Rośnie liczba Ormian, którzy opuszczają Górski Karabach. Z opanowanego przez Azerbejdżan regionu wyjechała już ponad 1/3 mieszkańców.
Według informacji podanych popołudniu przez rzeczniczkę prasową rządu Armenii Nazeli Baghdasarjan, Górski Karabach opuściło już przeszło 50 tys. osób. Przybywa ich bardzo szybko, bo jeszcze rano było to 42,5 tys.
Ormianie uciekają z Górskiego Karabachu, ponieważ obawiają się czystek etnicznych i prześladowań ze strony władz w Baku, które odzyskały kontrolę nad regionem przez wieki zamieszkiwanym głównie przez ludność etnicznie ormiańską, ale będącym de iure częścią Azerbejdżanu.
20 września, po trwających niecałą dobę walkach, w których nieuznawana międzynarodowo Republika Górskiego Karabachu nie otrzymała żadnego wparcia ze strony Armenii, karabascy separatyści złożyli broń. Krótko potem rozpoczął się exodus karabaskich Ormian.
Władze w Erywaniu przygotowały dla uchodźców z Górskiego Karabachu około 40 tys. miejsc, ale już wiadomo, że to za mało. Potrzeby mogą być zresztą jeszcze większe, bo według zapowiedzi przedstawicieli karabaskich władz, region może opuścić cała ormiańska społeczność licząca ponad 120 tys. ludzi. Już z Górskiego Karabachu wyjechało więcej niż 1/3 mieszkańców.
Były członek władz Górskiego Karabachu zatrzymany przez Azerbejdżan
Zdecydowana większość Ormian wyjeżdża z Górskiego Karabachu poprzez tzw. korytarz laczyński, docierając najpierw do liczącego niespełna 20 tys. mieszkańców miasta Goris. Tamta droga jest bowiem najkrótsza. Ale i tak podróż potrafi trwać prawie dobę, bo w okolicy granicy z Armenią utworzył się gigantyczny korek.
Swoje kontrole w tej okolicy prowadzą już zresztą nie tylko służby armeńskiej, ale także azerbejdżańskie, które usiłują wyłowić z tłumu uciekinierów obecnych lub byłych członków władz Górskiego Karabachu.
Dziś (27 września) zatrzymany został w tej okolicy Ruben Wardanian, kierował rządem Górskiego Karabachu od listopada 2022 roku do lutego 2023 r. Poinformowała o tym jego żona, która była świadkiem tego zatrzymania.
Wardanian jest jednym z najbogatszych Ormian i do niedawna był obywatelem rosyjskim (choć urodził się w Erywaniu). Obywatelstwa Rosji zrzekł się jednak około pół roku po tym jak Rosja najechała zbrojnie na Ukrainę.
Przeprowadził się wówczas do Górskiego Karabachu, wyjaśniając, że chce wesprzeć ten zamieszkały głównie przez Ormian region. Jego majątek szacowany jest na ponad 1 mld dolarów.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

