Polska ogłosiła we wtorek plany dotyczące nowych umów wojskowych o wartości kilkuset milionów euro.
Środkowoeuropejski kraj zwiększył swoje wydatki wojskowe po tym, jak Rosja zaatakowała sojusznika Polski, Ukrainę, w 2022 roku. Polska ma wspólną granicę z oboma krajami.
– Polski rząd (...) podpisze kontrakty o wartości prawie dwóch miliardów złotych (467 milionów euro) – powiedział dziennikarzom minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przemawiał on na międzynarodowych targach wojskowych w Kielcach, w których biorą udział setki wystawców i ekspertów z Australii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Kosiniak-Kamysz powiedział, że Polska podpisze w środę „ogromny kontrakt o wartości prawie 1,1 mld zł (256,9 mln euro) z hiszpańską grupą”.
Powiedział, że umowa będzie dotyczyć systemów nadzoru dla lotnisk. Minister nie podał dalszych szczegółów.
Kosiniak-Kamysz dodał, że we wtorek Polska podpisała trzy kolejne umowy dotyczące logistyki wojskowej i łączności.
Polska wydaje dzisiaj 4 proc. swojego PKB na obronność – najwięcej ze wszystkich członków NATO – i spodziewa się zwiększyć tę kwotę do 4,7 proc. w przyszłym roku.
W zeszłym miesiącu Warszawa podpisała kontrakt o wartości 10 miliardów dolarów (9 miliardów euro) na zakup 96 śmigłowców szturmowych Apache od amerykańskiego producenta Boeing.
Zastąpią one przestarzałe rosyjskie śmigłowce Mi-24.
Zaledwie kilka dni wcześniej Warszawa ogłosiła umowę na zakup setek pocisków powietrze-powietrze AIM-120C AMRAAM oraz kontrakt na produkcję 48 wyrzutni amerykańskiego systemu obrony powietrznej Patriot.
Polska armia liczy około 200 tys. żołnierzy. Jest trzecią co do wielkości armią NATO po USA i Turcji oraz największą w UE.

