Naujienų srautas

Wiadomości2023.10.27 15:54

„Utrata Wilna przez Polaków jest mniej bolesna niż utrata Wilna przez Litwinów“. Dyskusja potomków szlachty WKL

Renata Dunajewska, LRT.lt 2023.10.27 15:54

Wilno należy do Litwinów, a dla Polski ma znaczenie nostalgiczne. Jest to miasto, gdzie wykuwała się polska tożsamość narodowa – uważają potomkowie szlachty Wielkiego Księstwa Litewskiego Maciej Radziwiłł, Adam Zamoyski oraz Łukasz Sapieha. 

W Pałacu Wielkich Książąt Litewskich odbyła się konferencja naukowa „Wilno i jego wspólnoty w XIII-XXI w.: siedem stuleci historii współżycia w mieście”. Wydarzenie było poświęcone dziejom Wilna na przestrzeni 700 lat. Uczestnicy spotkania dyskutowali o roli tego miasta w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Jednogłośnie przyznali, że Wilno było wówczas ważnym centrum politycznym, nie pozostawało w cieniu Krakowa czy Warszawy.

Wydarzeniu towarzyszyła dyskusja na temat „Do kogo należy Wilno”, w której udział wzięli Maciej Radziwiłł, Adam Zamoyski oraz Łukasz Sapieha, potomkowie rodzin szlacheckich WKL, a dzisiaj historycy i mecenasi kultury.

– W dzisiejszych czasach nie mamy na Litwie bardziej autentycznych relacji ze starymi arystokratycznymi rodami. Głównie dlatego, że większości z nich fizycznie nie ma w naszym kraju. Często jednak, ku naszemu zdziwieniu, okazuje się, że przedstawiciele tych rodzin żyją, kontynuują swoją historię, mają nie tylko osobisty związek ze swoją litewską przeszłością – powiedział Rimvydas Petrauskas, rektor Uniwersytetu Wileńskiego, który moderował dyskusję.

Rektor twierdzi, że szlachta była bardzo ważną częścią Wilna, zwłaszcza po Unii Lubelskiej, kiedy utraciło większość swego statusu jako rezydencji politycznej, dwór władcy, władca coraz rzadziej tu zaglądał. To właśnie rody szlacheckie zapewniły Wilnu status jednego z głównych centrów, jego dalsze istnienie, budowali tu znakomite kościoły, pałace i wiele ważnych miejsc w Wilnie - Kościół św. Piotra i Pawła, pałace Chodkiewiczów, Radziwiłłów i in. Wiele rzeczy ma związek z fundacjami szlacheckimi. – Między innymi wydział prawa na Uniwersytecie Wileńskiem został założony przez rodzinę Sapiehów – dodał rektor.

Maciej Radziwiłł wskazał, że dla takich rodzin, jak Radziwiłłowie, Sapiehowie, Pacowie, Chodkiewiczowie Wilno było zawsze ważnym miejscem. Świadczy o tym fakt, że Radziwiłłowie mieli w Wilnie dziewięć pałaców.

Z kolei Adam Zamoyski przypomniał, że Wilno było drugim miastem Rzeczypospolitej. W końcu XVI w. Kraków stał się miastem prowincjonalnym. Nie jeździli do niego królowie. Wawel stał pusty.

– Za tych czasów Wilno było ogromnie ważne. Tutaj lub w Grodnie były trybunały litewskie, które decydowały o tym, co się działo na większej części Rzeczypospolitej. Wszystkie urzędy miały swoje odnośniki polskie i litewskie, np. wojsko czy skarb. Dlatego te wielkie rodziny miały w Wilnie pałace, budowały świątynie, bo tutaj też było centrum władzy – wyjaśnił Zamoyski.

Łukasz Sapieha powiedział, że Wilno odgrywało istotną rolę jako centrum, gdzie była określona wschodnia polityka Rzeczypospolitej.

– Przypomnę tu przede wszystkim wojny z Rosją, w mniejszym stopniu ze Szwecją o Inflanty, gdzie sporą rolę odegrało wojsko litewskie. Polityka była determinowana w Wilnie przez kanclerzy wielkich litewskich. Z tego właśnie powodu Wilno zostało bardzo zniszczone w połowie XVII wieku przez wojska rosyjskie, zginęło ponad 50 proc. populacji. A jeszcze wcześniej Wilno zostało zdewastowane przez duży pożar. W późniejszym okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów miasto nie było w stanie się podnieść po wojnach i dewastacjach. Natomiast cały czas grało militarnie bardzo dużą rolę – zaznaczył Sapieha.

Historycy mówili o roli Wilna w różnych kontekstach historycznych, opowiadali o roli ich rodów w rozwoju miasta oraz o swoim stosunku do niego.

