Pomimo ukarania przez Watykan w 2020 r. za molestowanie nieletnich oraz ukrywanie przypadków pedofilii wśród duchownych, a także szerokiego międzynarodowego potępienia, kardynał Henryk Gulbinowicz nadal pozostaje honorowym obywatelem rejonu wileńskiego na Litwie. Dodatkowo, trzy ulice w tym okręgu wciąż noszą jego imię, co wywołuje kontrowersje i rodzi pytania o odpowiedzialność lokalnych władz w kwestii upamiętniania osób uwikłanych w takie przestępstwa.
Urodzony w Szukiszkach, w rejonie wileńskim, Henryk Gulbinowicz, były metropolita wrocławski i duchowny Kościoła katolickiego, zmarł 16 listopada 2020 r. w wieku 97 lat. Wcześniej, kilka dni przed śmiercią, został oficjalnie ukarany przez Watykan sankcjami dyscyplinarnymi za liczne przypadki molestowania seksualnego nieletnich, ukrywanie przypadków pedofilii wśród duchownych oraz 16-letnią współpracę z PRL-owską Służbą Bezpieczeństwa.
Watykan ukarał, Polska odebrała honory
Stolica Apostolska nałożyła na niego m.in. zakaz udziału w publicznych celebracjach i używania insygniów biskupich, odebrała prawo do nabożeństwa pogrzebowego i pochówku w katedrze. Dodatkowo zobowiązano go do przekazania „odpowiedniej sumy pieniędzy” na rzecz Fundacji św. Józefa, powołanej przez Episkopat, której zadaniem jest wspieranie ofiar nadużyć seksualnych w Kościele.
Jego pogrzeb odbył się w ograniczonym gronie najbliższych w Olsztynie, bez mszy w katedrze i oficjalnych ceremonii.
Wrocławscy radni, reagując na wyrok Watykanu i społeczne oburzenie, 20 listopada 2020 r. podczas zdalnej sesji Rady Miejskiej odebrali Gulbinowiczowi tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia.

Jak podkreślił wtedy w rozmowie z „Wyborczą” Karol Chum – jeden z oskarżycieli duchownego – „Miałem 15 lat, kiedy wszedł do mojego pokoju w seminarium i mnie dotykał. Zależało mi na jakiejkolwiek karze, żeby nie był traktowany jak bohater, za którego przez lata był uważany. Upadła legenda. Gulbinowicz odejdzie z tego świata w hańbie, pochowany na zwykłym cmentarzu. Sprawiedliwości stało się zadość”.
W rejonie wileńskim ulice i tytuły dla skompromitowanego hierarchy
Tymczasem na Litwie sytuacja wygląda inaczej. Pomimo działań Watykanu i międzynarodowego rozgłosu, w rejonie wileńskim kardynał Gulbinowicz nadal figuruje jako honorowy obywatel, a trzy ulice – w Niemenczynie, Pakalniai i Punżanach - wciąż noszą jego imię.

Na stronie internetowej samorządu o Gulbinowiczu czytamy:
„Swoje życie ofiarował Bogu i ludziom. W czasach sowieckich walczył o przetrwanie Kościoła Katolickiego. Wspierał parafie Wileńszczyzny, przyczynił się do remontów kościołów, organizował wycieczki uczniów z Wileńszczyzny do Polski.
29 kwietnia 2015 r. Uchwałą Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego nr T3-220 księdzu kardynałowi nadano tytuł Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego”.
Polityczna apatia i unikanie niewygodnych tematów
W 2020 r., tuż po decyzji Watykanu w sprawie Henryka Gulbinowicza, frakcja socjaldemokratów w Samorządzie Rejonu Wileńskiego oficjalnie zwróciła się do ówczesnej mer Marii Rekść, dyrektorki administracji Lucyny Kotłowskiej, komisji ds. nadawania tytułu Honorowego Obywatela oraz do członków rady samorządu z żądaniem podjęcia działań. Jak poinformował wówczas radny, a obecnie mer rejonu, Robert Duchniewicz, apel ten został całkowicie zignorowany – ani pani mer, ani inni przedstawiciele władz nie odnieśli się do sprawy.
Rekść wtedy skomentowała sytuację lakonicznie: „Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego nie jest instytucją sądową, dlatego zgodnie ze swoimi kompetencjami nie podejmuje decyzji osądzających lub potępiających ludzi”.
Sprawa Gulbinowicza wielokrotnie była nagłaśniana zarówno przez polskie, jak i litewskie media oraz instytucje. Stała się symbolem potrzeby rozliczenia się z przeszłością i konieczności systemowych zmian.
Niestety, w rejonie wileńskim temat Gulbinowicza wygląda na zignorowany i pomijany. Zarówno za kadencji Marii Rekść, jak i obecnie Roberta Duchniewicza, który objął urząd mera w marcu 2023 r., kwestia odebrania mu honorowego tytułu nie była poruszana na żadnej z sesji rady.

