Naujienų srautas

Wiadomości2025.04.08 08:15

Psycholog: jeśli nastolatek ma myśli samobójcze to nie jest grzech, to krzyk o pomoc

Barbara Charyton 2025.04.08 08:15

Próby i myśli samobójcze młodzieży wcale nie świadczą ani o nudzie, ani o sile czy słabości, ani o „grzesznej duszy“ – zawsze świadczą tylko o głębokiej potrzebie pomocy, zapewnia psychoterapeutka Weronika Łakis. Media społecznościowe, jak zaznacza, często stanowią w takich problemach dodatkowy czynnik zapalny.

Litwa, pomimo poprawiających się z roku na rok wskaźników, nadal znajduje się w czołówce statystyk liczby samobójstw UE. Z danych organizacji świądczącej bezpłatną pomoc psychologiczną dla młodzieży „Jaunimo linija“ wynika, że tematu samóbójstw lub samookaleczania dotyczyło aż 64 proc. wszystkich otrzymanych w 2023 r. wiadomości od młodych ludzi.

Psycholog i psychoterapeutka dzieci Weronika Łakis, wieloletnia wolontariuszka organizacji „Jaunimo linija“ zauważa, że w domach na Litwie nadal brakuje otwartej rozmowy o problemach emocjonalnych, w tym również o myślach samobójczych. Głównym powodem, jak zaznacza, jest międzypokoleniowy brak nawyków mówienia o uczuciach, ale też złożoność tematu. Z kolei we współczesnej przestrzeni publicznej istnieje inna skrajność – samobójstwo bywa ukazywane jako sensacja.

LRT.lt: W jakim wieku, z Pani doświadczenia, dzieci najczęściej wspominają o myślach samobójczych?
Weronika Łakis: Przede wszystkim jest to okres nastoletni. Jest to jeden z tych etapów, kiedy na ogół pojawia się dużo myśli egzystencjalnych: kim jestem, kim jest świat ze mną, kim jest świat beze mnie. Na ogół, takie hipotetyczne przemyślenia o zjawisku śmierci i takie „przymierzanie” tematu na sobie przez nastolatków jest dość normalne i częste.

Wiek nastoletni wydaje się teraz zaczynać wcześniej niż jeszcze 20 lat temu. Czy oznacza to, że również myśli egzystencjalne pojawiają się wcześniej?
Żyjemy w troszkę innych czasach – lepiej się odżywiamy, poza tym dużo bodźców chemicznych i biologicznych wpływa na to, że nasze teraźniejsze pokolenie zaczyna dojrzewać wcześniej.

Ale na ogół etap nastoletni jest dość długi, bo wczesny etap nastoletni zaczyna się od 11 lat, środek przypada na 14-17 lat, natomiast jest też etap późny nastoletni, przypadający na wiek od 18 do nawet 25 lat. Więc na przeciągu całego tego etapu takie tematy jak poszukiwanie swojego „ja”, poszukiwanie wartości są bardzo aktualne.

Pojawiają się niepokojące sygnały o tym, że w mediach społecznościowych młodzież z łatwością trafia na niebezpieczne treści – popularność zyskały tzw. challenge (z ang. wyzwania), gdzie młodzi ludzie są zachęcani do popełniania niebezpiecznych wyczynów. W jakim stopniu media społecznościowe przyczyniają się do myśli samobójczych?
Media społecznościowe mają naprawdę bardzo wielki wpływ, szczególnie na zainteresowania dzieci i młodzieży. Chodzi tu też m.in. o samookaleczanie czy samobójstwa, bo powstają nawet specjalne grupy, a tam z kolei pojawiają się i różne niebezpieczne challenge (z ang. wyzwania). Nastolatkom jest potrzebna pewna adrenalina, mają potrzebę wypróbowania swoich sił i jeżeli trafiają na jakieś takie treści czy grupy to wówczas nietrudno jest na nich wpłynąć i robić nacisk.

