Naujienų srautas

Wiadomości2026.02.13 14:04

Burzliwa debata o sprawie Gulbinowicza w radzie: „Nie róbmy z siebie pośmiewiska”

Anna Grigoit, LRT.lt 2026.02.13 14:04

Mimo protestów i rosnącej presji społecznej nazwisko kardynała Henryka Gulbinowicza pozostaje na ulicach rejonu wileńskiego. W piątek rada samorządu odrzuciła propozycje zmiany nazw dwóch ulic nazwanych jego imieniem.

Tuż przed posiedzeniem rady Samorządu Rejonu Wileńskiego odbyła się także pikieta zorganizowana przez wileńską młodzież liberalną. Jej uczestnicy apelowali do polityków o podjęcie jednoznacznej decyzji i podkreślali etyczny oraz społeczny wymiar sprawy.

Protestujący trzymali plakaty z hasłami: „AWPL-ZChR, a Epsteina też czcicie?”, „Pedofil nie jest honorowym obywatelem”, „Bóg tego nie wybaczyłby” i inne.

LRT.lt przypomina, że Watykan nałożył na H. Gulbinowicza sankcje dyscyplinarne w związku z przypadkami wykorzystywania seksualnego nieletnich, tuszowania przestępstw pedofilskich wśród duchownych oraz współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL.

Rada zdecydowała: ulice nazwane imieniem kardynała Henryka Gulbinowicza pozostają

Administracja Samorządu Rejonu Wileńskiego przygotowała projekty uchwał w sprawie zmiany nazw ulic upamiętniających kardynała Henryka Gulbinowicza. Działania te podjęto na polecenie przedstawiciela rządu, z uwzględnieniem publicznie dostępnych informacji o duchownym oraz obowiązujących przepisów prawa.

Zgodnie z przygotowanymi projektami ulica nosząca imię Henryka Romana Gulbinowicza miały zostać przemianowane na ulicę Gabriela Jana Mincewicza i Bujwidzką.

W uzasadnieniach projektów podkreślono, że dla wskazanych zmian uzyskano zgodę Państwowej Komisji Języka Litewskiego.

Projekty zostały przedstawione radzie samorządu podczas dzisiejszego posiedzenia. Ostateczna decyzja – zgodnie z obowiązującymi przepisami – należała do rady.

LRT.lt przypomina, że większość w radzie stanowią radni z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR).

Głosowanie nad obiema propozycjami zakończyło się identycznie – za zmianą nazw ulic zagłosowało 10 radnych, przeciw było 3, a 15 wstrzymało się od głosu.

– Dzisiejsza decyzja rady jest haniebna, ale mimo to powinniśmy szukać innych sposobów rozwiązania tej sprawy – mówił podczas posiedzenia radny Samorządu Rejonu Wileńskiego, przedstawiciel Partii Wolności Daniel Ilkiewicz.

Radna Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Rūta Carik przypomniała o decyzji Watykanu i zwróciła uwagę na wrażliwość ofiar.

– Czy nie potrafimy czytać? Czy nie rozumiemy faktów? A może wybieramy je selektywnie? – pytała podczas posiedzenia.

Podkreśliła, że decyzje o upamiętnianiu takich osób w przestrzeni publicznej nieuchronnie wpływają na poczucie bezpieczeństwa i doświadczenia ofiar. Jej zdaniem instytucje, podejmując takie decyzje, powinny brać pod uwagę nie tylko aspekty prawne, ale także moralne i społeczne.

Przed pierwszym głosowaniem radny Stasys Mušeikis podkreślał, że decyzja nie ma wyłącznie formalnego charakteru i może mieć „długofalowe konsekwencje prawne, moralne i wizerunkowe”.

Jak zaznaczył, jeśli uznano by, że decyzja rady jest sprzeczna z konstytucją lub ustawami, przedstawiciel rządu mógłby zażądać jej uchylenia, a sprawa trafiłaby do sądu.

– Musimy mieć świadomość, że spory prawne oznaczałyby ogromne straty wizerunkowe dla samorządu, mera i radnych. Czy naprawdę jesteśmy gotowi na to, by ta decyzja stała się ogólnokrajowym skandalem? – mówił Mušeikis.

AWPL-ZChR z kontrowersyjnym porównaniem pedofilii i polityki

Podczas posiedzenia przedstawicielka AWPL-ZChR Maria Rekść mówiła, że zarzuty stawiane kardynałowi nie zostały udowodnione.