W rozmowie z LRT.lt Duchniewicz stwierdził, że przy obecnym składzie rady, której większość stanowią przedstawiciele Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), nie widzi sensu poruszać tego pytania, ponieważ „ignorowanie go już w 2020 r. przez mer rejonu odzwierciedla polityczną linię tej partii”.
– Dziś w radzie w większości zasiadają te same twarze, a ich stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne. Chciałbym podkreślić, że rozpatrywanie takich kwestii leży w gestii rady, nie mera. Również przykład debat wokół desowietyzacji pokazuje, że tego typu tematy bardzo często prowadzą do ostrych sporów i podziałów wśród polityków – mówi Robert Duchniewicz.
Dodaje, że na samorządowej liście honorowych obywateli znajduje się wiele nazwisk, które mogą budzić kontrowersje.
– Podjęcie tego tematu sprowokowałoby jedynie dyskusję, ale nie doprowadziłoby do realnej decyzji – podkreśla.
Oprócz oskarżonego przez Watykan Gulbinowicza, na liście honorowych obywateli rejonu wileńskiego znajdują się również: europarlamentarzysta i lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski, kapłani Józef Obrembski, Antoni Dziekan i Dariusz Stańczyk, polski prawnik i polityk Andrzej Stelmachowski oraz działaczka polityczna i społeczna Leokadia Poczykowska.

– Osobiście uważam, że skoro odbył się proces, a Watykan podjął decyzję opartą na faktach, powrót do tego tematu jest koniecznością. Jednak dziś obserwujemy brak woli politycznej. Nie dostrzegam nawet przestrzeni do racjonalnej dyskusji przy obecnym składzie rady – każda próba zakończyłaby się jedynie politycznym targiem – ocenia Duchniewicz.
– Istnieje lista tematów, na których opiera się polityka tej partii (AWPL–ZChR – przyp. red.) i które zawsze okazują się wyjątkowo trudne do rozwiązania – zwłaszcza gdy za decyzjami stoją nawet nie poszczególni członkowie frakcji, lecz bezpośrednio liderzy partii wydający polecenia z Brukseli – zaznacza Duchniewicz.
Z kolei przewodniczący frakcji AWPL-ZChR w Radzie Rejonu Wileńskiego, Waldemar Urban, zauważa, że ze strony społeczeństwa zabrakło odpowiednich inicjatyw.
– W tej sprawie nie pojawiły się żadne inicjatywy społeczne. Tytuł honorowego obywatela został nadany kardynałowi Gulbinowiczowi w konkretnym czasie i za określone zasługi. Oczywiście później nagłośnione skandale związane z tą osobą rzucają na całą sprawę zupełnie nowe światło – komentuje dla LRT.lt Urban.
Jednocześnie przyznaje, że na razie nie potrafi określić, jakie jest ostateczne stanowisko jego ugrupowania politycznego ani czy frakcja podejmie jakąkolwiek inicjatywę w tej sprawie.

– Oskarżenia Watykanu to poważny argument i nie może zostać zignorowana. Moim zdaniem osoba, której przyznano tytuł honorowego obywatela, powinna mieć nienaganną reputację i nie może być wplątana w tego typu skandale – podkreśla Urban.
Ministerstwo Kultury reaguje po latach
W obliczu rosnącej świadomości społecznej dotyczącej nadużyć w Kościele katolickim, pojawia się pytanie, jak długo społeczeństwo będzie musiało znosić obecność upamiętnień osób obciążonych tak poważnymi zarzutami moralnymi. Sprawa ta wpisuje się też w szerszy kontekst wyzwań, przed którymi stoją samorządy i instytucje – jak skutecznie i odpowiedzialnie odnosić się do dziedzictwa osób, które zostały uwikłane w poważne przestępstwa, szczególnie seksualne. W tym kontekście istotną rolę odgrywają również instytucje państwowe, takie jak litewskie Ministerstwo Kultury, które już w 2020 r. zapowiedziało rewizję przyznania honorowego odznaczenia „Nieś swoje światło i wierz” osobie o haniebnej przeszłości – kardynałowi Gulbinowiczowi. Jak się jednak okazało, przez te lata nie podjęto żadnych działań.
Dopiero teraz, po ponownej interwencji redakcji LRT.lt, obecna administracja ministerstwa podjęła się stanowczych kroków.
– Informujemy, że w archiwum dokumentów Ministerstwa Kultury nie udało się odnaleźć informacji potwierdzających, że w 2020 r. wskazana przez Państwa osoba została pozbawiona odznaczenia „Nieś swoje światło i wierz – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Ministerstwo Kultury.

