Po tym jak w ubiegłym tygodniu doszło do dwóch naruszeń granicy estońsko-rosyjskiej, rząd w Tallinnie postanowił przeznaczyć dodatkowe środki na rozbudowę zabezpieczeń granicznych.
Oba graniczne incydenty z zeszłego tygodnia miały miejsce na obejmujących dużą część estońsko-rosyjskiej granicy jeziorach. To trzy połączone ze sobą zbiorniki – Pejpus, Lämmijärv oraz Jezioro Pskowskie – które mają łącznie ponad 3,5 tys. kilometrów kwadratowych powierzchni. Potraktowane razem stanowią piąty co do wielkości rezerwuar słodkiej wody w Europie.
Jeziora są jednocześnie żeglowne, więc upilnowanie biegnącej po ich powierzchni granicy jest trudne. Pierwszy ubiegłotygodniowy incydent miał miejsce na jeziorze Lämmijärv. Estońscy strażnicy zauważyli mężczyznę jak przepływa łodzią na stronę rosyjską a po jakimś czasie wraca.
Został on zatrzymany, ale ponieważ na łodzi nie znaleziono żadnej kontrabandy czy innych ludzi, ukarano zatrzymanego wynoszącym 80 euro mandatem.
Drugi incydent miał z kolei miejsce na Jeziorze Pskowskim. W tym przypadku udało się płynącego łodzią mężczyznę zatrzymać zaraz po przekroczeniu granicy. Na łodzi także nie znaleziono niczego wiezionego nielegalnie, a zatrzymany tłumaczył się, że we mgle się pomylił i zboczył z kursu. Dostał mandat opiewający na 48 euro. Obaj ukarani to obywatele Estonii.
Więcej pieniędzy na ochronę granicy
Choć oba te incydenty okazały się niegroźne, to jednak pokazały, że działania o dużo wyższym stopniu szkodliwości są w rejonie granicy estońsko-rosyjskiej możliwe. Stąd decyzja rządu Estonii o przeznaczeniu dodatkowych środków na rozbudowę granicznych zabezpieczeń.
Chodzi zarówno o przyspieszenie budowy płotu na lądowych odcinkach granicy, jak i lepsze wyposażenie (m.in. w najnowocześniejsze drony) służb patrolujących graniczne jeziora oraz rzekę Narwę, która także płynie przez część granicy.
Łącznie granica Estonii z Rosją liczy prawie 340 kilometrów, ale tylko 135 kilometrów to odcinek lądowy (w dużej mierze zalesiony), a reszta to jeziora (127 kilometrów) oraz rzeka Narwa (76 kilometrów).
Na wzmocnienie zabezpieczenia wszystkich tych odcinków ma być z estońskiego budżetu państwowego przeznaczonych dodatkowych 2,8 mln euro. Rozporządzenie w tej sprawie podpisał już estoński minister finansów Mart Võrklaev.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

