Na należącym do Rosji półwyspie Kamczatka ponownie obudził się wulkan Szywiełucz.
Rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS podała, że od wczesnego niedzielnego poranka nad wulkanem widać było gęste kłęby dymu i popiołu. Zaobserwowano także pierwsze wypływy lawy.
Chmura popiołu osiągnęła wysokość 8 kilometrów nad poziomem morza. Liniom lotniczym zaleca się unikanie tego regionu.
Ponieważ Kamczatka jest słabo zaludniona, naukowcy nie przewidują żadnych problemów dla mieszkańców. Lekka warstwa popiołu spadła na miasto Ust´-Kamczatsk.

- Wybuch nie zakłóca codziennego życia w mieście – stwierdziły w oświadczeniu rosyjskie władze.
Szywiełucz, wulkan o wysokości ponad 3 000 metrów, jest jednym z największych na półwyspie, słynącym z aktywności sejsmicznej.