Ale jest też drugi aspekt – teraźniejsza młodzież w dużym stopniu ciekawi się tematem zdrowia psychicznego, więc dzięki mediom społecznościowym mogą znaleźć też dużo pozytywnych sposobów na pomoc dla siebie, gdy czują się przygnębieni czy jest im smutno.

Ale tu właśnie kryje się niebezpieczeństwo, bo mogą też znaleźć dużo wciągającej informacji jak sobie radzić z ciężkim stanem emocjonalnym, która angażuje w sposób absolutnie negatywny. Jeżeli zaczną w to wchodzić, to mogą znaleźć bardzo dużo i bardzo konkretnej informacji o sposobach dokonania niebezpiecznych czynów. Więc czasami nawet szukając pomocy mogą trafić na jakieś takie strony, gdzie taki czy inny zagrażający życiu i zdrowiu sposób zachowania jest wręcz promowany.

Co sprawia, że młodzież pogrąża się w mrocznych myślach?
Przede wszystkim warto zauważyć, że temat samookaleczania i samobójstw jest bardzo skomplikowany, obszerny i błędne jest szukanie konkretnych przyczyn, bo zawsze jest to złożone zjawisko.

Przyczyn jest wiele – to, jak dzieci rosły, jakie miały pierwsze relacje z rodzicami czy z innymi ludźmi, którzy się nimi opiekowali, jakie było tworzone przywiązanie w rodzinie, w jaki sposób były traktowane uczucia w domu, w jakim stopniu te uczucia były nazywane w rodzinie.

Poza tym dzieci wiele się uczą na podstawie przykładów. Nie ma jakiegoś genu samobójczego, ale dużo uczymy się z przykładów. Jeżeli w jakiejś miejscowości czy wsi – bo nadal najwięcej samobójstw na Litwie zdarza się na terenach oddalonych od większych miast - z pokolenia na pokolenie zdarzają się samobójstwa, to dzieci i młodzież odbierają to jako jeden ze sposobów na radzenie sobie z problemami.

Nie bywa też tak, że wczoraj człowiek nie myślał o samobójstwie, a dzisiaj tego dokonał – jest to długi proces. Najpierw pojawiają się myśli, potem postanowienie, rodzi się konkretny plan i dopiero wtedy dochodzi do samego aktu.

Często też ludzie, którzy myślą o samobójstwie wchodzą w taki tunelowy sposób myślenia i zaczynają to wyjście postrzegać jako jedyne możliwe.

Problemy natomiast, z powodu których ludzie odczuwają ból psychiczny, mogą być bardzo różne. Konflikty, przemoc, brak akceptacji, poniżenie, samotność, brak wsparcia. Czasami jakieś jedno ostatnie wydarzenie może stać się ostatnią kroplą, która sprawia, że wszystkiego staje się zbyt wiele.

Dlaczego na Litwie jest tak duży odsetek samobójstw w porównaniu do innych krajów UE?
Ten temat jest stale badany, są różne analizy naukowe na ten temat. Ważne jednak zrozumieć, że nie ma jakiegoś „genu samobójczego”. Nasze społeczeństwo przeszło przez wiele trudnych etapów. Po wojnie ludzie wiele stracili, jest całe stracone pokolenie, potem okres okupacji, kiedy w społeczeństwie było dużo lęku i podwójnego życia. Poza tym, jeśli chodzi o zdrowie psychiczne to był to temat tabu – nie było mowy o zwracaniu się o pomoc, nie było też potrzebnej do tego infrastruktury.

Miało to ogromny ślad w mentalności naszych ludzi – że niestosowne jest zwracanie się o pomoc psychologiczną, że należy to trawić w sobie i skrywać, że to wstyd. Dlatego też samobójstwo nauczono się traktować jako jeden ze sposobów na radzenie sobie z problemami, jako wyjście.

Pokolenie naszych dziadków i rodziców nie mówiło o emocjach, szczególnie tych trudnych. Czy to się przełożyło na młodsze pokolenia?

