Litwa współpracuje z ukraińskimi urzędnikami w związku ze zwerbowaną przez Rosjan grupą, która prawdopodobnie dokonała podpaleń w krajach bałtyckich, Polsce i na Ukrainie, poinformowała prokurator generalna Nida Grunskienė.
- Współpracujemy z ukraińskimi organami ścigania, w szczególności z prokuratorami, ale w tej chwili nie mogę podać bardziej szczegółowych informacji, ponieważ jest to wyjaśniane w Ukrainie - powiedziała Grunskienė we wtorek radiu LRT.
Grinskienė powiedziała, że nie może podać więcej informacji, ponieważ mogłoby to zaszkodzić nie tylko trwającym badaniom na Litwie, ale także w innych krajach.
W zeszłym tygodniu Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) ogłosiła, że wraz z ukraińską policją zneutralizowała grupę zwerbowaną przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i uważaną za sprawcę serii podpaleń w Ukrainie, w Polsce i krajach bałtyckich.

Zauważono, że celem były obiekty często odwiedzane przez ludzi.
Zleceniodawcy za cel obrali supermarkety, stacje benzynowe, apteki i rynki w Ukrainie, Polsce, Litwie, Łotwie i Estonii.
Przywódca grupy i jego wspólnik zostali aresztowani podczas nalotu w obwodzie iwanofrankowskim.
Ukraińscy urzędnicy podkreślają, że działania tej 19-osobowej grupy przestępczej były zdalnie koordynowane przez rosyjski wywiad.

Podejrzani rekrutowali potencjalnych podpalaczy z lokalnych kręgów przestępczych.
Aby podróżować za granicę i uzyskać status osoby chronionej w Unii Europejskiej (UE), dostarczano im fałszywe dokumenty, w tym paszporty, prawa jazdy, dyplomy i zaświadczenia lekarskie wystawione na nazwiska innych osób.
Zaznacza się, że Rosjanie zamierzali przeprowadzić specjalne operacje informacyjne w celu zdestabilizowania sytuacji społeczno-politycznej w UE.