– To bardzo bolesny temat. Nikt z nas nie chciałby bronić osoby związanej z takimi oskarżeniami. Jednak, w mojej ocenie, zarzuty nie zostały udowodnione – powiedziała polityk.

Zwróciła się także do przewodniczącego komisji etyki Daniela Ilkiewicza, apelując, by nie używał określenia „pedofil”, jeśli nie zostało ono potwierdzone prawnie.

Inny przedstawiciel AWPL-ZChR, Waldemar Urban, proponował, by sprawę zdepolityzować i zapytać o zdanie samych mieszkańców.

– Najważniejszy jest głos ludzi mieszkających przy tych ulicach. Nie tych, którzy żyją gdzie indziej w Litwie, ale mieszkańców naszego rejonu – mówił Urban.

Przedstawiciel AWPL-ZChR Tadeusz Andrzejewski zarzuty wobec kardynała określił jako dezinformację.

– Liczy się tylko prawda. Mówienie o winie kardynała to dezinformacja. Nikt poważnie go nie oskarżał, sytuacja nie jest jednoznaczna. Nie róbmy z siebie pośmiewiska – powiedział.

Radny Zygmont Żdanowicz twierdził, że do tej pory nikt nie widział podpisanego dokumentu potwierdzającego stawiane zarzuty. Jego zdaniem kardynał nie miał możliwości się bronić, ponieważ w tym czasie był na łożu śmierci.

Sytuację skomentował także radny Robert Rackiewicz.

– Chciałbym tylko podać trochę statystyki: w całym Kościele katolickim i na świecie odsetek przypadków pedofilii jest niższy niż w większości parlamentarnej utworzonej w latach 2020–2024 przez konserwatystów, Partię Wolności i partię skazaną za przestępstwa korupcyjne – powiedział polityk.

Po głosowaniu rada uzgodniła, że zostanie przeprowadzona ankieta wśród mieszkańców dotycząca zmiany nazw ulic.

Ilkiewicz: przy obecnym układzie sił w radzie nie ma możliwości podjęcia innej decyzji

Samorząd rejonu wileńskiego znalazł się pod rosnącą presją — zarówno społeczną, jak i polityczną. Temat pozostawał wrażliwy także w kontekście pamięci historycznej oraz relacji między różnymi środowiskami lokalnej społeczności.

Dotychczasowe działania władz samorządowych były przez część środowisk oceniane jako zbyt ostrożne lub opóźnione. Inni wskazywali natomiast na konieczność wyważenia decyzji i uwzględnienia lokalnego kontekstu.

W dyskusji w tej sprawie brał udział także radny oraz przewodniczący komisji etyki Daniel Ilkiewicz, przedstawiciel koalicji centroprawicowej.

Radny podkreślał, że wcześniej przedstawił projekt decyzji dotyczący odebrania tytułu honorowego obywatela, a także oficjalnie zwrócił się do mera i administracji o rozpoczęcie procedury zmiany nazw ulic. Jak zaznaczył, działania te stały się jedną z podstaw przygotowania projektów decyzji, które trafiły pod obrady rady.

– Zgłaszałem propozycje zmiany nazw ulic na bardziej uzasadnione historycznie i wartościowo: ulicę Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz ulicę Obrońców Ukrainy – mówił Ilkiewicz.

– Zarówno instytucje, jak i społeczeństwo oczekują od nas jasnych, zasadniczych i opartych na wartościach decyzji – podkreślił radny.

W styczniu do samorządu wpłynął wniosek mieszkańców starostwa w Bujwidzach, podpisany przez około 80 osób. W piśmie wyrażono zaniepokojenie informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej i zaapelowano o pozostawienie bez zmian nazwy ulicy Gulbinowicza.

– Nie jest jednak jasne, jacy mieszkańcy podpisali się pod tym wnioskiem ani czy rzeczywiście byli to mieszkańcy starostwa w Bujwidzach – przyznał Ilkiewicz.

Radny mówił, że przy obecnym układzie sił w radzie nie widzi możliwości podjęcia innej decyzji.

– Wspólnie z prawnikami będziemy analizować możliwe konsekwencje prawne. Stanowisko instytucji wyższego szczebla w tej sprawie jest jasne – powiedział.