Oczywiście, to się przekłada. Po prostu rośniesz w takim otoczeniu, gdzie nie ma i nie używa się słów, które by mogły nazwać te ogromne ilości twoich uczuć, a to ma wielki wpływ.

Jednak teraz sytuacja się zmienia, widać to na przykładzie obecnej młodzieży. Młodzież ciekawi się dobrostanem psychicznym, zwracanie się do psychologa nie jest już sprawą wstydliwą, co z kolei można też zawdzięczać po części mediom społecznościowym, w których pojawia się też sporo pozytywnych treści psychologicznych.

Starsze pokolenie u nas sceptycznie patrzy na problemy psychologiczne młodzieży i często mówi, że mają teraz zbyt łatwe życie i od tej nudy w głowach im się poprzewracało. Jak to jest z tym łatwym życiem?

Młodzi ludzie są mocno przytłoczeni ogromem informacji, stymulacji, co naprawdę w dużym stopniu ich męczy. Mają trudne zadanie jak odebrać i zrozumieć co jest pożyteczne, a co nie. Do tego reklama stara się im wmówić, czego muszą chcieć.

Nie powiedziałabym więc, że żyją w łatwiejszych czasach, po prostu w innych. I te czasy przynoszą swoje wyzwania, chociażby media społecznościowe, ekrany – są badania, które mówią o bardzo ścisłej korelacji, bezpośrednim wpływie „ekranów” na zwiększenie liczby depresji wśród młodzieży, pogarszający się stan emocjonalny.

Młodzi ludzie poprzez media o wiele za wcześnie mają dostęp do wielu źródeł i informacji, które nie musiałyby być dla nich dostępne. Bo też zapewne ani rodzice, ani nawet państwo nie daje rady ich ochronić od tych wszystkich zagrożeń w sieci.

Na ogół litewska młodzież żyje może w miarę bezpiecznym świecie, ale jednocześnie wiemy, że w naszym społeczeństwie jest też dużo przypadków przemocy w rodzinach, mamy niestety bardzo wysokie liczby przypadków przemocy wśród rówieśników, często nawet w szkole, więc to codzienne przetrwanie nie jest tak łatwe jak może się wydawać ze strony.

Mówimy o próbach samobójczych, ale nie zawsze przecież chodzi o samobójstwo, czasami są to też samookaleczenia. Jak możemy rozpoznać, że nastolatek zaczyna chcieć zaszkodzić sobie, nanosi jakieś okaleczenia?

Jeśli chodzi o samookaleczenie to możemy zauważyć chęć skrywania ciała, niechęć robienia jakichkolwiek aktywności, wymagających odkrywania ciała, np. lekcje wychowania fizycznego w szkole albo unikanie kąpieli w miejscach publicznych, poza tym na ogół możemy zauważyć przygnębiony nastrój takiej osoby.

Samookaleczanie może być jednym z sygnałów, że młody człowiek myśli o samobójstwie, ale też nieobowiązkowo – mogą to być zjawiska absolutnie oddzielne. Ważne jednak zrozumieć dlaczego dochodzi do takich czynów.

Co może popchnąć młodzież do samookaleczania?

Czasami bywa to próba opanowania bólu wewnętrznego, czasami bywa to ekspresją złości, której ta osoba z jakichś powodów nie może okazać jawnie na zewnątrz, w swoim najbliższym otoczeniu. Czasami bywa to odzwierciedleniem wielkiej pustki wewnętrznej i osoba zadając sobie rany próbuje poczuć przynajmniej cokolwiek, chociażby ten ból fizyczny, żeby jakkolwiek poczuć siebie samego.

Czasami są to też próby opanowania chaosu wewnętrznego i wówczas ta osoba może nawet nie pamiętać jak do tego doszło, bo zdarzają się tej osobie takie chwile, że trudno ze sobą być i wówczas rani siebie, by w ten sposób przynieść sobie jakąś ulgę.

