Rosja wraz ze swoimi sojusznikami – Chinami, Koreą Północną i Iranem – próbuje zmienić porządek świata, a Sojusz Północnoatlantycki musi być siłą, która temu zapobiegnie. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte mówił o tym w przemówieniu wideo skierowanym do uczestników konferencji NATO TALK, która odbyła się 6 listopada w Berlinie.
- W najbliższej przyszłości Rosja pozostanie siłą destabilizującą Europę i świat. Nie tylko Rosja dąży do obalenia globalnych reguł. Jak wiadomo, współpracuje z Chinami, Koreą Północną, Iranem i innymi krajami. Ich współpraca w przemyśle zbrojeniowym rośnie do bezprecedensowego poziomu. Przygotowują się do długotrwałej konfrontacji – podkreślił Rutte.
Według niego, NATO zawsze było tarczą przed agresją, a dziś Sojusz pozostaje podstawą bezpieczeństwa europejskiego. Decyzje podjęte na szczycie w Hadze zmienią NATO: sojusznicy będą inwestować 5 proc. swojego PKB w obronność, zwiększą produkcję zbrojeniową i będą nadal wspierać Ukrainę – powiedział polityk.
Rutte przypomniał, że sojusznicy z NATO reprezentują połowę światowego potencjału gospodarczego i militarnego – dwa kontynenty, 34 kraje i 1 miliard ludzi.
- Partnerstwo NATO z UE w dziedzinie obronności i innych obszarach jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Nadal wspieramy Ukrainę w jej obronie przed Rosją i w odstraszaniu od wszelkich agresji w przyszłości. Niemcy są najsilniejszym sojusznikiem Ukrainy w Europie. To tutaj mieści się Dowództwo ds. Wsparcia Bezpieczeństwa i Szkolenia NATO dla Ukrainy. Zapewnia ono również ciągłość realizacji Listy Priorytetów NATO dla Ukrainy (PURL) – zauważył.
Podkreślił, że pilnie potrzebny i kluczowy sprzęt amerykański, opłacony przez sojuszników, dotarł na Ukrainę. Rutte powiedział, że podczas niedawnego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem rozmawiali o wsparciu NATO dla bezpieczeństwa i zakończeniu wojny, a także o tym, jak osiągnąć sprawiedliwy i trwały pokój.

Jednocześnie stwierdził, że nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie zagrożenie ze strony Moskwy nie zniknie, a wyzwania ze strony Chin będą się jedynie nasilać. Pan Rutte wyraził przekonanie, że Stany Zjednoczone będą nadal aktywnie uczestniczyć we wzmacnianiu bezpieczeństwa europejskiego i NATO. Stwierdził również, że zrozumiałe jest, iż Stany Zjednoczone oczekują aktywnych działań od swoich europejskich sojuszników i Kanady, ponieważ Ameryka przez zbyt długi czas dźwigała zbyt duży ciężar.
Jak już wcześniej informowaliśmy, Rutte spotkał się z Trumpem pod koniec października.