Zdaniem polityka sprawa już dawno przestała być zwykłą dyskusją i stała się zasadniczym konfliktem politycznym.

– Trudno mi zrozumieć, jaka korzyść miałaby płynąć dla partii określającej się jako chrześcijańska z przeciwstawiania się decyzji Watykanu – dodał Ilkiewicz.

Spór trwający od lat

Dyskusja wokół obecności nazwiska kardynała Henryka Gulbinowicza w przestrzeni publicznej na Wileńszczyźnie trwała od kilku lat. Punktem zwrotnym były ogłoszone w 2020 roku sankcje Watykanu, nałożone w związku z zarzutami wykorzystywania seksualnego nieletnich, ukrywania przestępstw pedofilskich duchownych oraz współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL.

Od tego momentu coraz częściej pojawiało się pytanie, czy osoby obciążone tak poważnymi zarzutami powinny pozostawać patronami instytucji lub elementem symbolicznej przestrzeni publicznej.

Pomimo decyzji Watykanu, Gulbinowicz wciąż figuruje jako honorowy obywatel rejonu wileńskiego, a jego imieniem są nazwane trzy ulice – w Niemenczynie, Pakalniach i Punżanach.

Stowarzyszenie Sceptyków: „Człowiek oskarżany o pedofilię jest tu przedstawiany jako ofiara”

Sprawa Gulbinowicza jest postrzegana jako jeden z najbardziej symbolicznych sporów o pamięć historyczną i odpowiedzialność instytucji publicznych w rejonie.

Dla części obserwatorów historii był to test wrażliwości instytucji publicznych na kwestie przemocy i odpowiedzialności moralnej. Inni widzieli w tym trudną próbę rozliczenia się z biografiami postaci historycznych funkcjonujących w różnych warstwach pamięci społecznej.

Na początku lutego Stowarzyszenie Sceptyków wraz z Centrum Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi i Wykorzystywaniu (KOPŽI) zainicjowało petycję, której celem jest odebranie Gulbinowiczowi tytułu honorowego obywatela rejonu wileńskiego oraz zmiana nazw ulic noszących jego imię.

Inicjatorzy petycji podkreślają, że upamiętnianie takiej osoby w przestrzeni publicznej wysyła niebezpieczny sygnał – że przemoc seksualna wobec nieletnich może być przemilczana lub usprawiedliwiana.

Po dzisiejszym głosowaniu rady Kvecys stwierdził, że „część polityków przyczynia się do utrwalania swoistego kultu postaci Gulbinowicza“.

– Część radnych sama uczestniczyła w tworzeniu tego kultu i nie chce z niego zrezygnować. Żadne pisma, petycje ani świadectwa ofiar nie będą miały na nich wpływu, bo mówimy tu o kwestiach tożsamości i przekonań – powiedział polityk.

Dodał, że w tej sytuacji rozwiązań można szukać na poziomie instytucji wyższego szczebla lub sądów.

– Nie widzę innego wyjścia. Mamy własne plany i będziemy działać dalej. Najbardziej szokujące jest to, że człowiek oskarżany o pedofilię i poważne przestępstwa przedstawiany jest tu jako ofiara – powiedział Kvecys.

LRT.lt przypomina, że nową dynamikę w tym tygodniu sprawie nadała również reakcja kontrolerki sejmowej Jolity Miliuvienė na petycję. W skierowanym do mera rejonu wileńskiego Roberta Duchniewicza piśmie Miliuvienė podkreśla, że brak decyzji lub jej odwlekanie może mieć wymiar wartościowy i społeczny.

Zwraca uwagę, że postawa milczenia i bierności może być interpretowana jako brak krytycznej oceny wskazywanych czynów oraz nieuwzględnianie perspektywy ofiar.

Miliuvienė wskazuje, że „jedną z podstawowych zasad, na których opiera się samorząd, jest zapewnienie i poszanowanie praw oraz wolności człowieka, co oznacza, że decyzje podejmowane przez instytucje samorządowe lub urzędników państwowych nie mogą naruszać godności człowieka ani jego praw i wolności “.

26 września 2025 r. większość radnych rejonu wileńskiego odrzuciła propozycję odebrania mu tytułu honorowego obywatela.

Po tej decyzji arcybiskup Gintaras Grušas podkreślił, że „nie ma wątpliwości co do powagi popełnionych przez niego przestępstw”.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane