Prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienie o zarządzeniu terminu tegorocznych wyborów parlamentarnych na 15 października – przekazała w mediach społecznościowych jego kancelaria.
Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza wybory do Sejmu i Senatu nie później niż na 90 dni przed upływem czterech lat lat od rozpoczęcia kadencji, wyznaczając je na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem tego terminu.
W tym roku prezydent Andrzej Duda wybierał więc z czterech następujących terminów: 15 października, 22 października, 29 października oraz 5 listopada. Czas na wyznaczenie daty miał natomiast do 14 sierpnia.
O tym, że prezydent wybierze termin 15 października, świadczyły wcześniejsze nieoficjalne doniesienia, zgodnie z którymi zwrócił się on do Państwowej Komisji Wyborczej o zaopiniowanie właśnie tej daty. Wcześniej również spekulowano, że to ten termin jest najbardziej prawdopodobny.
Choć już od kilku tygodni politycy wszystkich partii organizowali różnego rodzaju wydarzenia w duchu kampanijnym, oficjalnie kampania wyborcza rusza dopiero po opublikowaniu postanowienia o zarządzeniu wyborów w Dzienniku Ustaw, do czego doszło we wtorek (8 sierpnia) wieczorem. Kampania potrwa do północy dnia poprzedzającego dzień głosowania.
Po ogłoszeniu swojej decyzji prezydent Andrzej Duda zaapelował w mediach społecznościowych o to, żeby wziąć udział w wyborach. - Przyszłość Polski jest sprawą każdego z nas! Korzystaj ze swoich praw! – napisał. W 2019 roku do urn poszło aż 61,74 proc. Polaków.
Treść została opublikowana w ramach współpracy LRT.lt z EURACTIV.pl.