W grę tutaj wchodzą też biologiczne przyczyny – w przypadku zadania sobie bólu mózg wydziela substancje, które pomagają lepiej się poczuć, bo tak reagujemy na ból fizyczny, organizm wydziela taki naturalny anestetyk. To jest niebezpieczne, bo z tego właśnie powodu może to przejść w system nałogowy, z czasem potrzeba coraz większej ilości bólu, żeby ta ilość substancji działała jak dotąd.

Wszystko jednak zaczyna się od mrocznych myśli. Czy są jakieś sposoby, żeby zauważyć, że osoba ma myśli samobójcze?

Badania wskazują, że ponad 90 proc. osób rozważających samobójstwo podaje pewne sygnały świadczące o tym. Zdarza się to wyłapać czasami w rozmowie, jeśli padają takie słowa jak „nie chce mi się żyć”, „mam wszystkiego dość”, „lepiej bym się nie urodził”.

Szczególnie nastolatkowie mogą to wyrazić czasami w dość prowokacyjny sposób, a dorośli, zaślepieni złością lub po prostu nie wiedząc jak mają zareagować, nie przywiązują do niektórych wypowiedzi większej wagi, widzą to jako prowokację albo jakiś żart. Ale to niezwykle ważne, by na wszelkie takie słowa zareagować.

W zachowaniu możemy zauważać też zwiększony dystans, większe zainteresowanie tematem śmierci. Warto zwrócić uwagę jakie treści w tym okresie przeglądają nastolatkowie w mediach społecznościowych, co publikują lub czym się dzielą na swoim profilu, jakich piosenek słuchają czy jakie obrazki ich inspirują. Młodzi ludzie często poszukują swoich bohaterów, autorytetów, za którymi podążają.

Niektóre zachowania mogą przypominać pożegnanie, szczególnie jeśli osoba jest w fazie planowania: oddawanie długów, poszukiwanie kto się zaopiekuje zwierzątkiem, przepraszanie, pisanie listów pożegnalnych.

Czasami występuje też bardzo nagła poprawa nastroju – kiedy osoba po długim okresie przygnębienia podejmuje decyzję o samobójstwie i doznaje z tego powodu pewnej ulgi.

Generalnie u młodych osób trudno bywa wyłapać te sygnały, bo z zasady w tym wieku bywają emocjonalni, agresywni. Jednak ta agresja często może wynikać z bólu i desperacji i, paradoksalnie, może być bardzo głośnym krzykiem o pomoc.

W jaki sposób mielibyśmy rozpocząć rozmowę z osobą, która ma myśli samobójcze, aby jej nie spłoszyć, aby nie zamknęła się przed nami?

Chyba bardziej może się wystraszyć ta osoba postronna niż ta mająca myśli samobójcze, bo przygnębiona osoba przebywa w tym stanie już od dłuższego czasu – od kilku miesięcy, roku, kilku lat.

Może właśnie dlatego często nie reagujemy na sygnały wysyłane przez głęboko przygnębione osoby, bo jest to dla nas zbyt straszne, by pozwolić sobie to zobaczyć. Boimy się, że zrobimy gorzej, że odpowiedzialność za czyny tej osoby spadnie na nas.

To ważne, aby z większą odwagą mówić o takich sprawach, np.: „Niepokoi mnie, gdy mówisz, że nie chce ci się żyć, co masz na myśli? Czy miałeś myśli samobójcze?”. Jak nie to nie, ale jeśli tak, to dajemy tej osobie szansę i przestrzeń na rozmowę na ten temat.

Wówczas bardzo ważne jest powstrzymanie się przed dawaniem tzw. „szybkiej pigułki” i mówić: „Oj przestań, wszystko będzie dobrze”

Albo powiedzieć po prostu „pójdź do psychologa”?

