Premier Danii Mette Frederiksen w środę stanowczo odrzuciła ponowne stwierdzenie prezydenta USA Donalda Trumpa, że należąca do Danii Grenlandia „powinna znajdować się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych”.
Zapytana przez dziennikarzy podczas konsultacji towarzyszących szczytowi NATO w Ankarze o komentarz do ostatniej wypowiedzi Trumpa, Frederiksen podkreśliła, że pokryta lodem wyspa, administrowana przez Królestwo Danii, nie jest na sprzedaż.
– Oczekujemy, że wszyscy, w tym nasi sojusznicy, będą szanować prawo mieszkańców Grenlandii do samostanowienia. Jesteśmy suwerennym państwem i chcemy, aby wszyscy respektowali naszą integralność terytorialną oraz suwerenność – powiedziała premier Danii.
We wtorek Trump ponownie stwierdził, że Grenlandia „powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, a nie przez Danię”, argumentując, że wokół tego rozległego terytorium arktycznego operują chińskie i rosyjskie okręty.
Przypominając, że Dania wcześniej odrzuciła jego propozycję sprzedaży Grenlandii Stanom Zjednoczzonym, mimo, jak mówił, „wszystkich pieniędzy, które wydaliśmy, by pomóc jej przeciwko Rosji”, prezydent USA ponownie zasugerował możliwość wycofania wszystkich amerykańskich wojsk stacjonujących w Europie.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który wcześniej podjął się roli mediatora w tym sporze, zapewnił, że Sojusz dysponuje „dobrze funkcjonującym mechanizmem” dotyczącym kwestii Danii i Grenlandii.
W lutym Dania i Stany Zjednoczone rozpoczęły rozmowy na temat ewentualnego przyszłego porozumienia w sprawie bezpieczeństwa w regionie Arktyki, obejmującego wspólne działania USA i ich sojuszników. Państwa NATO wzmocniły również swoją obecność wojskową na Grenlandii.
ELTA przypomina, że Donald Trump już wcześniej wyrażał chęć przejęcia Grenlandii – wyspy bogatej w zasoby naturalne i mającej strategiczne znaczenie geograficzne.
Do 1953 roku Grenlandia była kolonią Danii. Następnie uzyskała autonomię, pozostając jednak częścią Królestwa Danii.
Na początku 2025 roku Trump oświadczył, że chciałby przyłączyć Grenlandię do Stanów Zjednoczonych, wywołując tym samym napięcia w NATO, ponieważ zarówno administrująca wyspą Dania, jak i USA są członkami Sojuszu.



