Premier RP Donald Tusk omówił w poniedziałek z przywódcami Niemiec i Francji wzmocnienie współpracy w zakresie bezpieczeństwa w Europie w obliczu rosnących obaw, dotyczących powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu, co może zagrozić solidarności Zachodu wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Były przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk, nawiązał do klasycznej książki Aleksandra Dumasa „Trzej muszkieterowie”, mówiąc, że Polska jest gotowa stanąć ramię w ramię z Francją i podkreślił, że zasada „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" jest kamieniem węgielnym relacji między UE a NATO.
- Razem z Francją jesteśmy gotowi walczyć o bezpieczeństwo (...) w całej Europie - powiedział w towarzystwie prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Później w Berlinie Tusk z zadowoleniem przyjął „jasne oświadczenie, że jesteśmy gotowi do współpracy” w zakresie europejskiej obrony.

Pośrednio wysłał wiadomość do kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa, który zaalarmował europejskich sojuszników w weekend, kiedy powiedział, że „zachęci” Rosję do zaatakowania każdego kraju NATO, który nie wywiąże się ze swoich zobowiązań finansowych.
Na wspólnej konferencji prasowej z Tuskiem, kanclerz Niemiec Olaf Scholz potępił uwagi Trumpa jako „nieodpowiedzialne i niebezpieczne” i porównał je do „zimnego prysznica” dla Europy.
Tusk powiedział również, że chciałby ożywić format Trójkąta Weimarskiego, współpracy między Francją, Niemcami i Polską, który został utworzony w 1991 roku w celu stworzenia warunków do wspólnych działań europejskich.
- Trzej partnerzy nie wycofają się w sprawie Ukrainy - powiedział, dodając, że sojusz w sercu NATO „rzeczywiście może odegrać pozytywną rolę".
Scholz wskazał, że odnowione partnerstwo trójki jest „bardzo ważne dla nas wszystkich” i wezwał do wykorzystania „nowego impulsu” wniesionego przez Trójkąt Weimarski.
Tusk powrócił na stanowisko polskiego premiera w grudniu, kończąc przedłużający się okres rządów prawicy i obiecując przywrócenie silnych więzi z UE.
Francja, Niemcy i Polska dążą do zacieśnienia współpracy, podczas gdy inwazja Moskwy na Ukrainę wkracza w trzeci rok.
Filar Europy
Prezydent Francji Emmanuel Macron pogratulował Tuskowi i jego rządowi oraz nazwał polskich rządzących „wiarygodnymi, proeuropejskimi partnerami”, którzy „wyraźnie opowiadają się za bezpieczeństwem europejskim”.

Powtórzył również swoje apele o wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego.
- Pozwoli to również Europie stać się potęgą w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, uzupełniając europejski filar NATO - Sojusz Atlantycki - powiedział.
W styczniu prezydent Francji wezwał kraje europejskie do gotowości do wsparcia Ukrainy, jeśli Waszyngton zdecyduje się na odcięcie pomocy.
Ponadto, czołowi dyplomaci z Francji, Niemiec i Polski spotkali się w poniedziałek i rozpoczęli wspólną inicjatywę mającą na celu przeciwdziałanie rosyjskim atakom dezinformacyjnym.
Francuski minister spraw zagranicznych Stephane Sejourne przyjął swoją niemiecką odpowiedniczkę Annalenę Baerbock i polskiego odpowiednika Radosława Sikorskiego w historycznym Chateau de La Sel Saint-Cloud pod Paryżem.
W weekend Sejourne poinformował, że Francja, Niemcy i Polska przedstawią nowe porozumienie o współpracy w celu zwalczania kampanii dezinformacyjnych z zagranicy, w szczególności z Rosji.
Oczekuje się, że ministrowie przedstawią raport na temat ataków informacyjnych Moskwy na te trzy kraje.
- Nasze trzy kraje padły ofiarą tej samej strategii destabilizacji - powiedział Sejourne francuskiemu dziennikowi regionalnemu Ouest-France w wywiadzie opublikowanym w sobotę.
Trzej ministrowie, jak powiedział, zamierzali ujawnić ataki dezinformacyjne Moskwy w celu wywarcia wpływu i podzielenia opinii publicznej.
Francja potępiła wrogie manewry dezinformacyjne po tym, jak jej urzędnicy oskarżyli w poniedziałek Rosję o prowadzenie długotrwałej kampanii manipulacji online przeciwko zachodnim zwolennikom Ukrainy.
Krytycy Kremla twierdzą, że Rosja od lat wykorzystuje fabryki trolli i strony internetowe z fałszywymi wiadomościami do szerzenia dezinformacji na Zachodzie.
Odkąd prezydent Rosji Władimir Putin wysłał wojska na Ukrainę w lutym 2022 r., Moskwa zintensyfikowała swoją kampanię dezinformacyjną.




