Przy Konsulacie Ukrainy w Lublinie od października zaczęło działać pierwsze centrum rekrutacyjne dla ukraińskich ochotników. Konsul Generalny w Lublinie Oleh Kuts zauważa, że jest to dobra alternatywa dla mieszkających w Polsce Ukraińców, chcących przyczynić się do obrony ich kraju w wojnie z Rosją.
Według Ukrinformu, o otwarciu centrum rekrutacji poinformowało ukraińskie Ministerstwo Obrony na swoim kanale Telegram.
Oficjalna strona internetowa ukraińskiego resortu obrony podaje, że Legion Ukraiński to pierwsza ochotnicza jednostka Sił Zbrojnych Ukrainy składająca się z Ukraińców mieszkających za granicą. Dołączenie do Legionu Ukraińskiego jest dobrowolnym procesem podpisywania umowy. Legion jest wyposażony w nowoczesny sprzęt i uzbrojenie zapewniające wysoki poziom gotowości bojowej i skuteczności w wykonywaniu zadań. Jednostka jest formowana na terytorium Polski, szkolona przez instruktorów NATO, a ćwiczenia prowadzone są na poligonach krajów partnerskich.
- Centrum jest stworzone i powołane dla tego, żeby nasi obywatele, którzy przebywają za granicą, zgłaszali się jako ochotnicy i podpisywali kontrakt z Ministerstwem Obrony. Zostaną wyszkoleni na terytorium Polski, za co bardzo dziękujemy polskiemu rządowi, a zwłaszcza Ministerstwu Obrony. Potem wyjadą do Ukrainy, ale po pewnym czasie będą mogli wracać, bo tutaj pozostają ich rodziny, więc będą mogli je zobaczyć podczas wypoczynku – mówi w rozmowie z LRT.lt Konsul Generalny Ukrainy w Lublinie Oleh Kuts.

Dyplomata zaznacza, że ochotnicy mogą się zgłosić do centrum rekrutacji za pośrednictwem strony internetowej lub telefonując do konsulatów i ambasady Ukrainy.
- Centrum powstało kilka dni temu, ale już mamy 138 aplikacji złożonych przez stronę internetową, a także 58 po prostu w konsulacie albo ambasadzie – podaje Oleh Kuts.
Po otrzymaniu zgłoszenia przedstawiciele centrum dzwonią do kandydatów, umawiają się na spotkanie, po czym odbywają rozmowę. W zespole centrum rekrutacji stale działa też komisja medyczna, gdzie kandydaci przechodzą obowiązkowe badania medyczne, po czym zostaje z nimi podpisany kontrakt i oficjalnie dołączają do Legionu Ukraińskiego.

Konsul nie kryje nadziei, że obecni pierwsi rekruci mogą z czasem zachęcić też kolejnych Ukraińców mieszkających w Polsce do wstąpienia do Legionu.
- Na razie jest start, początek i oczekujemy, że potem będzie szersza kampania medialna i też ci, którzy zgłosili się jako pierwsi, będą ambasadorami tego Legionu i też będą mogli opowiedzieć innym, że tutaj jest wszystko sprawdzone, wiarygodne, są szkolenia, pokażą też jak to wszystko się odbyło. Chodzi o to, żeby po prostu ludzie się nie bali, bo tak naprawdę to jest też czas, kiedy widzimy dużo kampanii dezinformacyjnych ze strony wroga, czasami próbują zastraszyć, że „nie idźcie do wojska, bo od razu pojedziecie na linię ognia” – mówi Kuts.
Dodaje, że jest to absolutnie błędne przekonanie i zaznacza, że centrum rekrutacyjne w Lublinie służy też do tego, aby osoby, które jeszcze się wahają, mogły przyjść, dopytać, zobaczyć, jakie są warunki kontraktu, gdzie się odbywają szkolenia.