- Uwzględniając przekazane przez Państwa oraz publicznie dostępne informacje, że dana osoba naruszyła godność odznaczonego, a także na podstawie regulaminu przyznawania honorowego odznaczenia „Nieś światło i wierz”, zatwierdzonego rozporządzeniem Ministra Kultury z dnia 25 listopada 2020 r. nr ĮV-1407 W sprawie zatwierdzenia regulaminu przyznawania honorowego odznaczenia Ministerstwa Kultury Republiki Litewskiej „Nieś swoje światło i wierz”, decyzja o przyznaniu odznaczenia została unieważniona rozporządzeniem ministra – wskazuje ministerstwo.
Nierozliczona przeszłość i rosnące napięcie społeczne
Profesor Uniwersytetu Wileńskiego, członek Litewskiej Katolickiej Akademii Nauk Paulius Subačius w rozmowie z LRT.lt podkreśla, że do opinii publicznej dotarła jedynie informacja o prowadzonym dochodzeniu.
– Ani przebieg tego postępowania, ani jego wnioski nigdy nie zostały ogłoszone. Motywy decyzji wobec Gulbinowicza musiały być bardzo poważne, skoro zastosowano w stosunku do niego właśnie takie sankcje. Stopień uzasadnienia oskarżeń musiał być naprawdę wysoki, choć nie oznacza to jeszcze ostatecznego stwierdzenia winy. Ponieważ kardynał wkrótce zmarł, to, jak zakończyło się to dochodzenie, czy było kontynuowane i jakie były ostateczne ustalenia, zapewne będą mogli poznać dopiero historycy – kiedy ta część archiwów Watykanu zostanie otwarta, być może za 50 czy 70 lat – wyjaśnia profesor.

Z kolei Papieska Komisja ds. Ochrony Nieletnich, powołana jeszcze w 2014 r. przez papieża Franciszka, kontynuuje pracę nad wdrażaniem standardów ochrony dzieci i budową kultury odpowiedzialności w Kościele. Jej przewodniczący, kardynał Sean Patrick O’Malley, wielokrotnie podkreślał, że „transparentność i współpraca z władzami świeckimi są kluczowe w walce z nadużyciami”.
Rosnąca presja opinii publicznej i wzrost świadomości społecznej mogą w przyszłości doprowadzić do koniecznych zmian. Pozostaje pytanie, czy władze rejonu wileńskiego zdecydują się w końcu na symboliczny, ale istotny gest — pozbawienie Henryka Gulbinowicza honorowego obywatelstwa oraz usunięcie jego nazwiska z nazw ulic.

„Tylko nie mów nikomu” już na platformie LRT Epika
LRT.lt przypomina, że wiosną 2019 r. w Polsce wybuchł skandal związany z pedofilią wśród księży, kiedy to na YouTube opublikowano film dokumentalny „Tylko nie mów nikomu”.
Film opowiada o zbrodniach księdza Pawła Kani, skazanego za seksualne wykorzystywanie nieletnich. Kardynał Henryk Gulbinowicz wraz z arcybiskupem wrocławskim Marianem Gołębiewskim zostali oskarżeni o tuszowanie przestępstw Kani, choć wiedzieli o nich już od 2005 r. Po ukazaniu się filmu kardynała Gulbinowicza o seksualne wykorzystywanie oskarżył między innymi były kleryk Karol Chum. Fundacja „Nie bój się”, pomagająca ofiarom przemocy seksualnej, przekazała zgromadzone dowody Watykanowi.

Jest to film dokumentalny, który podejmuje temat seksualnego wykorzystywania nieletnich w Kościele katolickim w Polsce. Przedstawia również kwestie odpowiedzialności Konferencji Episkopatu Polski za systemowe ukrywanie duchownych oskarżonych o pedofilię przed organami ścigania. Produkcja została w całości sfinansowana ze środków zebranych w ramach internetowej kampanii crowdfundingowej i swoją premierę miała na platformie YouTube. W ciągu pierwszych ośmiu dni od publikacji film odnotował ponad 20 mln wyświetleń.