Petrauskas zaznaczył, że Wilno to nie tylko historia. - To też dzień dzisiejszy i przyszłość. Wilno obecnie jest stolicą państwa Unii Europejskiej, najbardziej oddaloną na wschód. Z historii wiemy, że przestrzeń graniczna jest szansą dla miasta i kraju do odegrania ważnej, w pewnym sensie specyficznej, roli. Mogą tu się zrodzić jakieś ważne dla Unii decyzje, narracje – wskazał rektor najstarszej na Litwie uczelni.

Adam Zamoyski dodał, że Wilno odgrywało bardzo istotną rolę w ostatnich dziesięcioleciach XIX w. i na początku XX w., kiedy powstawały tutaj najważniejsze ruchy polityczne całego regionu – polskie, litewskie, żydowskie, białoruskie, łącznie z komunizmem.

– Wilno było łącznikiem pomiędzy Królestwem Polskim a Rosją. Tutaj się formowały wszystkie doktryny polityczne, które miały ogromny wpływ na Imperium Rosyjskie – wyjaśnia. Dodał, że dzisiaj biorąc pod uwagę sytuację w Rosji i na Białorusi, Wilno może odegrać istotną rolę.

Maciej Radziwiłł z kolei zaznaczył, że dzisiaj Wilno jest szczególnie ważne dla Białorusinów, których tożsamość narodową niszczy miński reżim.

– Zawód historyka na Białorusi stał się zawodem wysokiego ryzyka. W Polsce przebywa ich spora grupa, którzy nie mogą wrócić do kraju, bo grozi im więzienie. W ostatnich dziesięcioleciach na Białorusi nastąpił ogromny wzrost zainteresowania dawną historią, która przyciąga ten kraj do Zachodu – powiedział.

– Litwa ma czystą kartę, jest mniejszym krajem, nikogo nie zdominuje. Może być ośrodkiem jednoczenia Trójkąta Lubelskiego, który ma mieć czwarty kąt – dodał Radziwiłł.

Łukasz Sapieha zauważył, że Wilno może stać się centrum dialogu pomiędzy Zachodem a Ukrainą i Białorusią. Podkreślił, że te dwa kraje są teraz w zupełnie innej sytuacji.

- Ukraina, pomimo tego, co teraz przechodzi, jest w lepszej sytuacji. Dla niej tożsamość i obrany kierunek są ewidentne – powiedział Sapieha.

Uczestnicy dyskusji odnieśli się do współczesności Wilna i Warszawy, m.in. wzajemnej konkurencji.

– Nie ma sensu postrzegać w kategoriach rywalizacji, które miasto - Wilno czy Warszawa - są swoistym centrum polityki wschodniej. Oba miasta mają szerokie pole do współpracy – zauważył Sapieha. Wyraził nadzieję, że w przyszłości polityka Polski i państw bałtyckich będzie coraz bardziej zwarta i jednomyślna.

Maciej Radziwiłł, Adam Zamoyski oraz Łukasz Sapieha jednogłośnie stwierdzili, że Wilno jest litewskie.

– Jestem wielkim wyznawcą koncepcji ULB Jerzego Giedroycia (Ukraina-Litwa-Białoruś – przyp. red.). Dzisiaj wydaje się być oczywista. Polacy zrozumieli, że utrata Wilna przez Polaków jest mniej bolesna, niż utrata Wilna przez Litwinów – stwierdził Radziwiłł. – Wilno jest litewskie. Wilno jest moje. W jakiejś cząstce do niego należę – podsumował Maciej Radziwiłł.

Radziwiłłowi wtórował Zamoyski. – Wilno należało do wielkich książąt, potem należało do magnatów pochodzenia ruskiego, w XIX w. należało w dużej mierze do Żydów, było Jerozolimą Litwy i Wschodniej Europy. Próba zagarnięcia Wilna z powrotem do II Rzeczpospolitej była właściwie nieudolna. Teraz Wilno należy do Litwinów. A dla Polski obecnej Wilno ma znaczenie przede wszystkim nostalgiczne, archeologiczne – zaznaczył prelegent.

Łukasz Sapieha powiedział, że nie ma sensu przeciwstawiać się temu, iż Wilno jest dzisiaj litewskim miastem.

– Ale to nie oznacza, że Wilno nie było miejscem, gdzie w jakiś sposób wykuwała się polska tożsamość narodowa. Mówię o współczesnej tożsamości, w XIX-wiecznym znaczeniu tego słowa. Tutaj miały miejsce daleko idące carskie represje. Tutaj żyli i tworzyli ludzie, którzy walczyli o polską niepodległość – stwierdził uczestnik dyskusji.

LRT has been certified according to the Journalism Trust Initiative Programme

Najnowsze, Najchętniej czytane