Kuts zauważa, że dołączyć do Legionu może każdy obywatel i obywatelka, niezależnie od tego, jak dawno mieszka poza granicami Ukrainy. Dodatkową zachętą są wyraźnie określone warunki kontraktu.
- Przecież mogą dołączyć nie tylko ci obywatele, którzy wyjechali po początku pełnoskalowej inwazji, ale też ci, którzy już dawno mieszkają, pracują na terenach zagranicznych, ale dotąd po prostu bali się pojechać na Ukrainę, zapytać. (…) Rozumiemy, że mieszkają tutaj z rodzinami, a więc jest tam też gwarancja tego, że kiedy wyjeżdżają na front, to wracają po paru miesiącach tutaj na wypoczynek, żeby znowu móc zobaczyć się z rodzinami. Nie mniej ważnym czynnikiem jest też wynagrodzenie, bo otrzymując wynagrodzenie podczas pobytu na froncie można to wykorzystać, by np. zapłacić za edukację dzieci, za utrzymanie, można coś planować. A więc tutaj mamy dużo różnych rzeczy motywujących – zauważa Konsul.
Jak wcześniej informował Ukrinform, Umowa o bezpieczeństwie podpisana w Warszawie w dniu 8 lipca przewiduje utworzenie Legionu Ukraińskiego, nowej jednostki ochotniczej na terytorium Polski.
- Widziałem zainteresowanie już wówczas, gdy podali o Legionie, bo oczywiście po tej zapowiedzi wszyscy czekali, czy to się od razu uruchomi, ale musieliśmy doprecyzować wszystko organizacyjnie i prawnie, bo to jest bardzo poważna sprawa - ludzie zapisują się do wojska w okresie aktywnej wojny – mówi Konsul.
Ochotnicy Legionu Ukraińskiego będą w pełni wyposażeni, przy czym dzięki staraniom obu krajów - Ukraina zapewni rekrutom umundurowanie i akcesoria ochrony osobistej, a Polska wyposaży członków Legionu w broń, niezbędny sprzęt i zapewni szkolenia na poligonie.

Szkolenia, zdaniem Kutsa, mają się rozpocząć po zabraniu odpowiedniej liczby ochotników, a o rozpoczęciu procesu szkoleniowego zadecydują resorty obrony Ukrainy i Polski.
Na razie Legion Ukraiński ma działać tylko w Lublinie. Konsul Oleh Kuts zaznacza, że na razie zbyt wcześnie by mówić o otwarciu innych oddziałów rekrutacyjnych w Polsce, jednak są pewne sygnały o otwarciu podobnych punktów szkoleniowych w innych krajach UE.
- Bardzo doceniamy i dziękujemy stronie polskiej, naszym przyjaciółom za to wsparcie i za tę pomoc, bo jak zawsze Polska pokazuje liderstwo w takich niestandardowych podejściach i rozwiązaniach, tutaj też właśnie jest pierwsze takie centrum. Mam nadzieję, że potem [ta inicjatywa – lrt.lt] będzie się szerzyć też u naszych przyjaciół za granicą i będą postawały takie ośrodki na terytorium naszych państw partnerskich – mówi dyplomata.
- Dlatego ten projekt jest tak bardzo ważny, bo jest pierwszy, tak jakby awangardowy. Polska zawsze z pomocą jest w pewnym sensie w awangardzie, ale mamy pewne wstępne informacje, że inne państwa wyrażają chęć dołączenia. (...) Po niedawnej wizycie pana prezydenta mamy informacje, że już i Francja chce taką brygadę szkolić, chce to omawiać. (...) Bo my też rozumiemy, że logistycznie to może być trudne, żeby z innego państwa przyjechać do Lublina, by się zapisać. Więc jesteśmy zainteresowani, żeby takich ośrodków [rekrutacyjnych – LRT.lt] powstało więcej, żeby po prostu nasi obywatele mogli szybciej tam dotrzeć, tam na miejscu, w państwie, gdzie przybywają, żeby tam złożyć aplikację i się zapisać do Legionu – mówi Konsul Oleh Kuts.






