Dzisiaj obchodzimy lubiane i wyczekiwane, szczególnie przez dzieci, święto Mikołajek. Polega ono na tym, że nocą z 5 na 6 grudnia Święty Mikołaj odwiedza grzeczne dzieci i zostawia prezenty - drobiazgi i słodycze.
Mikołajki są traktowane jako zapowiedź radosnego czasu oczekiwania na Boże Narodzenie. Choć w Polsce są zwyczajem bardzo popularnym, w litewskiej tradycji takiego święta nie ma. Jednak na Wileńszczyźnie, w polskich szkołach, pozostaje datą wyjątkową.
Nazwa dnia pochodzi od katolickiego biskupa i świętego – Mikołaja z Miry. Tradycje wskazują, że zmarł 6 grudnia 343 roku, dlatego właśnie tego dnia obchodzimy Mikołajki.
Już od IX w. Mikołaj był wielbiony w chrześcijaństwie wschodnim i zachodnim jako święty i cudotwórca. Jest jednym z najpopularniejszych świętych - pod względem liczby kościołów wyprzedza go jedynie św. Jan Chrzciciel. W kościołach wschodnich znany jest jako Mikołaj Cudotwórca.

Zwyczaj wręczania prezentów w Mikołajki wywodził się ze średniowiecznych legend o życiu świętego Mikołaja, które stały się bardzo popularne dzięki przedstawieniom wystawianym od X wieku 6 grudnia. Najbardziej znana była, spisana w pierwszej połowie IX wieku w Konstantynopolu przez archimandrytę Michała, opowieść o trzech córkach.
Zgodnie z nią młody Mikołaj, jeszcze przed wyborem na biskupa, miał chciwego i bogatego sąsiada, który drwił z pobożności świętego. Bóg ukarał sąsiada i sprawił, że stracił majątek oraz popadł w skrajną biedę. Gdy nie miał już z czego utrzymać rodziny, postanowił sprzedać swoje trzy córki, ponieważ nikt nie chciał ich poślubić bez otrzymania stosownego posagu. Mikołaj, po długich rozważaniach tekstów Pisma Świętego i modlitwie, postanowił uratować cnotę dziewcząt. Trzykrotnie, pod osłoną nocy, wrzucał przez okno pieniądze przeznaczone na posag dla każdej kolejnej siostry. Gdy sąsiad wyprawił już dwa wesela, postanowił dowiedzieć się, skąd biorą się tajemnicze pieniądze. Czuwał całą noc i ze zdumieniem odkrył, że to pogardzany przez niego Mikołaj wrzuca po raz trzeci pieniądze przez okno. Podziękował mu zawstydzony i postanowił zmienić swoje życie na zgodne z przykazaniami.
Współcześnie w Polsce, ale też na Wileńszczyźnie nocą z 5 na 6 grudnia, podkłada się dzieciom prezenty pod poduszką, w buciku lub umieszcza się je w dużej skarpecie. W wielu szkołach panuje zwyczaj wymieniania się drobnymi prezentami z wcześniejszym losowaniem „swojego mikołajka” czy „swojej mikołajki” (czyli osoby, którą się obdaruje)