To akurat nie jest zła rada. Możemy nawet powiedzieć, że bardzo nam zależy na tej osobie i możemy się wybrać do psychologa razem z nią, szczególnie w przypadku dzieci i nastolatków. Jeśli nastolatek sam nie chce pójść do psychologa to rodzice czy inne bliskie zaufane osoby powinny poszukać sposobów, by przyjść razem.

Niestety często tą pierwszą reakcją bywa złość: „jak możesz tak myśleć”, „chyba masz za łatwo w życiu”, „przecież wszystko masz”, „wcale o mnie nie myślisz” i podobne długie „litanie”. To, oczywiście, nie pomaga i osoba się zamyka – więcej o tym nie mówi, czuje się jeszcze bardziej przygnębiona, obarczona poczuciem winy, samotna.

Ważne, aby zapanować nad swoim własnym lękiem i reakcją, a potem, jeśli jest potrzeba, zwrócić się też samemu do odpowiednich specjalistów, służb czy organizacji, ale na początku należy dać tej osobie bezpieczną przestrzeń do rozmowy.

Zdarza się, że w takich rozmowach przygnębiona osoba zaczyna widzieć nie tylko dlaczego miałaby umrzeć, ale też dlaczego miałaby żyć, a my możemy pomóc w znalezieniu tych argumentów.

Nastolatkowie często mogą prosić o zachowanie informacji o jej stanie w tajemnicy, ale należy im wytłumaczyć, że jest to zbyt ważna kwestia, by została przemilczana i że na pewno trzeba się zwrócić o pomoc.

Czy jako osoba postronna powinniśmy poinformować rodziców o niebezpiecznym stanie ich dziecka?

Przede wszystkim, należy zapytać samego nastolatka, kto jest osobą odpowiedzialną za niego albo kto jest taką dorosłą osobą, której on ufa najbardziej. Jeżeli nastolatek nie chce, aby rodzice wiedzieli o jego stanie to ważne zapytać dlaczego nie chce im mówić – czy chodzi o konflikty, czy boi się ich reakcji.

Bardzo ważna tutaj może być rola takiego pośrednika, który może pomóc rodzicom zareagować bardziej świadomie na fakt, że nie tylko dziecku, ale również im samym w tej sytuacji jest potrzebna pomoc psychologiczna, zmotywować ich wszystkich do zwrócenia się o pomoc.

Często słyszę od nastolatków, że rozumieją, że jeśli ktoś z ich przyjaciół czy znajomych myśli o samookaleczaniu czy samobójstwie to ważne, żeby te osoby nie pozostawiały tej tajemnicy tylko sobie. W takich sytuacjach powinni poszukać zaufanych dorosłych osób np. w szkole – może to będzie psycholog szkolny, pracownik socjalny, jakiś nauczyciel.

Trudno to zrzucać na dzieci, ale osoby dorosłe, świadome problemów jaki ma konkretny nastolatek i widząc, że jego rodzice z różnych powodów nie są w stanie odpowiednio się zająć tą kwestią, powinny się zgłosić również do specjalistycznych instytucji, które mogą pomóc całej tej rodzinie, np. Służba Ochrony Praw Dziecka.

Co możemy zrobić, żeby w swoim najbliższym otoczeniu zmniejszyć ryzyko samobójstw?

Należy przede wszystkim zadbać o swój dobrostan psychologiczny, ze specjalistami czy zaufanymi osobami w swoim otoczeniu odważniej mówić o trudnych emocjach, o problemach. Uczmy się nazywać emocje, mówmy o uczuciach.

W rozmowie z nastolatkami natomiast nie unikajmy tematu samobójstw. Często boimy się tych ostrych tematów i wtedy stają się one tabu w rodzinie, a przez to tracimy szanse przekazać dzieciom wartości, które chcieliśmy im przekazać. Ta luka nie zostaje pusta – wypełniają ją media społecznościowe, szkoła.

