dyskusjach politycznych nadal postrzegamy Amerykanów jako bardzo wiarygodnych partnerów – powiedział minister.

Europa bierze większą odpowiedzialność
Szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył również, że europejscy członkowie NATO przejmują coraz większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Sojuszu.
Jego zdaniem jest to pozytywny kierunek, ponieważ pozwala Europie stopniowo uniezależniać się od wsparcia innych partnerów.
Trump ostro krytykował europejskich sojuszników
Podczas środowego szczytu NATO w Ankarze Donald Trump nie szczędził krytycznych słów pod adresem części europejskich państw.
Za kulisami spotkania amerykański prezydent zapowiedział, że chce „zakończyć wszelką wymianę handlową” z Hiszpanią, zarzucając jej zbyt niskie wydatki na obronność oraz odmowę poparcia działań militarnych przeciwko Iranowi. Hiszpanię nazwał przy tym „okropnym partnerem”.
Wśród państw, które – jego zdaniem – zawiodły Stany Zjednoczone, wymienił również Niemcy.
Kilka godzin później, podczas końcowej konferencji prasowej, Donald Trump złagodził jednak ton swoich wypowiedzi. Ocenił, że szczyt NATO był „niezwykle udany”, chwaląc atmosferę jedności oraz – jak to określił – „niezwykłą wzajemną życzliwość” panującą wśród uczestników spotkania.



