Rosja potępiła w środę zobowiązania podjęte wobec Ukrainy podczas szczytu NATO w Turcji, w tym wielomiliardową pomoc wojskową, określając je jako „nieodpowiedzialne” i oskarżając państwa europejskie o przygotowywanie się do „zbrojnego konfliktu z Rosją”.
Prezydent USA Donald Trump, który na marginesie szczytu spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, zapowiedział, że Kijów otrzyma „prawo do produkcji” pocisków do systemów obrony powietrznej MIM-104 Patriot.
Ponadto Europa i Kanada zobowiązały się w końcowej deklaracji NATO do kontynuowania wsparcia wojskowego dla Ukrainy zarówno w 2026, jak i 2027 roku, przeznaczając na ten cel po 70 mld euro rocznie.
W wydanym oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło państwa Sojuszu o podjęcie „nieodpowiedzialnych decyzji, które mogą doprowadzić do katastrofy”, oraz o skupienie się na „militaryzacji kontynentu europejskiego”.
Mimo nasilonych rosyjskich bombardowań z ostatnich dni wydaje się, że Kijów stopniowo poprawia swoją sytuację, stabilizując linię frontu i przeprowadzając uderzenia głęboko na terytorium Rosji. Zdaniem Trumpa działania te mogą przyczynić się do zakończenia wojny.
– To eskalacja, ale jednocześnie eskalacja, która może pomóc doprowadzić do zakończenia konfliktu – powiedział w Ankarze. Dodał, że wierzy, iż zarówno Zełenski, jak i prezydent Rosji Władimir Putin chcą zawrzeć porozumienie kończące działania wojenne.