Okazją do takiej ważnej rozmowy może być cokolwiek - jakieś wydarzenie, scena w oglądanym filmie. Odpowiadajmy śmiało na pytania dziecka, pomimo że często jesteśmy zmęczeni, nie chcemy, boimy się, nie wiemy jak o tym mówić. Jednak dzieci, szczególnie te młodsze, są otwarte na to, co chcemy im przekazać, zadają pytania, ciekawią się. Wykorzystajmy to do dyskusji.

Ważne też, aby nie romantyzować samobójstwa – podkreślajmy, że osoby, decydujące się na taki akt są głęboko nieszczęśliwe i potrzebują poważnej pomocy.

Jest też inna skrajność - w naszym konserwatywnym katolickim społeczeństwie samobójstwo jest uznawane za grzech, o którym nie można ani mówić, ani dyskutować o tym. Za same myśli samobójcze człowiek bywa skreślany, niegodny. Ale to nie tak – mówmy o tym i podkreślajmy jak ważna i potrzebna tutaj jest rozmowa z takim człowiekiem i zadbajmy o pomoc specjalistów.

DARMOWA POMOC PSYCHOLOGICZNA

Tėvų linija (tel. 8 800 900 12) – bezpłatna linia konsultacji psychologicznych dla rodziców

Vilties linija (całodobowo pod nr. 116 123, konsultacje internetowe I–V 17.00–20.00) – jest skierowana do osób mających myśli samobójcze. Można kierować też e-maile, odpowiedź można otrzymać w ciągu 3 dni.

Jaunimo linija (tel. 0 800 28888) – telefon darmowych konsultacji psychologicznych dla nastolatków i młodych ludzi, również w okresach szczególnych kryzysów emocjonalnych

Vaikų linija (tel. 116 111) – darmowe konsultacje telefoniczne dla dzieci, gdzie porad udzielają zawodowi psychologowie dziecięcy.

Linia „Doverija“ (tel. 8 800 77277, I-VII w godz. 16.00 – 19.00) - wsparcie emocjonalne dla nastolatków i młodych ludzi w języku rosyjskim, dyżurują doradcy-wolontariusze.

Psycholog w szkole – zawsze warto na początku skorzystać z bezpłatnej pomocy psychologa w szkole.

Psichikos sveikatos centras w przychodniach – refundowana przez Kasy Chorych bezpłatna pomoc psychologiczna. O szczegóły warto zapytać lekarza rodzinnego lub w recepcji przychodni.

Psichologinių krizių pagalbos centras (tel. 1815, I–V w godz. 9.00–19.00, VI 9.00–15.00, www.hi.lt) - usługi psychologicznego zarządzania kryzysowego są świadczone grupom osób w przypadku zdarzenia kryzysowego, gdy wystąpi ostry kryzys psychologiczny.

Krizių įveikimo centras (tel. +370 640 51555) – ośrodek działający w Wilnie, nie potrzebna rejestracja: można po prostu zadzwonić telefonicznie, przez Skype lub Messenger albo zwyczajnie przyjechać na konsultację. Indywidualne porady psychologiczne, gdzie psychologowie i psychoterapeuci-wolontariusze są dostępni pod telefonem sześć dni w tygodniu, aby zapewnić pilne wsparcie psychologiczne osobom doświadczającym trudnych sytuacji życiowych.

112 – w przypadku sytuacji zagrażającej życiu należy niezwłocznie dzwonić na pogotowie.

Więcej informacji o zapobieganiu samobójstwom na stronach:

Tuesi.lt (również w polskiej wersji językowej) - pomoc dla osób rozważających samobójstwo lub szukających pomocy dla bliskiej osoby. Informacje na stronie są zwięzłe i dostosowane do konkretnych potrzeb każdej grupy docelowej.

Artimiems.lt - pomoc i informacje dla krewnych osób, które popełniły samobójstwo. Bezpłatne grupy samopomocy w różnych miastach.

Pagalbasau.lt - wiarygodne informacje na temat zdrowia emocjonalnego i wsparcia psychologicznego.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane