Dwóch polskich narciarzy zginęło pod lawiną w słowackich Tatrach Wysokich. Wśród ofiar jest znany w środowisku sportów ekstremalnych snowboardzista Ali Olszanski. Do tragedii doszło 25 lutego w dolinie Mengusovská – popularnym regionie narciarskim w północnej Słowacji, niedaleko granicy z Polską.
Lawina zeszła stromym zboczem pod szczytem Poprad, w rejonie przełęczy Nižná Popradská Štrbina. Według informacji słowackiej Horskiej Záchrannej Služby (HZS), świadkowie zdarzenia z Polski przekazali, że pod śniegiem znalazło się dwóch mężczyzn w wieku 31 i 41 lat.
Ani ofiary, ani ich towarzysze nie mieli przy sobie nadajników lawinowych.
Kilka minut po wypadku z ratownikami skontaktowała się grupa pięciu czeskich narciarzy, którzy zjeżdżali w tej samej dolinie. Byli wyposażeni w nadajniki, sondy i łopaty i natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Udało im się odnaleźć jednego z zasypanych mężczyzn i podjęli próbę reanimacji.
Na miejsce wysłano śmigłowiec z zespołem ratowniczym oraz psem tropiącym. Ratownicy odnaleźli również ciało drugiego narciarza, który doznał śmiertelnych obrażeń. Mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować pierwszego z odnalezionych mężczyzn.
Ali Olszanski był znany z ekstremalnych, stromych zjazdów w Tatrach, Alpach i Himalajach. Według polskiego portalu górskiego „Tatromaniak” obaj mężczyźni byli doświadczonymi miłośnikami zimowych wypraw górskich.

