Po decyzji socjaldemokratów o przebudowie koalicji rządzącej coraz częściej pojawiają się spekulacje dotyczące zmian personalnych w rządzie. Lider Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Mindaugas Sinkevičius nie wyklucza korekt w składzie gabinetu, ale podkreśla, że nie należy spodziewać się „wielkiej czystki”.
Lider Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) Mindaugas Sinkevičius nie potwierdza doniesień, według których mógłby przejąć stanowisko premiera od Ingi Ruginienė. Polityk przyznaje jednak, że po zmianach w koalicji rządzącej można spodziewać się pewnych roszad w rządzie.
– Rząd będą tworzyć socjaldemokraci. Kto konkretnie stanie na jego czele, mam nadzieję, że do końca tygodnia będziemy już znali wszystkie odpowiedzi – powiedział w poniedziałek na antenie Radia LRT.
Będą zmiany, ale bez „wielkiej rewolucji”
W ubiegłym tygodniu pojawiły się informacje, że wraz ze zmianą układu koalicyjnego zagrożone mogą być stanowiska części ministrów delegowanych przez socjaldemokratów. Wśród nazwisk wymienianych przez media znaleźli się minister finansów Kristupas Vaitiekūnas, minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz, minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys oraz minister kultury Vaida Aleknavičienė.
Sam Sinkevičius zapewnia jednak, że nie planuje radykalnej przebudowy gabinetu.
– Nie będę ukrywał, że pewne zmiany nastąpią. Czasem czytam artykuły i nagłówki, a później muszę uspokajać osoby publicznie wymieniane jako te, które mają stracić stanowiska. Nie zamierzamy jednak przeprowadzać żadnej wielkiej rewolucji. Chcę zdementować krążące w przestrzeni publicznej plotki dotyczące socjaldemokratycznych ministrów – powiedział lider LSDP.
Jak zaznaczył, po stronie socjaldemokratów nie ma planów przeprowadzania „drastycznych i spektakularnych zmian”.
Według niego możliwa jest wymiana jednego lub dwóch ministrów.

Nowa koalicja bez „Świtu Niemna”
Przypomnijmy, że w sobotę rada LSDP zdecydowała o zmianie składu większości rządzącej. Socjaldemokraci postanowili zakończyć współpracę z partią „Świt Niemna” i rozpocząć konsultacje dotyczące utworzenia nowej koalicji z Demokratycznym Związkiem „W imię Litwy”.
Sinkevičius przyznał również, że nie może zagwarantować pozostania na stanowisku ministra spraw zagranicznych Kęstutisa Budrysa. Dodał, że nowym szefem litewskiej dyplomacji mógłby zostać także tymczasowy przewodniczący Demokratycznego Związku „W imię Litwy”, jeśli zdecydowałby się podjąć takie wyzwanie.
Nieoficjalnie mówi się również, że socjaldemokraci rozważają wymianę ministra finansów Kristupasa Vaitiekūnasa, ministra spraw wewnętrznych Władysława Kondratowicza oraz minister kultury Vaidy Aleknavičienė.

Napięcia po głosowaniu nad poligonem
Napięcia w obecnej koalicji nasiliły się po tym, jak część partnerów rządzących nie poparła w Sejmie projektu utworzenia poligonu wojskowego w Kapczamiestis.
Krytyczne głosy wobec współpracy z „Świtu Niemna” od dawna pojawiały się także wewnątrz samej LSDP. W ostatnich miesiącach coraz częściej publicznie komentował tę kwestię również prezydent Litwy Gitanas Nausėda.
W przestrzeni publicznej pojawiły się także spekulacje, że po utworzeniu nowej koalicji stanowisko premiera mogłaby stracić Inga Ruginienė, a jej miejsce zająłby właśnie Mindaugas Sinkevičius. Prezydent Nausėda podkreślił jednak, że decyzję o ewentualnym „bardziej radykalnym” przetasowaniu władzy powinni podjąć sami socjaldemokraci.




