Ekonomiści Swedbanku, jednego z największych banków komercyjnych w kraju, zapewniają, że gospodarka kraju w tym roku wzrośnie o kolejne 3 proc. Wskaźniki gospodarcze Litwy rosną najszybciej w regionie, a jedynym konkurentem pod względem szybkości rozwoju może być tylko Polska.
- Litwa nadal doświadcza wyjątkowego wzrostu gospodarczego w kontekście wszystkich krajów regionu. Gospodarka Niemiec nie wzrosła od początku dekady, gospodarka Estonii jest tam, gdzie była w 2019 roku. (...) Litewska gospodarka wzrosła w tym roku o 12 proc. Znaczące trendy - powiedział Nerijus Mačiulis, główny ekonomista Swedbank, prezentując we wtorek najnowsze prognozy.
- Jest bardzo prawdopodobne, że w tym roku Litwa będzie nadal rosła w najszybszym tempie w regionie. Jedynym konkurentem pod względem szybkości wzrostu może być tylko polska gospodarka - powiedział Mačiulis.
Na Litwie, jak powiedział, najbardziej znaczący wzrost w regionie od początku dekady odnotowano w przemyśle wytwórczym – 30 proc., przy czym w podobnym tempie rozwijał się tylko polski przemysł (23 proc.).

- Poziom zamówień eksportowych rośnie i są podstawy, by oczekiwać wzrostu eksportu i przemysłu - podkreślił ekonomista.
Według Mačulisa, wszystkie kraje strefy euro wykazują wyraźne oznaki ożywienia konsumpcji, z powodu niższej inflacji, szybkiego wzrostu płac i niskiego bezrobocia, ożywia się w handel detaliczny, wzrasta siła nabywcza mieszkańców.
Mačiulis podkreślił, że Niemcy, najważniejszy rynek eksportowy Litwy, przeżywają trudności gospodarcze, notuje się tam wysoką liczbę bankructw. Zdaniem ekonomisty, europejski przemysł podupada, głównie z powodu presji ze strony Chin i powolnego wzrostu gospodarczego.




